Kategorie opowiadań


Strony


Forum erotyczne





Delegacja

na potencje

Lato było upalne tego roku a ja wykorzystałem już prawie cały urlop. Teraz, gdy inni bawili się ja wakacjach ja musiałem siedzieć w pracy. Na dodatek czekała na mnie delegacja, na którą wcale nie miałem ochoty jechać. Marek był szefem działu handlowego i wraz z nim miałem pojechać do nowego kontrahenta na drugi koniec Polski. Postanowiliśmy pojechać w czwartek i zostać do soboty. Sekretarka zarezerwowała nam hotel, lecz ze względu na sezon urlopowy był kłopot z miejscami i udało się załatwić jej tylko wspólny pokój.

 

Podróż minęła spokojnie i wieczorem byliśmy już na miejscu. Upał dawał się we znaki nawet mimo klimatyzacji w samochodzie. Postanowiłem pierwszy skorzystać z prysznica. Nie namyślając się długo rozebrałem się i pomaszerowałem do łazienki. Muszę tutaj wspomnieć, że jestem naturystą i nagość jest dla mnie czymś normalnym. Nie krępuje mnie obecność innych. Tak, więc to, że Marek był w pokoju zupełnie mi nie przeszkadzało. Nie zwróciłem uwagi jak on się mi przygląda a zwłaszcza temu, co mam między nogami. Niczego nie świadomy poszedłem się myć.

 

Marek był 4 lata starszy ode mnie, miał 48 lat. Wiedziałem, że ma żonę i syna. Był lubiany w firmie. Przystojny, zawsze pachniał dobrymi perfumami. Zawsze dobrze się z nim rozmawiało, był dowcipny i zawsze wesoły.

 

Wracając do naszej delegacji. Dość długo stałem pod chłodnym natryskiem.

 

- co tak długo, też się chce umyć-dobiegło zza drzwi - konia walisz czy co?

 

- już wychodzę - krzyknąłem zakręcając wodę.

 

Wyszedłem ocierając się ręcznikiem, choć prawdę mówiąc niepotrzebnie bo mimo, że był wieczór nadal było gorąco i woda szybko wysychała.

 

- mam nadzieję, że nie przeszkadza ci moja nagość - rzuciłem wchodząc do pokoju.

 

- nie - odparł, zrozumiałem, dlaczego po chwili bo zobaczyłem, że siedzi goły z ręcznikiem na szyi, czekając na wolną łazienkę. Otworzył już whisky, którą kupiliśmy po drodze

 

- za jutrzejsze rozmowy handlowe - wzniósł toast

 

- za rozmowy - powtórzyłem i wypiliśmy

 

Marek wstał i ruszył się myć. Zauważyłem, że jest fajnie zbudowany, opalony po urlopie a i jego penis robił wrażenie. Nic dziwnego, że mimo wieku wciąż podoba się kobietom.

 

Siedziałem w fotelu, wciąż nago. Temperatura powietrza powodowała, iż chciałem tak zostać jak lubię najbardziej. W domu też zawsze na golasa chodziłem. Nalałem sobie szklaneczkę i oglądałem tv. Marek chyba usłyszał brzęk szkła, bo zawołał żebym mu nalał i przyniósł kielicha.

 

Drzwi do łazienki nie były domknięte mimo to zapukałem

 

- wchodź i daj mi szklankę - zawołał. Gdy wszedłem trochę oniemiałem, Marek stał przodem do drzwi, wyciągnął rękę po szklankę a drugą masował sobie, sporych rozmiarów, swojego kutasa, który wspaniale się prężył.

 

- lubię sobie to robić - rzekł - wiesz mimo, że mam żonkę czasem się onanizuje ale komu ja to mówię. Ty kawaler pewnie też nieraz tak sobie pomagasz. Chyba Cię to nie peszy?

 

- nie, absolutnie nie - odparłem - też często się masturbuje. Wiesz czasem nawet w pracy.

 

- ty też - zaśmiał się - myślałem, że to ja jestem zboczony i tak robię. Musimy kiedyś razem spróbować takiej zabawy.

 

Stojąc tak i rozmawiając mimo chodem patrzyłem na jego członka. Był imponujący. Gruby i wspaniale żyłki było widać. Prawdziwa męskość. Lubiłem taki widok. Jestem biseksualny i przystojni, obdarzeni faceci podobają mi się. Patrząc tak na niego mój kutas już dawno się prężył. Miewałem przygody z facetami od czasów szkolnych, kiedy indziej o tym opowiem, lubiłem wspólną masturbacje i oral. 

 

Oglądając Marka podnieciłem się. Mój kutas podniósł swój łeb ale nie zwracałem na to uwagi. Rozmawialiśmy jak dwaj kumple o seksie i onanizmie. Marek dopijał drinka jednocześnie wciąż pieszcząc swoją męskość. Wypił, podał mi szklaneczkę i poprosił żebym poszedł nalać a on zaraz wyjdzie. Pomyślałem, trudno, koniec atrakcji pewnie chce dokończyć sam, bez świadków.

