Kategorie opowiadań


Strony


Forum erotyczne





Urlop cz.1

Sex Telefon

Postanowiliśmy z mężem, że tegoroczny urlop spędzimy całą rodziną nad morzem. Przygotowania trwały juz od jakiegoś czasu. Zakupiłam nowy strój do opalania, sobie i moim dwóm córkom – 17 letniej Karolinie i 15 letniej Magdzie. One również nie mogły się już doczekać tego wyjazdu. Początek urlopu się zbliżał i nagle wiadomość, że mąż z powodu swoich obowiązków w pracy, musi przesunąć urlop o parę dni a domek został już wykupiony na określony czas urlopu. Sytuacja raczej typowa. Po dłuższej rozmowie mąż (Robert) zdecydował, że ja z córkami pojadę tak jak zaplanowaliśmy a on do nas dojedzie. Mam 38 lat, jestem średniego wzrostu (164cm), nie za gruba ani nie za chuda. Krótkie czarne włosy i spore piersi – no dobrze - bardzo spore piersi J Moje córki obie brunetki poszły w moje ślady i mimo młodego wieku, mają się czym pochwalić aż za nadto. Nasze nowe stroje na plażę uwidaczniały to bezlitośnie, co nam w ogóle nie przeszkadzało – żartowałam z córkami, że będziemy prowokować całe okoliczne wybrzeże. Mam bardzo dobry kontakt z córkami, mówimy sobie o wszystkim. Choć są dziewicami to wiem, że już nie raz pozwalały sobie na nieco więcej ze swoimi chłopakami. Wiem, że są rozsądne i mam do nich zaufanie. Nie raz opowiadały mi o swoich erotycznych doświadczeniach, w szczegółach opisywały mi jak zaspakajały ich obciągając ich kutasy ręką bądź biorąc do buzi. Śmiały się przy tym z ich nieporadności, gdy oni starali się je pieścić na różne sposoby. Pytały się też o moje doświadczenia. Ciekawiły je wszelkie szczegóły, np. jak ja odbieram obciąganie ustami, czy pozwalam sobie na to by facet spuszczał mi się do ust, jakie są moje ulubione pozycje, ilu miałam facetów zanim poznałam ich ojca, czy często się masturbuje a także to czy uprawiałam seks z kilkoma facetami na raz – zdarzyło się J Te nasze intymne pogaduchy bardzo nas do siebie zbliżyły.

Nadszedł wreszcie czas wyjazdu, mąż odwiózł nas na dworzec obiecując, że za trzy, cztery dni do nas dojedzie. Na miejsce dotarliśmy wczesnym popołudniem, domek był całkiem wygodny, dwa pokoje, malutka kuchnia, równie mała łazienka no i duży taras, a do plaży mieliśmy w linii prostej jakieś 300 m. Po rozpakowaniu i odświeżeniu się po podróży postanowiłyśmy w trójkę, że szkoda czasu bo pogoda śliczna i zabierając niezbędne rzeczy pognałyśmy w naszych nowych strojach na plażę. Trzeba przyznać, że nasza obecność wywoływała spore zainteresowanie wśród mijających nas panów. Ich wzrok przykuwały nasze duże biusty, które ledwo się mieściły w naszych skąpych strojach. Sprawiało nam to dużą przyjemność, zwłaszcza moim córkom, które cieszyły się, że wzbudzają takie zainteresowanie wśród starszych mężczyzn. Przy wejściu na plaże było wyjątkowo sporo plażowiczów więc postanowiłyśmy udać się w prawo aby rozłożyć nasze plażowe obozowisko w miejscu mniej zaludnionym. Musiałyśmy przejść spory kawałek gdzie upatrzyłyśmy sobie idealne, spokojne miejsce z dala od zgiełku i hałaśliwych plażowiczów. Szybko koc, parawan, i już byłyśmy gotowe – no tak czas się jeszcze nasmarować. I tak jedna drugą, miejsce przy miejscu, dokładnie smarowałyśmy się kremem. W trakcie tej wzajemnej oliwkowej przyjemności dostrzegłyśmy, że niedaleko nas opala się mężczyzna w wieku tak ok. 55-60 lat i jak na swój przypuszczalny wiek całkiem nieźle zbudowany. Ku naszemu zdumieniu ta jego niezła budowa była wyjątkowo niezła i co dziwne dokładnie widoczna. Trzeba przyznać, że facet miał ogromnego kutasa i choć był w zwisie prezentował się wyjątkowo okazale. Moje córki dostrzegły to i widać było po nich, że są zaskoczone i chyba nieźle podniecone. Pewnie kutaski ich chłopaków to mizerna namiastka tego czego były teraz świadkami. Karolina chyba podświadomie dotknęła przez strój swoje spore piersi, masując je i gapiąc się ostentacyjnie. Oblizała usta i powiedziała:

- Mamo on jest ogromny. Mój obecny chłopak ma największego spośród moich byłych a i tak wydaje się teraz mikry.

 Ów pan leżał sobie na boku czytając książkę a jego kutas zwisał sobie swobodnie. Jego wielkość potęgowało także to, że był całkiem wygolony. Gdy minęła pierwsza konsternacja pobiegłyśmy do wody ostudzić nieco nasze emocje. Muszę przyznać, że i ja byłam nieźle podniecona takim widokiem, bo nierzadko spotyka się takie cuda. W trakcie zabawy w wodzie córki pytały się mnie czy takie wielkie kutasy to coś normalnego, czy ja miałam już do czynienia z takimi okazami i czy chciałabym aby ten pan mnie przeleciał. Pytania dość retoryczne i przyznać muszę, że sama pierwszy raz widziałam na własne oczy taką pałę. Oczywista też była odpowiedź czy chciałabym aby ten pan mnie zerżnął. Nie chciałam jednak aż tak się deklarować i choć z mężem jesteśmy dość tolerancyjni dla siebie, to odpowiedziałam córkom, że ich ojciec mi wystarcza. Prawda jest taka, że z mężem nie raz mieliśmy drobne skoki na bok o których opowiadaliśmy sobie ze szczegółami. Jednak przed córkami staraliśmy się z tym nie obnosić. Po wyjściu z wody postanowiłyśmy coś zjeść. Słońce prażyło niemiłosiernie więc trzeba było rozłożyć taki dodatkowy półnamiot by rzucał kojący cień. Problem w tym, że robił to zawsze Robert, teraz go brak, a nam ni jak to nie wychodziło. Drugi problem  to taki, że w okolicy nikogo do pomocy prócz pana – tak tego pana z wielkim kutasem. Nie chciałam prosić córek by poszły poprosić o pomoc, bo widziałam ich pewne zażenowanie, więc chciał, nie chciał (raczej chciał) postanowiłam pójść do niego i poprosić o pomoc. Gdzieś tam w głębi duszy, sama była ciekawa jak to się wszystko potoczy. Biorąc głęboki oddech ruszyłam w jego kierunku, słysząc za sobą cichy chichot moich córek, które wyczuwały moje zakłopotanie. Jednak czemu się dziwić – szłam poprosić o pomoc gołego faceta, który miała nam pomóc rozłożyć ten cholerny namiot. My ubrane w stroje, fakt niewiele zasłaniające, ale jednak. On goły z wielkim wiszącym kutasem pośród nas. Uspokajał mnie nieco jego wiek bo w końcu mógłby być moim ojcem, a i zachowanie jego wskazywało sporą powściągliwość. Podeszłam do niego i zaczęłam:

- Dzień dobry, jestem Marta a tam są moje córki. Mamy problem z rozłożeniem takiego niedużego namiotu. Czy byłby pan tak uprzejmy nam pomóc?

Powoli unosząc oczy, przymrużone od oślepiającego słońca, właściciel ogromnego kutasa, który teraz z bliska wydawał się jeszcze większy, odpowiedział:

- Witam, mam na imię Zbyszek i jeżeli nie przeszkadza wam moja nagość to chętnie spróbuje pomóc. Ewentualnie mogę się ubrać.

