Kategorie opowiadań


Strony


Forum erotyczne





Przygodna Monika 2... Kolezanka z pracy

Jakiś czas chodziłam struta i obmyślałam co tak naprawdę się wydarzyło. Cały czas dopadały mnie wyrzuty sumienia...przecież ja mam męża...czy go zdradziłam? To tylko niewinny masaż, no może lekko mnie poniosło biorąc chłopakom do buzi, ale przecież z nikim nie poszłam do łóżka. Nigdy nie miałam ochoty skoczyć na bok, w końcu w domu mam wszystko, czego mi trzeba...czy na pewno? Jakiś czas po tym wydarzeniu przestałam już się obwiniać, trudno było co było, czasu już i tak nie cofnę. Po prostu trzeba żyć dalej i zapomnieć. Jednak pewnej rzeczy nie mogę zapomnieć aż do dziś...był to piękny kutas Tomasza. Często o nim fantazjowałam, zarówno w domu, jak i w pracy. Wracałam myślami do chwili kiedy rozchylił mi usta i powoli wsunął mi słodkiego grzyba do buzi. Nieraz łapałam się na tym, że fantazjując przy biurku, moja lewa ręka gładziła udo a prawa trzymała ołówek w buzi, który był namiętnie lizany i obciągany. Raz, gdy tak mnie poniosło, nie spostrzegłam się, że Karolina siedząca tuż obok wszystko widzi. Jednak nie wybuchła śmiechem ani nie skomentowała, po prostu patrzyła jak zahipnotyzowana. Ja zaraz zrobiłam się czerwona i wróciłam do pracy jakby nigdy nic. Z czasem jednak koleżanka z pracy zaczęła mi się przyglądać. Czułam jej wzrok na sobie, wiedziałam, że obserwuje moje piersi, gdy się nachylam i że przenika wzrokiem mój zgrabny tyłeczek, gdy przechodzę. Czyżby była lesbijką? Wszystko zaczynało na to wskazywać, bo przecież tyle facetów koło niej się kręci a ona zimna jak lód, nie reaguje na komplementy ani podteksty. I mnie samą ta sytuacja zaczęła lekko podniecać...najseksowniejsza laska w biurze interesuje się tylko mną. Na studiach zdarzyło mi się dwa razy przespać z dziewczynami i pamiętam, że było mi naprawdę dobrze, jednak wspominałam to tylko jako szczeniackie zabawy, ale to było co innego, Karolina naprawdę ociekała seksem...jej długie czarne kręcone włosy i duże piękne oczy bardzo mnie intrygowały, a jej wiek 35 lat i niesamowita klasa zdradzały mi, że przygoda z nią to nie będą jakieś tam szczeniackie zabawy tylko wielogodzinny orgazm. Pewnego razu będąc w pracy udałam się do toalety. Wchodząc tam doznałam szoku na widok tego, co się tam odbywało. Nasz firmowy kogucik Darek był oparty plecami o umywalkę, spodnie miał spuszczone do połowy a jego kutasem była zajęta jakaś piękna kobieta. Gdy odgarnęła włosy okazało się, że jest to Karolina. Lekko się zdziwiłam, że to ona, przecież sprawiała wrażenie, że nie lubi facetów. Widząc mnie lekko się zarumieniła i odstawiła fiutka od swoich ponętnych ust. Spokojnie Karolinko...powiedział Darek...to tylko Monia, ona przywykła już do takich widoków w pracy. Kiwnęłam głową i powiedziałam, żeby sobie nie przeszkadzali, po czym odwróciłam się do lustra i poprawiałam makijaż. Malując usta zerkałam w odbicie lustra, w którym widać było pięknie wypiętą pupę Karolinki. Co jakiś czas poprawiała sobie kusą spódniczkę, w tej nachylonej pozycji jej się podwijała do góry. Widząc jej irytacje tym faktem postanowiłam pomóc. Podeszłam więc i oznajmiłam, że jej pomogę i tak powinno być już wygodniej. Stanęłam za nią i całkowicie podwinęłam spódnicę do góry tak, że jej piękna pupcia znalazła się cała na wierzchu. To był naprawdę piękny widok...miała na sobie rajstopy typu kabaretki z wielkimi oczkami i stringi, które ledwo zakrywały jej mokra już cipkę. Jak ci się podoba zapytała?, wyjmując na chwilę fiuta z ust. Odparłam, że jest niesamowicie zgrabna i