 

Usiadłem w fotelu, nalałem kolejkę i czekałem aż wyjdzie. Po chwili ukazał się w drzwiach, nadal nagi a jego pyta ciągle sterczała.

 

- co to? Zapytałem - nie dokończyłeś? 

 

- widziałem, że podniecił Cię mój widok, pomyślałem, że może Ty się nim pobawisz. Chcesz?

 

Jasne, że chciałem. Od chwili, gdy zobaczyłem pod prysznicem jak się pręży ten jego drąg, miałem na to ochotę. Marek usiadł na łóżku, podparł się łokciami i prezentował swoją dzidę. Przesiadłem się do niego jednocześnie łapiąc za ten wspaniały sprzęt. Powoli poruszałem dłonią, czując pulsujący kawał mięsa. Błogi uśmiech na jego twarzy świadczył, że dobrze się spisuje. Przyśpieszałem moje działania, co jakiś czas masując także jajka Marka. Nagle wystrzelił a z jego ust wydobyło się głośne jęknięcie. Sperma Marka była wszędzie. Wcześniejsza masturbacja pod natryskiem spowodowała, że był naprawdę mocno napalony i szybko doszedł. Leżał przez chwilę, po czym rzekł:

 

- no to teraz kolej na Ciebie przyjacielu, stań przede mną

 

Wstałem i wyprężyłem kutasa w jego stronę. Pomyślałem, że zwali mi w tej pozycji, ale on tylko powiedział - piękną masz pałę - i wpakował sobie go do ust. Wprawa z jaką zaczął obrabiać gałę dała mi do zrozumienia iż Mareczek nie pierwszy raz ma kutasa w ustach. Podniecenie sprawiło, że i ja wystrzeliłem dość szybko, prosto w jego usta. Byłem w siódmym niebie, nie spodziewałem się aż takich atrakcji w czasie delegacji. Usiadłem obok niego, podałem mu szkło, które wcześniej napełniłem a którego nie zdążyliśmy wypić. Chwilę trwało milczenie, w końcu Marek zaproponował wspólną kąpiel:

 

- chodź, zmyjmy te plemniki z siebie

 

Ruszyliśmy pod natrysk. Wzajemne mycie się sprawiało nam przyjemność. Myjąc a jednocześnie pieszcząc jego fiuta, sprawiłem kolejny wzwód jego pały. Kucnąłem bez słowa. Jego członek celował prosto w moje usta. Delikatnie przyssałem się do niego. Całowałem główkę, nie zapominałem też o jajcach. Na szczęście był wygolony tak jak lubię. Ssałem gorącego pytona, co jakiś czas zerkałem na jego twarz. Właśnie w takim momencie wystrzelił. Czułem jak gorąca sperma płynie przez żylastego członka, patrzyłem na eksplozje rozkoszy. Zalał mi usta, nos, oczy. Gdy się podniosłem, pocałował mnie w usta dziękując za rozkosz, którą mu sprawiłem.

 

Dokończyliśmy kąpiel. Ustaliliśmy, że możemy razem się położyć. Nasze nagie ciała leżały blisko siebie.

 

Rozmawialiśmy o wielu sprawach, również tych mniej ważnych w tej chwili, jak np. cel przyjazdu tutaj, czyli sprawy służbowe. Opowiedział mi również o sprawach prywatnych. Dowiedziałem się, że jego żona akceptuje jego upodobania i nawet kiedyś już widziała jak obciąga znajomemu. Zaprosił mnie też do odwiedzin po powrocie. Kto wie -powiedział - jak się spodobasz mojej żonce może jakiś trójkącik.

 

Opisując Ewkę, tak miała na imię, złapał mnie za fiuta i rozpoczął zabawę. Walił mi konia wciąż gadając. Jego opowieść przerwał wystrzał, który znowu spowodował, że sperma spryskała nasze ciała. Byliśmy jednak już zmęczeni. Postanowiliśmy kąpiel pozostawić do rana.



loading...

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!





Informacje o Autorze

robert robert

Komentarze

YoungBoy12/01/2016 Odpowiedz

Czekam na kolejne opowiadanie. Mega podniecające ;)

Jasinek5810/02/2017 Odpowiedz

Fajnie się czyta. Równie fajnie podnieca ;-) . Dobrze, ze snakiem, napisane.


Twój komentarz






Najczęsciej czytane we wszystkich kategoriach


Opowiadania na e-mail

Wpisz swój adres e-mail:

Wprowadź swój adres email i potwierdź aby otrzymywać informacje o nowo opublikowanych opowiadaniach


sexforum.pl