Od razu chciałam niemalże krzyknąć, żeby tego nie robił. W porę się powstrzymałam i niby spokojnie, i z uśmiechem stwierdziłam:

- Nie ma takiej potrzeby, ja i moje córki już dokładnie sobie obejrzałyśmy pańskiego kutasa. Zrobił na nas niesamowite wrażenie i szkoda by było go chować.

Spytałam się także, czy to takie normalne opalać się tu nago? Odpowiedział:

- Prawda jest taka, że jesteśmy, na plaży przyjętej jako plaża dla naturystów. Tę niewidoczną granicę minęłyście niecałe 100 m wcześniej idąc w tym kierunku.

Poczułam się w pewnym sensie jak intruz. Zbyszek wstał otrzepał się z piasku a czyniąc to jego kutas zaczął się bujać jak wielkie wahadło. Oprócz kutasa bujały się także jego wielkie jądra. Wcześniej ich nie zauważyłam, ale muszę przyznać, że choć jego kutas był w zwisie niewiele krótszy niż mojego męża w wzwodzie – a nie miał małego (ok. 20cm), to jego wisząca moszna była równie długa, nie wspominając o wielkości jego jąder. Na ten widok zaschło mi w gardle, a widząc moje spojrzenie Zbyszek się tylko uśmiechnął i uspokoił mówiąc, że z jego strony nic mi nie grozi. Idąc z nim w kierunku naszego miejsca mogłam podziwiać jego ciało. Pomimo wieku miał dość gładką skórę pozbawioną zbędnego owłosienia – prócz głowy J Był siwiejącym dobrze zbudowanym mężczyzną – no i ten kutas. Pomimo wzrostu Zbyszka, tak ok. 180cm, jego pała wraz z jądrami, była mimo wszystko jakby za duża. Zbliżając się dostrzegłam moje córki, które siedziały i patrzyły się w naszym kierunku. Prawdę mówiąc wlepiały swoje rozmarzone oczy wiadomo gdzie. Gdy dotarliśmy na miejsce dziewczynki ładnie się przedstawiły i przystąpiliśmy do rozkładania tego namiotu. Trwało to, z pomocą Zbyszka, parę minut po czym zaprosiłyśmy go na chwilę aby z nami posiedział w cieniu i w ramach podziękowania poczęstowałyśmy go zimną wodą mineralną, która niestety już nie była tak zimna. Zaczęliśmy rozmawiać, Zbyszek siedział naprzeciw nas mimowolnie eksponując swoje cudo. Zauważyłam, że ciężko było moim córkom oderwać wzrok od zbyszkowego kutasa. Ja też miałam trudności, ale to chyba jemu nie przeszkadzało. Spytałam się skąd jest i co tutaj robi.

- Jestem emerytowanym żołnierzem, mam sporo wolnego czasu. Mój syn jest dorosły i poszedł w moje ślady. Żona odeszła ode mnie jakieś dwa lata temu, więc samemu w spokoju mogę oddawać się słodkiemu lenistwu na plaży.

Zaskoczył mnie fakt, że Zbyszek jest samotny, więc bez zażenowania spytałam się:

- Jak to możliwe, żeby od takiego przystojnego mężczyzny, z tak imponującym kutasem odeszła żona. Zawsze wydawało mi się, że to skarb mieć takiego faceta.

Zbyszek jakby trochę się speszył, spuścił wzrok i powiedział:

- Tak jakoś od czterech lat zacząłem miewać problemy z moją potencją. Początkowo było to sporadyczne i myślałem, że jest to efekt stresu, nadciśnienia pewnie też i wieku. Z czasem zaczęło to być coraz częstsze, aż w końcu przestał mi w ogóle stawać. Czasami przy dłuższej masturbacji coś tam z siebie wykrzesam, ale szkoda gadać.

Ta szczera rozmowa, trochę nas uspokoiła i fala zawstydzenia jakby ustąpiła. Pomyślałam, że to dobry pomysł, że może widok trzech nagich ciał podkręci trochę Zbyszka i zaproponowałam:

- Skoro wtargnęłyśmy, my tekstylne, na teren nagiej plaży, to chyba już czas aby zrzucić nasze nowe stroje. W sumie i tak niewiele zakrywają.

Zbyszek się uśmiechnął i stwierdził:

- Ładnie się prezentujecie, czasami coś osłonięte jest bardziej ponętne niż nagość. Jednak jak patrzę na was, na wasze imponujące piersi to jestem skłonny przyznać ci rację. Twoje piersi Marto są naprawdę wyjątkowe i miło by było je podziwiać w pełnej odsłonie.

Na te słowa Zbyszka stwierdziłam głosem nie znoszącym sprzeciwu:

- Dziewczyny rozbieramy się !

Karolina i Magda z wypiekami na twarzy i z zawstydzeniem zaczęły powoli ściągać symboliczne odzienie. Ja również pozbyłam się swojego i tak we trzy stałyśmy przed Zbyszkiem zupełnie nago, prezentując w słońcu swoje duże piersi i wygolone (jak zawsze) cipki.

Usiadłyśmy po tej naszej prezentacji. Myślałam, że widok trzech gołych lasek choć trochę ruszy zbyszkowego kutasa. Jednak on ani drgnął. Opowiedziałam mu, jak to z mężem przygotowywaliśmy się do urlopu, że musiałyśmy przyjechać tu bez niego i że Robert dotrze do nas za kilka dni.

Słońce w dalszym ciągu prażyło niemiłosiernie więc zaproponowałam:

- No dobra dość tych pogaduch idziemy wszyscy do wody się ochłodzić.

Na te słowa całe towarzystwo wstało i pobiegło w kierunku wody. Musiało to nieźle wyglądać, jak trzy nagie laski biegną a ich wielkie piersi bujają się na wszystkie strony. A pośród nich wysoki facet z równie rozbujanym kutasem i wielkimi jajami J Wpadliśmy do wody i zaczęło się wielkie wspólne pluskanie, chlapanie, przewracanie. Podczas tych zabaw Zbyszek miał niejedną okazję wymacać nas wszystkie dokładnie. Moje córki z początku się krępowały, gdy nagi starszy mężczyzna, który z racji swojego wieku, mógłby być ich dziadkiem, dotyka każdego miejsca ich ciała. Z czasem Karolina i Magda przestały się krępować i już bez ceregieli wskakiwały na niego, obściskiwały go obie niejednokrotnie dotykając jego kutasa. Zauważyłam, że ich zabawy zaczęły skupiać się głównie na jego kutasie, często łapiąc go i ciągnąc za sobą. Zbyszek również nie odmawiał sobie i z nieskrywaną przyjemnością dotykał dużych piersi i cipek moich córek. Ja sama również brałam udział w tym szaleństwie. Często podpływałam do Zbyszka i w nielicznych chwilach gdy nie było przy nim moich córek ocierałam się o niego całym swoim ciałem. Czułam na piersiach jego wielkiego kutasa, brałam go między uda i ściskałam, chwytałam go w dłonie i próbowałam pod wodą obciągać, ale moje córki natychmiast zjawiały się przy nas i przejmowały inicjatywę. Po pewnym czasie wyczerpała nas ta zabawa i postanowiliśmy wrócić na gorący piasek. Wracaliśmy już powoli. Nasze mokre ciała błyszczały w słońcu, sutki nam sterczały od chłodnej wody, ale kutas Zbyszka ani drgnął. Bujał się na wszystkie strony, wymasowany wytarmoszony, wyobciągany – i nic. Usiedliśmy na kocu i zaczęliśmy się wspólnie wycierać, tzn. Ja Karolinę a Zbyszek Magdę. Zauważyłam, że robi to bardzo dokładnie a Magda z zamkniętymi oczami poddawała się tej czynności. Dotykał jej piersi, masował je przez ręcznik, wycierał brzuch. Poprosił by Magda rozszerzyła uda, i jak to uczyniła dokładnie wytarł jej cipkę, choć ona, i tak w dalszym ciągu była wilgotna z podniecenia. Magda poddawała się zabiegom Zbyszka już bez żadnego wstydu. Leżała przed nim z rozłożonymi nogami pozwalając mu się dotykać. Był to ciekawy i podniecający zarazem widok jak starszy mężczyzna dotyka ciała 15 letniej dziewczyny. Gdy skończył wycierać jej nogi nastąpiła zmiana i Magda zrewanżowała się Zbyszkowi, jak się okazało równie zmysłowym wycieraniem. Uklęknęła za nim i zaczęła wycierać mu plecy. Robiła to powoli i czule. Później przytuliła się do jego pleców swoimi sterczącymi dużymi piersiami i zaczęła wycierać jego ręce, brzuch schodząc powoli niżej. W tej pozycji było to trochę niewygodne, więc poprosiła Zbyszka by się położył na plecach a ona przystąpiła z wypiekami na twarzy do wycierania tego najważniejszego. Obie z Karoliną siedziałyśmy obok i przyglądałyśmy się jak Magda delikatnie chwyta w ręcznik kutasa Zbyszka i zaczyna go wycierać. Zsunęła mu napletek i naszym oczom ukazała się sporej wielkości główka. Magda wpatrywała się jak zauroczona, z reszta nie tylko Magda. To wycieranie trwało zdecydowanie dłużej niż reszty ciała naszego nowego znajomego. Jak już trochę ochłonęłyśmy stwierdziłam:

- Skoro już jesteśmy susi to czas się nasmarować bo słońce, już nie tak bardzo ale jeszcze dość mocno grzeje.

 Tym razem to Ja smarowałam Magdę a Zbyszek przystąpił do smarowania ciała Karoliny. W zachowaniu Zbyszka było widać ewidentne podniecenie. Dotykanie nagiej Karoliny było dla niego niesamowitym przeżyciem, jednak jego ogromny kutas wisiał. Smarował jej plecy, ręce. Następnie przeniósł się na przód i z nieskrywanym podnieceniem w oczach zaczął smarować piersi Karoliny. Z czasem przestało to być już tylko smarowanie. On ją po prostu pieścił, ugniatał jej duże piersi, jego ruchy były zdecydowanie silniejsze, co powodowało że córka zaczęła lekko pojękiwać. Trzymała go za kutasa i oddała się jego dłoniom. Jedną ręką ugniatał z całych sił to jedną, to znów drugą pierś, zaś druga ręka przeniosła się na cipkę. Jego palce rozszerzyły wargi i dobrały się do jej łechtaczki. Patrzyłam jak zahipnotyzowana, jak starszy facet pieści moją nastoletnią córkę. W innych okolicznościach pewnie nie pozwoliłabym na to, a tu siedziałam i patrzyłam jak moja starsza córka zbliża się do orgazmu. Nie trzeba było na to czekać zbyt długo. Intensywne masowanie piersi i łechtaczki mojej córki doprowadziły ją do orgazmu. Wiła się i jęczała, ciągnęła z całych sił kutasa Zbyszka. Pierwszy raz widziałam orgazm swojej córki – to był piękny widok. Karolina przez jakiś czas nie była w stanie się ruszyć przeżywając w dalszym ciągu swój orgazm. Z nastałej ciszy wyrwał nas dzwonek mojego telefonu. Spojrzałam – dzwonił Robert. Odebrałam telefon:

- Cześć Robert… jesteśmy właśnie na plaży, jest cudowna pogoda, więc postanowiłyśmy od razu poopalać się, tym bardziej że robimy to na plaży naturystycznej.

Zaśmiałam się, bo w słuchawce nastała cisza, Robert się tego nie spodziewał a ja kontynuowałam:

- Nic się nie bój, jesteśmy tu wszystkie trzy bezpieczne. Poznałyśmy tu przemiłego pana Zbyszka, który wspólnie z nami opala się. Poprosiłam go o pomoc z rozłożeniem tego twojego namiotu i tak jakoś się zgadaliśmy. Dziewczynki bardzo go polubiły. Wiesz już kiedy będziesz mógł do nas dojechać?

- Nie wiem jeszcze odparł Robert – wydaje mi się, że maksymalnie 3 do 4 dni.

- No to czekamy na ciebie, przyjeżdżaj jak najszybciej, całuję cię mocno - pa.

Po zakończonej rozmowie postanowiłam nasmarować Zbyszka kremem. Podobnie jak Magdzie, i mnie nie zajęło zbyt wiele nasmarowanie jego pleców, rąk, czy nóg. Natomiast smarowanie Zbyszka pały zostawiłam sobie na deser. Faktem jest że było co smarować, jego wielki kutas nie mieścił się w dłoniach, ciekawa byłam jak taka pała prezentuje się w pełnym wzwodzie. Smarowałam go i smarowałam. Bardziej przypominało to obciąganie. Główka jego kutasa raz po raz pojawiała się by znów zniknąć w napletku. Dokładnie też zajęłam się jego wielkim workiem z jadrami, wielkości prawie kurzych jaj. Mogłabym to robić godzinami. Pomyślałam sobie w myślach co by Robert powiedział jakby zobaczył mnie i nasze córki w tej sytuacji.

Po tym wszystkim gdy emocje opadły i wszyscy świeciliśmy się jak prosiak na rożnie - zwłaszcza cipka Karoliny – kontynuowaliśmy pogaduchy, leżąc na plecach i opalając się.

Spytałam Zbyszka:

- Naprawdę nic nie czułeś, nie wywołały u ciebie erekcji zabawy w wodzie ze mną i z moimi córkami? Potem gdy Magda cię wycierała a ja smarowałam twojego kutasa?

Zbyszek spojrzał na mnie i odpowiedział:

- Wiesz Marta, jesteś ładną kobietą masz apetyczne ciało, twoje ogromne piersi zmuszają do dotyku. Dotykanie a w zasadzie pieszczenie twoich córek było równie nieziemskim doznaniem. Byłem podniecony do granic, ale tylko w myślach, w gestach, w zachowaniu. Nie ma to przełożenia na erekcję. Prawda jest taka, że z tego powodu odeszła ode mnie moja żona. Związała się ze znajomym ze swojej pracy. Nie wspomnę już jak drwiła ze mnie mówiąc, jak cudownie jej jest w łóżku ze swoim kochankiem. Było minęło.

Karolina już doszła do siebie. Słysząc to co powiedział nasz znajomy podniosła się i spytała:

- Mamo czy mogłabym jeszcze raz spróbować obciągnąć panu Zbyszkowi jego członka? Może udałoby mi się go postawić.

Przyznam się, że sama miałam na to piekielną ochotę, ale nie chciałam przed córkami tak się odsłaniać. Powiedziałam:

- Jeżeli Zbyszek nie ma nic przeciwko to możesz spróbować. Ja z Magdą chętnie to sobie obejrzymy.

Karolina z błaganiem w oczach odwróciła się do Zbyszka, przytuliła do niego swoje duże piersi i spytała się:

- panie Zbyszku czy mogłabym panu obciągnąć?