chyba dużo trenuje fitness, po czym automatycznie zaczęłam masować jej umięśniony pośladek. Chyba jej się to spodobało, gdyż w rytm brania do ust kręciła też tyłeczkiem...piękny widok i na mnie podziałał. Oto najlepsza dupa z biura wypina mi się, obciągając przy tym obślinionego kutasa. Moje ruchy były coraz śmielsze, już nie tylko pieściłam te zgrabne pośladki, ale i ochoczo masowałam wewnętrzną stronę ud. Wtedy usłyszałam pierwsze pojękiwanie koleżanki, lewą dłonią masowała swoje piersi, a potem zjechała powoli po brzuchu do mokrego krocza. Widać było, że jest już nieźle napalona...dwoma palcami szybko i rytmicznie bawiła się łechtaczką, z której pociekły już dawno soki. Zauważył to Darek mądrala i przekonał ją, żeby obiema dłońmi waliła mu gruchę a tyłem zajmę się ja...prawda Moniu? Oczywiście odparłam i wpakowałam sobie dwa palce do buzi dobrze je śliniąc, po czym przełożyłam je prosto do gorącej cipeczki czarnulki. Karolina już stękała na całego, kiedy raz po raz posuwałam ją dwoma palcami, drugą ręką odpięłam sobie guziki w jeansach i wsadziłam rękę w majtki, by zabawić się też troszkę. Ten widok podsunął kogucików nowy pomysł...cwana bestia jak zawsze. Wyjął fiuta z ust koleżanki i zapytał mnie czy się zamienimy miejscami. Nie do końca wiedziałam co to oznacza, ale przytaknęłam. Po chwili siedziałam już na zlewie a Darek znalazł się tuż przy wypiętej pupie Karoliny. Ta długo nie czekała i zdjęła ze mnie całkiem jeansy. Gdy tylko młodzian zapakował w nią swego kutasa, czarnulka pod jego naporem wjechała w moje kroczę ciepłymi od obciągania ustami. Na razie lizała mnie przez majtki, ale jej palec już delikatnie wsuwał się za gumkę, by po chwili całkiem odsunąć je na bok. Jej usta były naprawdę gorące, językiem lizała mnie energicznie po moich wargach sromowych. Gdy dossała się do mojej łechtaczki jej dwa palce spenetrowały moje wnętrze i szybko odnalazły punkt G. Jęczałam wniebogłosy, gdy Karolinka pieściła moją rozpaloną do czerwoności cipkę. Czułam, że dochodzę i że za chwilę trysnę sokami na jej piękną buzię. Tak tez w końcu uczyniłam...mój wytrysk był tak obfity, że spłyną jej prosto po piersiach na dół a pod nami powstała mała kałuża. Tuż po tym i Darka dopadły dreszcze, wyjął kutasa z Karoliny i zaczął go trzepać. We dwie doskoczyłyśmy do niego klękając tuż pod jego opuchniętym fiutem. Jeszcze kilka ruchów dłonią i kogut wystrzelił gorącą spermą prosto w nasze twarze. Ciepłe nasienie spływało nam po naszych nosach i ustach. Karolinka spojrzała na mnie, uśmiechnęła się i zaczęła zlizywać moją porcję z policzka. Obie tak klęczałyśmy jeszcze chwilę namiętnie się całując i oblizując. Nim skończyłyśmy, kolega już miał spodnie na sobie i stwierdził, że musi spadać, bo to przecież damska toaleta. Ogarnęłyśmy się i powycierałyśmy się dokładnie...na koniec Karolinka pocałowała mnie w policzek i podziękowała za pomoc przy tym napalonym kogucie. Nie ma sprawy...odrzekłam...chętnie znów ci pomogę...



loading...

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!





Informacje o Autorze

agam agamowski

Witam, oto kolejna przygoda Moniki..chyba powoli się rozkręcam


Komentarze

Mateusz13/08/2016 Odpowiedz

Bardzo dobre opowiadanie, oby tak dalej

Kasia22/09/2016 Odpowiedz

Oj rozkręczasz się rozkrecasz, tak samo jak ja czytając to opowiadanie ;)


Twój komentarz






Najczęsciej czytane we wszystkich kategoriach


Opowiadania na e-mail

Wpisz swój adres e-mail:

Wprowadź swój adres email i potwierdź aby otrzymywać informacje o nowo opublikowanych opowiadaniach


sexforum.pl