Zrobiła to w taki sposób, że żaden facet na świecie nie odmówiłby J Zbyszek nic nie powiedział tylko leżąc na plecach, rozsunął nogi i wyeksponował nam swojego kutasa, który ze schowaną główką leżał na prawym udzie a jego wielkie jaja spoczywały na ręczniku pomiędzy udami. Karolina z fascynacją w oczach uklęknęła nad Zbyszkiem w pozycji 69, prezentując jego oczom swoją cipkę w całej krasie, błyszczała się z podniecenia. Karolina pochyliwszy się nad kutasem wzięła go delikatnie w dłoń, którą nie była w stanie objąć go całego. Zsunęła napletek ukazując nam jego główkę. Delikatnie ją pocałowała i zaczęła wolnymi ruchami obciągać tą wielką pałę. Mogła by to robić dwiema dłońmi a i tak pozostałoby jeszcze sporo miejsca. W rytm obciągania, kutas Zbyszka wyginał się na wszystkie strony, był grubszy niż przedramię Karoliny. W takiej pozycji jej duże piersi zwisały ponętnie nad Zbyszkiem bujając się. Było to szalenie podniecające dla niego. Zaczął łapać Karolinę za piersi, ugniatać je, jednocześnie całując i ssąc jej cipkę. Zauważyłam, że i Magda nie może usiedzieć na miejscu więc skinęłam na nią by pomogła siostrze. Uklęknęła między nogami Zbyszka i dodając swoją dłoń razem z Karoliną zaczęły obciągać jego kutasa na dwie dłonie. Zmieściła by się trzecia a pewnie i czwarta, ale drugą dłonią Magda zaczęła masować Zbyszkowi jądra. W pewnym momencie chwyciła je w dłoń, tzn. na tyle na ile była w stanie i zaczęła je mocno ciągnąć. Wydawało mi się, że taka pieszczota może przynieść ból, ale zamknięte oczy Zbyszka,  jego zmysłowe pojękiwanie uświadomiło mi, że moje córki wiedzą co robią. Magda naciągnęła Zbyszkowi jądra tak mocno, że wydawało się iż niewiele brakuje by sięgnęły kolan. Widok nieziemski – dwie nastoletnie dziewczyny obciągają wspólnie wielkiego kutasa starszemu mężczyźnie. Ciągnęła jego jądra do granic wytrzymałości. On zaś ugniata piersi Karoliny liżąc jej cipkę. I ja dłużej nie mogłam wytrzymać. Położyłam się obok Zbyszka, przytulając do niego swoje wielkie piersi. On Ugniatał Karoliny piersi już tylko jedną dłonią zaś drugą zaczął pieścić moją cipkę. Ja postanowiłam dołączyć do moich córek i dołożyłam swoją dłoń. Teraz już we trójkę, wspólnie z córkami obciągałam Zbyszkowi jego pałę. Istna orgia czułości, perwersji i nieziemskiej przyjemności. Dobrze że mieliśmy dość wysoki parawan a pozostałą nieosłoniętą cześć wypełnił ów namiot , więc nasze ekscesy nie były dla nikogo widoczne. Trwało to już dłuższą chwilę, dziewczynki uwijały się nad wyraz sprawnie. Ku uciesze nas wszystkich kutas Zbyszka zaczął powoli się powiększać, jeżeli w ogóle to było jeszcze możliwe. Zrobił się nieco twardszy i jeszcze dłuższy. Obciągałyśmy pałę Zbyszka jak szalone. Magda z Karoliną na zmianę brały do buzi odsłoniętą główkę, ssały ją i lizały. Kutas wyglądał jakby osiągnął stan „półwzwodu” – cudowny widok. Zaczęłam się mocno całować ze Zbyszkiem, on całą dłonią penetrował moją cipkę w środku. Byłam mokra, podniecona na maksa i bliska orgazmu. Nagle ciałem Zbyszka targnął mocny skurcz, wypiął biodra do góry, jeszcze bardziej eksponując wielkiego kutasa. My bez przerwy obciągałyśmy mu pałę. Magda w dalszym ciągu ciągnęła Zbyszka za jaja. To nie mogło już dłużej trwać. Zbyszek wytrysnął wprost na twarz Magdy, kolejne wytryski wylądowały na piersiach dziewczynek, zalewając także nasze dłonie. Kiedy ostatnie krople spermy zostały już przez nas wyciśnięte, kiedy obie panny jeszcze trochę poobciągały sobie tego na wpół stojącego kutasa, wszyscy opadliśmy z wycieńczenia. Po chwili Magda z Karoliną zaczęły sobie rozsmarowywać Zbyszka spermę na piersiach a ja wzięłam jego kutasa do ust i wylizałam mu go do czysta. Córki patrzyły z uśmiechem jak wylizywałam Zbyszkowi jaja, jak próbowałam wsadzić go sobie całego do ust. Nie było szans, zmieściła się może z 1/3. Ssałam mu pałę jeszcze z parę minut po czym przytuliłam się do niego. Dziewczyny wstały i pobiegły do wody obmyć się a ja zaczęłam się na nowo całować ze Zbyszkiem – było mi tak przyjemnie. Korzystając z okazji usiadłam na Zbyszku tak, że moją cipką masowałam jego kutasa. Jeździłam po nim wprzód i w tył nawilżając go mokrą cipką. Moja łechtaczka ocierała się o jego pałę, byłam bliska orgazmu. Pochyliłam się nad nim by głaskać jego ciało moimi wielkimi, wiszącymi piersiami. Zbyszek mógł w końcu nacieszyć się ich widokiem i dokładnie je wymasować. Są wielkie więc nie mieściły mu się w dłoni. On patrzył mi prosto w oczy. Chyba niedowierzał w to czego doświadczył i doświadcza w dalszym ciągu. Spytał się cicho:

- Co na to twój mąż, gdy dowie się, że pieściłem jego córki i jego żonę? Nie będzie miał mi za złe?

Nie przerywając jazdy na jego pale, chwilę się zastanowiłam i odpowiedziałam:

- Zbyszku zrobiłyśmy to dla naszej wspólnej przyjemności. Ja z mężem mam dość swobodny układ. Kochamy się, ale pozwalamy sobie na małe co nie co na boku. Nigdy nie robiliśmy sobie z tego tajemnicy – to pewien rodzaj zaufania. Co do córek, to i z nimi mam bardzo dobry kontakt. Mówią mi o wszystkim, nawet o swoim seksie ze swoimi chłopakami. Są jeszcze dziewicami, ale pozwalam im na nieco więcej swobody. Dużo czasu poświęciłam na to by wyjaśnić im wszelkie niuanse związane z seksem. Miały już kilku chłopaków i każdemu z nich, jak mówiły, obciągały. Ich dzisiejsze zachowanie, pewnie było wynikiem tego, że twój kutas jest taki ogromny. Jak go zobaczyły pierwszy raz były zszokowane. Wiedziałam, że mają ogromną ochotę choćby go dotknąć.  

Mówiąc to cały czas masowałam cipką pałę Zbyszka a moje piersi były przez niego niemal maltretowane.. Nagle moje ruchy stały się bardziej energiczne. Coraz mocniej tarłam łechtaczką o zbyszkowego kutasa. Efekt był do przewidzenia. Dostałam orgazm, który powalił mnie na niego. Przygniotłam go swoim obfitym biustem i leżałam tak przez chwilę w bezruchu. Widząc powracające córki, położyłam się obok Zbyszka. Karolina usiadła z drugiej strony wzięła w dłoń jego kutasa i powiedziała:

- Widzę mamo, że nie dałaś odpocząć panu Zbyszkowi. Panie Zbyszku chciałam panu bardzo podziękować, wytrysk był ekstra. Szkoda że nam się nie udało, ale mam nadzieję, że było przyjemnie.

Leżeliśmy i rozmawialiśmy jeszcze z godzinkę. Powoli dzień na plaży zaczął się kończyć, ludzi było coraz mniej, robiliśmy się głodni. Postanowiliśmy wracać do domku. W drodze powrotnej Zbyszek opowiadał nam o swoim pobycie tu nad morzem, że jednym z powodów jakie go tu przywiodły było poznanie kobiety, z którą chciał kolejny raz spróbować swoich sił. Mówił dalej:

- Widzisz Marto, mój znajomy lekarz przepisał mi tabletki, no wiesz te niebieskie. Chciałem sprawdzić jaki będzie skutek po ich zażyciu, czy będę mógł w pełni zadowolić kobietę. To dla mnie ważne. Dlatego przyjechałem tu i mam zamiar poznać kogoś na taki niezobowiązujący układ.

- Dlaczego masz szukać – powiedziałam – przecież my poznaliśmy się już wystarczająco dobrze. Na tyle dobrze, że możemy sobie pozwolić na niezobowiązujący seks. Chętnie pozwolę ci się zerżnąć. Możemy np. umówić się dzisiaj wieczorem, jak dziewczyny pójdą spać. Będziesz mógł wtedy do woli mnie pieprzyć przez całą noc.

Zbyszek nic nie powiedział – chyba nie wiedział jak ma zareagować. Naszej rozmowie przysłuchiwały się moje córki. Nagle Karolina powiedziała:

- Mamo my też chciałybyśmy zobaczyć członka pana Zbyszka jak mu stoi.

Zaniemówiłam z wrażenia. Wyglądało na to, że chciały się one przyglądać jak ich matka będzie rżnięta przez ogromnego kutasa obcego faceta. Faktem jest, że nieraz opowiadałam im jak to jest podczas stosunku. Opisywałam ze szczegółami jak kochałam się ze swoimi partnerami, ale co innego opowiadać a co innego robić to w ich towarzystwie. Inna sprawa, że taki praktyczny instruktarz pewnie by im się przydał, tym bardziej że prędzej czy później stracą swoje dziewictwo, i zaczną uprawiać regularny seks.

- Moje drogie panny, wy przecież jesteście dziewicami, macie jeszcze czas na takie rzeczy.

- Mamo pozwól nam, będziemy się tylko przyglądać. – Karolina nie odpuszczała.

- No dobrze dziewczyny – powiedziałam – jeżeli wasze towarzystwo nie będzie przeszkadzać Zbyszkowi to zrobimy wam pokaz solidnego rżnięcia.

Karolina, mając już chyba w tym praktykę, zbliżyła się do idącego obok Zbyszka i z maślanymi oczami spytała się:

- Panie Zbyszku, nie będzie pan miał nic przeciwko jak ja z Magdą będziemy się przyglądać. Chciałybyśmy zobaczyć jak wygląda pana członek w pełnym wzwodzie. Bo widzi pan, nasi chłopcy nie mają aż tak wielkich członków. Spuszczają się szybko i koniec zabawy. Z panem to jest zupełnie inaczej.

Mówiąc to przytuliła się do niego – wiedziała jak to robić mała wiedźma. Zbyszek spojrzał na mnie pytającymi oczami. Po chwili powiedział:

- Marto jeżeli ty nie masz nic przeciwko to taka miła widownia może tylko podkręcić i tak już gorącą atmosferę.

Chwilę się zastanawiałam, i nie mając już innych argumentów zgodziłam się.

- Zrobimy to u nas w domku. Zbyszku przyjdziesz do nas po 21, zjemy kolację a potem zobaczymy co z tego wyniknie. Wcześniej zażyj viagrę a ja spróbuję postawić ci tę pałę na baczność. Jeżeli nic z tego nie wyjdzie to i tak postaram się abyś miał co wspominać.

Mówiąc to skręciłyśmy na nasze pole kempingowe a Zbyszek odchodząc w kierunku swojego domu wczasowego podziękował nam za wspaniały dzień całując nas grzecznie w policzki. Idąc myślałam o tym wszystkim co się wydarzyło tego popołudnia. Nie spodziewałam się, że sprawy przybiorą taki obrót, że razem z moimi córkami będę obsługiwała faceta z ogromnym kutasem, że tak szybko i bez oporów pozwolę sobie na to. To chyba wynikało z tego, że Robert będzie dopiero za parę dni a ja już od kilku dni nie miałam solidnego rżnięcia. Zdumiało mnie także to, że moje córki biorą w tym aktywny udział. Inna sprawa, że lepiej jak to robią pod moją kontrolą.

Po powrocie z plaży do naszego domku musiałyśmy się odświeżyć. Pobyt na plaży dostarczył nam naprawdę wiele emocji, kosztował nas też sporo wysiłku. Nie rozmawiałam z córkami o naszych przeżyciach, tylko dokończyłyśmy się rozpakowywać i zajęłyśmy się przygotowaniem kolacji. Dzień był upalny a wieczór wcale nie zapowiadał się lżejszy. Pomimo zachodu słońca w dalszym ciągu było gorąco tak więc kolację zaplanowaliśmy lekką, za to dużo zimnych napojów. Z pewnością przydadzą się, zważywszy na nasze wieczorne plany. Czas szybko zleciał na tych przygotowaniach. Nie myślałam, że będziemy podejmować gości podczas naszego pobytu nad morzem, więc nie miałam ze sobą jakiś szykowniejszych ciuchów. Z resztą wieczór był gorący i zapowiadał się raczej swobodnie więc założyłam tylko nieco dłuższy tshirt, zakrywający ledwo moją cipkę i śladowej wielkości stringi. Bez biustonosza moje piersi bujały się swobodnie na wszystkie strony. Moje dziewczynki jakby wyczuły moje intencje i również przyodziały się w koszulki i stringi. Jedynie Magda zamiast tshirta założyła koszulkę na cienkich ramiączkach i bardzo wydekoltowaną. Dobrze wiedziały małe szelmy jak prowokować. Ciekawe po kim to mają. Wszystko było już przygotowane, czekałyśmy tylko na naszego gościa. Do 21 było jeszcze trochę czasu więc postanowiłam porozmawiać z córkami.

- Słuchajcie dziewczynki – zaczęłam – to co się wydarzyło dzisiaj na plaży, to dość niecodzienna sytuacja. Pozwoliłam sobie na to bo strasznie miałam ochotę na seks - tato przyjedzie dopiero za parę dni. Natomiast mam mieszane uczucia co do waszego uczestnictwa w naszych zabawach. Widziałam jak patrzyłyście na Zbyszka, jaki podniecił was widok jego wielkiego penisa. Wiem że jesteście jeszcze bardzo młode, ale wiem też że mogę na was liczyć i ufać wam. Dlatego pozwoliłam na to byście mogły doświadczyć kontaktu z dorosłym mężczyzną. Mam nadzieję, że to doświadczenie a także to co zaplanowałyśmy na dzisiejszy wieczór wiele wam da. Chciałabym też was prosić abyście zachowały dla siebie to co się wydarzyło i ma się zdarzyć. Jak przyjedzie tato, to sama z nim porozmawiam i mu wszystko wyjaśnię.

Dziewczyny siedziały i słuchały w milczeniu. Po chwili odezwała się Magda:

- Mamo ale pozwolisz nam, abyśmy przyglądały się jak będziesz uprawiać seks z panem Zbyszkiem? Tak jak obiecałaś.

- Tak pozwolę, jeżeli w ogóle te tabletki pomogą. Pokaże wam seks w kilku pozycjach a potem sobie grzecznie pójdziecie spać. Ja chciałabym później zostać sama ze Zbyszkiem.

W tym momencie wszedł na taras nasz gość. Przyniósł butelkę wina i przywitał się z nami jakbyśmy się nie widzieli od lat. Wyściskał nas i wycałował, na całowaniu ze mną trochę mu zeszło. Zasiedliśmy do stołu i w dobrych humorach zaczęliśmy kolację. Było dużo śmiechu i wspominania naszych plażowych wybryków. Zbyszek z pewnym skrępowaniem wspominał te nasze zabawy.

- Muszę wam przyznać – powiedział – że nie spodziewałem się, że ten dzień będzie miał aż taki cudowny przebieg. Liczyłem, że uda mi się poznać jakąś miłą kobietę z racji swojego wieku i doświadczenia bardziej pasującą do mnie. Nie marzyłem nawet, że doświadczę takiego szczęścia. W moim wieku raczej mało prawdopodobne bym mógł liczyć na jakąkolwiek poufałość z kobietą w twoim wieku Marto. Natomiast to, że twoje córki też będą w tym uczestniczyć to już przekraczało wszelkie moje wyobrażenie. Masz bardzo ładne córki i mimo młodego wieku są bardzo rozwinięte o czym mogłem się przekonać podczas zabawy wodzie. Przyznam się bez bicia, że świadomie dotykałem cudowne ciała. To było niesamowite doświadczenie. Cieszyło mnie także to jak przełamałyście początkowy wstyd i zaczęłyście dokładnie mnie obmacywać. Wasze ciągłe ciąganie mnie za penisa było bardzo podniecające. Dziękuję wam, nawet nie wiecie ile to dla mnie znaczy, zwłaszcza w mojej sytuacji. Cieszę się również z tego, że nie zniechęciłyście się tym, że mi nie stanął. To nie wasza wina a jedynie moja niedyspozycja.

Przez chwilę siedzieliśmy w milczeniu. Było mi niezmiernie miło, że taki dorosły mężczyzna w taki sposób zareagował na nasze starania. Kolacja się kończyła i nadszedł czas abyśmy zrealizowali to co zaplanowaliśmy. Jednak całej naszej czwórce jakoś trudno było przejść do sedna. Żeby zakończyć tą niezręczną ciszę spytałam się Zbyszka:

- Zbyszku czy zażyłeś viagrę tak jak planowałeś?

- Tak, zaraz przed wyjściem do was, wziąłem jedną tabletkę, tak jak polecił mi mój znajomy.

- To w takim razie chodźmy do mojego pokoju tam jest duże łóżko, sprawdzimy jak się sprawy mają.

Wstaliśmy od stołu, nalałam do dwóch szklanek, bo kieliszków nie było, zbyszkowego wina i udaliśmy się do pokoju. Dziewczynki nie odstępowały nas na krok, szybko usadowiły się na dwóch fotelikach, naprzeciw łóżka. Przyznam że chwila była dość krępująca. Nawet to co się wcześniej wydarzyło, jakby już nie istniało a skrępowanie wzięło górę. Może dlatego, że to wcześniej było takim spontanicznym aktem, natomiast to co się miało wydarzyć to jak występ w teatrze – trema J Lody przełamał Zbyszek. Stanął przed łóżkiem, tzn. między łóżkiem a fotelikami na których siedziały dziewczynki. Zdjął koszulkę oraz spodenki. Pozostał jedynie w bokserkach. Dziewczyny patrzyły jak zauroczone na gigantyczne wybrzuszenie w bokserkach. Po chwili zdjął i je. Stanął przodem do dziewczynek z wielkim wiszącym kutasem. Dziewczyny nie odrywały oczu od jego pały. Uśmiechnął się i usiadł na krawędzi łóżka, rozstawił szeroko swoje uda i położył się na plecach. Kutas razem z jego wielkimi jajami zwisał swobodnie ku podłodze, niemalże jej dotykając. Stałam z boku łóżka przyglądając się tej sytuacji. Podziwiałam jego ciało i to co miałam nadzieje postawić na baczność. Powolutku, i najbardziej jak umiałam, zmysłowo zdjęłam koszulkę a następnie stringi. Stałam naga a Zbyszek patrzył na mnie wielkimi oczami. Wyprostowałam się, wypięłam piersi do przodu by mógł mnie sobie obejrzeć. Wzięłam łyk wina, weszłam na łóżko i klęknęłam nad Zbyszkiem w pozycji 69 eksponując mu swoją cipkę najbardziej jak mogłam. Zbyszek położył swoje dłonie na mojej pupie i od razu zaczął lizać moją łechtaczkę. Ten pierwszy dotyk spowodował, że cała zadrżałam. Klęczałam tak podparta na rękach nad jego kutasem. Zbyszek wprawnie dossał się do mojej cipki. Zaczęłam powoli pojękiwać patrząc w oczy moim córkom. Siedziały bardzo blisko nas więc widziały wszystko dokładnie. Było mi cudownie. Zbyszek przeniósł swoje dłonie z pupy na moje wiszące cycki, zaczął je masować. Jego kutas lekko napęczniał (jakby wcześniej nie był gruby) i zdecydowanie się wydłużył. Chwyciłam go w lewą dłoń, podniosłam do góry, zsunęłam napletek i wsadziłam do ust odsłoniętą główkę. Zaczęłam ją ssać. Trzymając zbyszkowego kutasa w ustach, obciągając go miarowo powolnymi ruchami patrzyłam się na moje córki - były jak zahipnotyzowane. Mimowolnie zaczęły pieścić swoje cipki. Przyspieszyłam rytm obciągania, moja ręka wykonywała obszerne ruchu, ssałam zapamiętale tą wielką pałę. Po dłuższej chwili zmieniłam rękę, przyspieszając jeszcze bardziej. Ku mojemu zdumieniu kutas Zbyszka zaczął robić się twardy, jego główka jeszcze bardziej napęczniała, także z trudem mieściła mi się w ustach. Zauważyłam, że moje starania zaczynają przynosić efekt. Choć pewnie był to skutek zażycia viagry. Teraz to nie miało znaczenia. Obciągając go w dalszym ciągu, stwierdziłam że kutas Zbyszka osiągnął pełny wzwód, był ogromny. Ponownie zmieniłam rękę bo trzeba przyznać było co obciągać. Skóra na członku zsunęła się całkowicie, odsłaniając już na stałe wielką główkę – to wyglądało jak maczuga. Zbyszek w dalszym ciągu ssał moją łechtaczkę, miętosił moje wiszące cycki, a ja czułam zbliżający się orgazm. Obciągając, ssąc i będąc lizaną zaczęłam głośno jęczeć. Byłam jak w amoku, zaczęłam drżeć, w dalszym ciągu patrząc na moje córki. One również były zauroczone tym co widziały. Widziały jak ich matka obrabia wielką pałę obcemu facetowi, jak ten facet liże jej łechtaczkę, miażdży jej piersi doprowadzając do niesamowitego orgazmu. Nagle przeszył mnie gwałtowny skurcz, znieruchomiałam, poczym podniosłam się i zaczęłam jak szalona, już nie jęczeć, tylko wyć i ocierać się cipką po całej twarzy Zbyszka. Nie kontrolowałam się, trwało to obłędnie długo. Jego twarz była cała mokra od mojej cipki. Padłam jak zabita, przygniotłam go swoimi cyckami a cipkę w dalszym ciągu penetrował jego język. Byłam wykończona, ale też zadowolona – kutas Zbyszka sterczał w pełnym wzwodzie i była w tym też i moja zasługa. Leżąc tak na Zbyszku całowałam jego kutasa, podniosłam go do góry by pokazać go w całej okazałości moim dziewczynkom. Były zafascynowane jego wielkością, klęknęły przy łóżku, ujęły go w swoje dłonie i zaczęły powolutku obciągać. Zeszłam a raczej zsunęłam się ze Zbyszka położyłam się obok niego na plecach i z zamkniętymi oczami dochodziłam do siebie. W tym czasie Zbyszek podniósł się i siedząc patrzył jak moje córki obciągają i całują jego pałę. Minęło ładnych parę minut zanim doszłam do siebie, gdy w tym czasie moje panny w najlepsze zajęły się jego kutasem. Podniosłam się i przytuliłam swoimi piersiami do pleców Zbyszka. Obserwowałam jak poczynają sobie moje córki. Jeszcze przez chwilę pieściły Zbyszka po czym Magda stwierdziła:

- Mamo zobacz członek pana Zbyszka jest tak duży, że mógłby on sobie sam bez trudu obciągnąć ustami.

Wszyscy zaśmialiśmy się słysząc te słowa. Magda trzymając skierowanego ku górze kutasa spytała:

- Panie Zbyszku czy mógłby pan spróbować wziąć do ust swojego członka? Tak na próbę. My wszystkie miałyśmy go już nie raz w buzi, teraz kolej na pana – zaśmiała się

- No cóż, nigdy nie miałem w ustach, żadnego kutasa – rzekł Zbyszek – to takie homoseksualne. Jednak ssanie własnego członka to raczej rodzaj masturbacji niż homoseksualizmu. Skoro tak ładnie prosisz...

Zbyszek siedząc na skraju łóżka pochylił głowę w kierunku stojącego do góry kutasa. Magda z Karoliną cały czas delikatnie go obciągały. Tak jak przypuszczała Magda, Zbyszek bez trudu wziął do ust całą swoją główkę i zaczął ją ssać. Przyznam przedziwny był to widok. Położyłam swoją dłoń na głowie Zbyszka i popychałam ją by ułatwić mu obciąganie. Po chwili pomyślałam sobie, że to nie Zbyszek jest tu od ssania jego pały tylko ja, więc powiedziałam:

- Dobra moje panny, wystarczy, miałyście tylko grzecznie siedzieć i obserwować. W zasadzie to mogłybyście już iść spać.

- Mamo, ale obiecałaś, że pokażesz nam jak będziesz uprawiać seks z panem Zbyszkiem – protestowała Karolina.

Zbyszek siedział biedny między nami i przysłuchiwał się z uśmiechem naszej rozmowie. Nagle wstał a jego potężny kutas w ciągłym wzwodzie znalazł się na wysokości naszych oczu. Widok był nieziemski. Zbyszek nie był niskiego wzrostu, ale jego kutas nawet w zwisie był jakby nieproporcjonalnie duży. Teraz jak mu stał wyglądało to jeszcze bardziej ekstremalnie. Zaczęłam mu go całować. Po chwili namysłu Zbyszek powiedział:

- Moje drogie panie, jestem nieprawdopodobnie szczęśliwy. Już dawno nie cieszyłem się takim widokiem. Trzy śliczne panie i ja z penisem w pełnej erekcji, nawet o tym nie marzyłem. Marto nie chciałbym aby twoje córki były niezadowolone w takiej chwili. Choć pokażemy im seks w paru pozycjach, niech sobie dokładnie to wszystko obejrzą.

Na te słowa Magda wstała uradowana, zdjęła koszulkę i przytuliła się swoimi piersiami do Zbyszka, całując go w policzek. Nie miałam sumienia burzyć tak miłej atmosfery, powiedziałam więc:

- No dobrze, dziewczyny wracajcie na swoje miejsca a ja ze Zbyszkiem zaczniemy dla was mały pokaz.

Zbyszek spytał się jeszcze:

- Marto czy mam założyć prezerwatywę?

- Nie trzeba Zbyszku – odparłam – biorę tabletki, więc możesz mnie pieprzyć dowoli.

Zbyszek wszedł na łóżko i ustawił mnie tyłem do córek. Oparłam się na rękach a pupę wypięłam najbardziej jak mogłam. Zbyszek podszedł do mnie od tyłu uklęknął i zaczął mi wsadzać swojego kutasa. Okazało się jednak, że to nie taka prosta sprawa. Jego pała była po prostu za duża. Po kilku próbach poprosił córki aby przyniosły oliwkę. Pobiegły obie do łazienki i za chwilę były już przy nas, klęcząc z obydwu stron. Karolina wzięła butelkę i delikatnie polała oliwkę po całej długości kutasa. Polała także obficie nabrzmiałą do czerwoności główkę. Magda zabrała się za rozsmarowywanie oliwki. Chwyciła w dwie dłonie zbyszkowego kutasa i nacierała go dokładnie miejsce przy miejscu. Karolina zaś nalała sobie oliwki na dłoń i roztarła ją na mojej wypiętej cipce. Zbyszek chwycił dłońmi moją pupę rozszerzając ja maksymalnie. Magda trzymając kutasa w dłoniach nakierowała go na moją cipkę. Zbyszek powoli zbliżył główkę do wejścia i zaczął delikatnie napierać. Magda próbowała ruszając kutasem rozszerzyć wejście do pochwy. Poczułam mocniejsze pchnięcie, i lekki ból. Karolina relacjonowała:

- Mamo główka już weszła, teraz powinno już pójść gładko.

Łatwo jej mówić, to mnie Zbyszek wsadza swoja maczugę, to mi zaraz rozerwie cipę. Po włożeniu całej główki Zbyszek przestał napierać abym przyzwyczaiła się do jej wielkości. Po chwili już bez pomocy córek, które usadowiły się na łóżku z obu stron by lepiej widzieć całą akcję, zaczął ponownie wpychać mi swego olbrzyma. Jęczałam tak głośno, że chyba słyszeli mnie wszyscy w sąsiednich domkach. Zbyszek lekko wycofał swoją pałę by ponownie, z jeszcze większą siłą wepchać mi jeszcze więcej. Nie przypominało to raczej klasycznego rżnięcia, nie to chciałam zaprezentować swoim córkom. Miałam jednak nadzieję że moje męki zaraz się skończą i Zbyszek dobije swoim kutasem do końca mojej pochwy. Centymetr po centymetrze jego pała znikała w mojej cipce. Jęczałam niemiłosiernie, sama nie wiedząc czy z bólu czy z podniecenia. Jakby tego nie nazywać czułam się obłędnie. Zbyszek zaczął już zdecydowanie wpychać mi kutasa a ja z trudem podpierając się na rękach chwiałam się a wraz ze mną moje wiszące cycki. Bujały się jak wielkie wahadła od mojej twarzy po brzuch. Czułam także jak uderzały o moją cipkę jego wielkie jaja, które również bujały się w podobnym rytmie. Poczułam nagle, że to już kres moich możliwości, więcej się nie zmieści. Obróciłam głowę do tyłu z pytającym spojrzeniem. Zbyszek zrozumiał moje intencje i oznajmił:

- No cóż Marto, muszę przyznać, że i tak masz bardzo pojemną cipkę. Wsadziłem ci ¾ z mojego penisa. Jesteś cudownie ciasna, czuję nawet najmniejszy skurcz twojej pochwy.

Zbyszek zaczął mnie już regularnie posuwać, zaczęła się ostra jazda. Wyłam z podniecenia, krzyczałam:

- Zbyszku nie przestawaj, błagam cię, rżnij mnie tak całą noc. Masz boskiego kutasa, uwielbiam go … jeszcze mocniej.

Ból ustąpił, czułam się maksymalnie wypełniona. Nigdy w życiu nie czułam tak rozciągniętej cipki. Nawet wtedy kiedy parę lat temu, pieprzyłam się z trzema facetami i dwóch z nich włożyło mi jednocześnie do cipki swoje kutasy. Zbyszek tylko cicho pojękiwał i  rżnął mnie z całych sił. Magdzie chyba spodobało się już ciągnięcie Zbyszkowych jaj bo przytuliła się do jego boku swoimi piersiami i prawą ręką od tyłu chwyciła rozbujany worek i mocno pociągnęła go do tyłu. Zbyszek jęknął z podniecenia i nie przestawał demolować mojej cipki. Karolina klęcząc z drugiej strony masowała moją łechtaczkę. Poddałam się temu wszystkiemu, zaczęłam tracić poczucie rzeczywistości. Zbyszek rżnąc mnie nieustannie, pochylił się i zaczął ugniatać moje cycki. Tego wszystkiego było za dużo. Z trudem łapiąc oddech czułam że zbliża się orgazm. Nie walczyłam już by dłużej to trwało, nie miałam sił. Rozjeżdżana cipa, maltretowane cycki i masowana przez córkę łechtaczka doprowadziły do orgazmu jakiego nigdy w życiu nie przeżyłam. Jęczałam – tylko tyle mogłam. Byłam bez sił, opadłam na twarz a Zbyszek w dalszym ciągu mnie posuwał. Łamiącym się głosem wydusiłam z siebie:

- Zbyszku błagam cię, już wystarczy.

Oboje padliśmy obok siebie. Wtuliłam się w niego i przez dłuższy czas leżałam nieprzytomnie. Cisza jaka nastała w pokoju tylko podkreślała to co przeżyłam przed chwilą. Dziewczynki również były pod wielkim wrażeniem tego co widziały i słyszały. Nigdy nie widziały swojej matki w takiej sytuacji, a ja nie czułam wstydu. Karolina zdjęła w tym czasie swoją koszulkę uklęknęła nad Zbyszkiem tak, że swymi wiszącymi piersiami głaskała zbyszkowego kutasa który lśnił się i stał w dalszym ciągu. A Magda swoim zwyczajem masowała mu jaja klęcząc miedzy jego udami. Minęło sporo czasu zanim doszłam do siebie. To już drugi orgazm tego wieczoru nie licząc tego na plaży. Leżałam tak na boku patrząc na Zbyszka i uświadomiłam sobie że on się jeszcze nie spuścił. Jakby czytając w moich myślach nie przerywając głaskania piersiami zbyszkowego kutasa  Karolina zapytała:

- Mamo będziemy mogły jeszcze trochę popatrzeć? To była dopiero jedna pozycja a my chciałybyśmy zobaczyć więcej. Z resztą pan Zbyszek jeszcze się nie spuścił a chciałybyśmy być przy tym.

Nie miałam sił na dyskusje, w dalszym ciągu dochodząc do siebie po tym gigantycznym orgazmie. Karolina głaszcząc w dalszym ciągu jego kutasa, kontynuowała:

- Panie Zbyszku jaka jest pana ulubiona pozycja?

Zbyszek leżąc pod Karoliną, po chwili odpowiedział.

- Karolinko z waszą mamą seks w każdej pozycji jest wyjątkowy. Ma śliczne, miękkie ciało, cudowne duże piersi, których nie sposób się nadotykać. Mógłbym ją posuwać całą noc a i tak pewnie bym się nie zaspokoił. Cieszę się, że tabletki działają, że mogę dostarczyć twojej mamie tyle przyjemności.

- Miło mi to słyszeć – odpowiedziała Karolina – no ale ma pan chyba taką jedną ulubioną pozycje?

- Tak mam – odpowiedział – lubię gdy kobieta leży na plecach a jej nogi mam zarzucone na swoje ramiona.

Pomyślałam, że żartuje.

- W takiej pozycji to ty mnie tą swoją pałą rozerwiesz na strzępy – zaprotestowałam.

Jednak te szelmy podchwyciły temat i zaczęły:

 - Mamo daj spokój, nie bądź taką egoistką. Dotychczas to ty miałaś dwa orgazmy a pan Zbyszek tylko dostarczał ci przyjemności. Teraz musisz mu się zrewanżować.

Pomyślałam sobie, że te dwie małe wiedźmy już mnie chyba nie kochają. Zbyszek widząc moje obawy, postanowił dać mi jeszcze trochę czasu na dojście do siebie i oznajmił:

- Gwoli ścisłości to dzisiaj wszyscy mieliśmy orgazm z wyjątkiem biednej Magdy. Marto pozwolisz mi nadrobić te zaległości? Nie chciałbym aby ktoś z naszej czwórki był poszkodowany.

Słysząc to Karolina zeszła ze Zbyszka, który wstając zrobił wolne  miejsce na łóżku. Plany były takie, że to ja będę się z nim pieprzyć a moje córki miały się tylko przyglądać. Zauważyłam jednak, że ciężko im usiedzieć na miejscu, że bardzo się spoufaliły z tym starszym mężczyzną. Pewnie taki układ bardzo im imponuje i już nie mogą się doczekać jak o tym wszystkim opowiedzą swoim koleżankom. Dało się zauważyć, że już bez żadnego zażenowania przytulały się do niego, nie wstydziły się swojej nagości i chętnie pieściły Zbyszka. Spytałam więc:

- Madziu czy chciałabyś aby Zbyszek doprowadził cię do orgazmu?

Głupie pytanie, pomyślałam, ale ona w tym momencie wstała, zdjęła swoje stringi i będąc zupełnie nagą rzuciła się na łóżko obok mnie. Rozstawiła szeroko nogi. Z szelmowskim uśmiechem kiwnęła wskazującym palcem na Zbyszka i wskazała mu swoją cipkę. Przyznam, zachowanie czysto kurewskie i to moja najmłodsza córka – strach się bać.

Zbyszek uśmiechnął się uklęknął przy łóżku i chwytając Madzie za biodra przyciągnął ją sobie bliżej do krawędzi łóżka. Ułożył jej nogi sobie na ramionach i zaczął powolutku lizać jej cipkę. Magda mimowolnie chwyciła mnie za rękę i cała drżała. Obie z Karoliną przyglądałyśmy jak dużo starszy facet obrabia cipkę 15-latce. Delikatnie palcami rozszerzył jej wargi i dobrał się językiem do jej łechtaczki. Magdą aż rzuciło. Zamknęła oczy i zaczęła głośno pojękiwać. Zbyszek przeniósł swoje dłonie na jej piersi i zaczął je mocno ugniatać. Trwało to dłuższą chwilę a Magda coraz bardziej zatracała się w tej przyjemności. Oplotła swoje nogi wokół jego głowy przyciskając ją mocno do swojej cipki jednocześnie wykonując biodrami gwałtowne ruchy. W pewnym momencie Zbyszek masował piersi Magdy jedną ręką podczas gdy drugą masował jej cipkę. Zauważyłam że bardzo powoli i delikatnie zaczyna wsadzać do jej pochwy palec. Magdą rzuciło ponownie, obawiałam się o jej dziewictwo bo nie wiedziałam co planuje Zbyszek. Jednak on nieustannie ssąc jej łechtaczkę i mocno masując jej piersi, bardzo delikatnie penetrował jej pochwę. Magda już na dobre przestała się kontrolować, głośno jęczała, jej biodra unosiły się i opadały, cała drżała. Skutek był do przewidzenia – widziałam pierwszy raz, orgazm Magdy - cudowny widok. Po chwili kiedy Magda doszła już do siebie, wstała i zbliżywszy się do Zbyszka, przytuliła się do niego i pocałowała go mocno w usta. Nie wiedziałam jak mam zareagować. Zauważyłam, że te dwie małe szelmy zaczynają przejmować inicjatywę. Postanowiłam więc zaprowadzić porządek.

- No dobra dziewczyny, znowu was poniosło, wracajcie na swoje miejsca a ty Zbyszku jak chcesz to przeleć mnie w tej swojej ulubionej pozycji – powiedziałam, choć nie byłam przekonana czy to dobry pomysł.

Leżąc na plechach uniosłam nogi do góry i posłusznie czekałam na egzekucje. Zbyszek zbliżył się do mnie uklęknął przy mojej pupie, ujął w dłonie moje nogi i trzymając w górze mocno je rozszerzył. W tej pozycji nie mógł trafić swoją stojącą pałą do mojej pochwy, więc znów nieodzowna była pomoc moich córek, które instynktownie wyczuły co jest grane i już obie były na łóżku po obu stronach Zbyszka. Chciałam to zrobić sama, ale te dwie były szybsze, jakby na to czekały.

- Karolino weź mojego penisa i nakieruj na mamy cipkę – poprosił.

Karolina momentalnie zrobiła to o co ją prosił i kręcąc na boki jego pałą rozszerzała wejście do pochwy. Zbyszek tym razem był bardziej zdecydowany. Z całym impetem pchnął kutasa we mnie. Nie powiem – zabolało, ale Karolina szybko oznajmiła:

- Mamo już po bólu, sporo weszło.

Znów zajęła się masowaniem mojej łechtaczki, natomiast Magda jak to Magda – jaja. Zbyszek rozpoczął ostre rżnięcie, dobijał do dna wysuwał się prawie całkiem by ponownie pchnąć z całym impetem. Zauważyłam u niego zupełnie inne podejście. On mnie teraz po prostu rżnął jak zwykłą dziwkę – jebał mnie. Nie żeby mi się to nie podobało, wręcz przeciwnie. Jego kutas masakrował moją cipkę. Moje cycki latały na wszystkie strony, więc ujęłam je w dłonie. Zaczynałam powoli odlatywać, rzeczywistość zaczynała się oddalać a jej miejsce zajmowała czysta, pierwotna rządza. W przebłysku świadomości, wiedząc że orgazm jest już bliski, wyjęczałam:

- Zbyszku jeżeli dojdę wcześniej od ciebie to nie przerywaj, rżnij mnie tak długo aż się spuścisz.

Tylko się uśmiechnął i kontynuował dzieło zniszczenia. Zatraciłam się zupełnie, sposób w jaki mnie posuwał spowodował, że czułam się bezwolna, jak jakieś narzędzie do zaspakajania męskiego popędu. Byłam przedmiotem w jego rękach i było mi z tym dobrze. Na tyle dobrze, że fala orgazmu zaskoczyła mnie. Nie miałam sił, poddałam mu się bezwolnie, robił ze mną co chciał. To było niemalże mechanic

loading...

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!





Informacje o Autorze

dejmos

Naturyzm Nastolatki Grupowy Rodzinka


Komentarze

Lurker8/07/2015 Odpowiedz

Opowiadanie urwane. Może warto podzielić na mniejsze części?
Poza tym super!

adirałm5/08/2015 Odpowiedz

Dawaj drugą część Proszę.

Sabina13/09/2015 Odpowiedz

W życiu nie czytałam takiego świetnego opowiadania...mega orgazm pisz dalej :*

fire66622/08/2016 Odpowiedz

Gdzie jest druga część opowiadania???!!!!!! To po prostu jest suuuuuuper


Twój komentarz






Najczęsciej czytane we wszystkich kategoriach


Opowiadania na e-mail

Wpisz swój adres e-mail:

Wprowadź swój adres email i potwierdź aby otrzymywać informacje o nowo opublikowanych opowiadaniach


sexforum.pl