Kategorie opowiadań


Strony


Forum erotyczne





Kronika cz I - Kolezanka ze studiow cz II

na potencje

o naszym drobnym wyskoku koleżanka przez jakiś czas unikała mnie, pewnie spodziewała się, że będę oczekiwał powtórki, bądź rzucał komentarze, które mogłyby komuś zasugerować, że coś między nami zaszło. Nie robiłem jednak nic z tych rzeczy. Postawiła przecież sprawę jasno- tej nocy nie było. Nie było, to nie było. Tym bardziej, że nie chciałem zepsuć naszych dobrych, codziennych relacji jakimś szczeniackim zachowaniem. Po niecałym miesiącu wszystko wróciła do normy i cały kolejny semestr udało się przetrwać bez żadnych spięć. No przynajmniej na tym punkcie. Raz czy dwa na osobności rzuciłem jakimś zgryźliwym komentarzem, ale najzwyczajniej nie mogłem się powstrzymać przed odrobiną złośliwości.
Potem przyszła sesja, a wraz z nią egzaminy. W tym jeden ekstremalnie trudny. No, przynajmniej dla większości, ja tam go zdałem za pierwszym razem na 4,5, ale mniejsza o to. Ważne jest to, że Dominika w ogóle nie rozumiała połowy zagadnień, które obejmował materiał, który mieliśmy opanować. Tłumaczyłem jak się dało, próbowałem, ale w jej głowie nic nie zostawało. Padła w końcu ostateczna propozycja. Mam wpaść od niej na noc przed egzaminem i mamy się uczyć ile się da. Nie odmówiłem, powtórka się przyda, a nie ma co ukrywać – zależało mi, żeby moja koleżanka nie odpadła po tym semestrze.
O umówionej godzinie byłem pod jej drzwiami. Musiałem kawałek dojechać, bo kolejny raz musiałem zmienić mieszkanie. Ona zaś wciąż bytowała w tym samym miejscu. Kiedy zadzwoniłem do drzwi i czekałem na nią umysł od razu podsunął wspomnienie mojej ostatniej wizyty. Dominika próbowała wsunąć klucz w zamek, kiedy ja wsuwałem jej ręce pod bluzkę. Odpędziłem zaraz ta myśl. Po krótkiej chwili drzwi się uchyliły i w progu stanęła Dominika. Była ubrana w typowy ciuch po domu - dresowe spodnie i luźny t-shirt. Nie wyglądała w tym zbyt seksownie. Ściągnąłem kurtkę i buty, minąłem jej współlokatorów w kuchni, wymieniając z nimi krótkie „cześć”, po czym poszedłem z nią do jej pokoju. Miała w nim duże łóżko, biurko z laptopem, małą komódkę, oraz przesuwaną szafę na całą ścianę. Zwykły, studencki pokój w miłym standardzie.
Usiedliśmy na łóżku, rozłożyliśmy książki, notatki oraz inne bzdury. Siedzieliśmy tak parę godzin powtarzając co ważniejsze zagadnienia. W końcu, jak to studenci, zrobiliśmy sobie przerwę i otworzyliśmy po piwie. Zaczęliśmy gadać o pierdołach

-Co? Tylko na skype rozmawiacie? - Spytałem, kiedy rozmowa zeszła na jej związek. W sumie to ostatnio zdradziła swojego faceta ze mną.

-Nie, był raz w Polsce na półtorej tygodnia, teraz przyjedzie na święta. Ma wrócić w czerwcu. Nie jest więc źle.

-Chcica Cie nie nosi? - spytałem szyderczym tonem

-Nosi! Ale panuje nad nią! - odpowiedziała obrażona. - A Ty już tak nie wracaj do tamtego wieczora! Fajnie było, ale nie licz na żadną powtórkę!

-Tylko fajnie? - spytałem zdziwiony.

-Niech Ci będzie! Zajebiście było, ale daj już spokój!

-Dobra, już dobra. Wracamy do nauki?

Pouczyliśmy się jeszcze trochę. Była już późna noc. Współlokatorzy poszli już spać. Ja też już powoli dogorywałem ze zmęczenia.

-Zbieram się. Późno już, a ja muszę dojechać do siebie, a potem jeszcze wstać rano żeby na egzamin zdążyć.

-No nie żartuj. Zostań u mnie, będziemy mieli blisko na uczelnię. Zresztą Ty o tej godzinie zanim wrócisz do siebie to chyba tylko po to, żeby wejść i wyjść. -Zaprotestowała. W sumie to miała racje, zanim przyjechałby nocny tramwaj, zanim bym się przesiadł, bo o tej godzinie nic bezpośrednio nie jechało w moją stronę, zanim bym przyszedł z przystanku do siebie, to była by taka godzina, że bym tylko zdążył się przebrać i wypić szybką kawę.
Zorganizowała mi posłanie z niezbyt wygodnego materaca i udostępniła swoją jedną poduszkę oraz koc. Sama oznajmiła, że idzie się przebrać do łazienki.

-Możesz się przebrać przy mnie, przecież i tak już wszystko widziałem – zażartowałem.

-Nie, po ostatnim było niezręcznie, teraz ma być bez powtórki! - powiedziała poważnym tonem, chyba nie doceniła żartu.

Po chwili wróciła. Miało nie być niezręcznie, ale chyba nie pomyślała, że jej piżama w sumie pokazuje nie wiele mniej niż jakby spała nago. Rozciągnięta biała podkoszulka prześwitywała dosyć mocno pokazując obfite piersi o dużych brodawkach. Wprawdzie była na tyle długa, że sięgała połowy ud, jednak i tak było widać, że pod nią ma kuse majteczki. Byłem wyposzczony, w sumie to od ostatniego razu z Dominiką nie byłem z żadną dziewczyną, więc nie powiem, że widok ten połączony z wspomnieniami wspólnego powrotu do domu, zadziałał na mnie. Penis stanął do pionu.

-Bez powtórki, a Ty znowu kusisz – powiedziałem mimochodem.

-Już się tak nie mądruj. Na egzaminie się skup! Ja o niczym innym myśleć nie mogę. - kolejny raz ucięła jakąkolwiek dyskusję brnącą w tematy naszego wyskoku. Cóż, trudno się mówi... Umościłem się wygodniej na swoim prowizorycznym posłaniu, zaś koleżanka w swoim łóżku. Minęło kilka chwil, ja próbowałem zasnąć, choć nie było to łatwe. Materac nie napompował się równo, więc nie można było się na nim dobrze ułożyć, do tego z każdym moim ruchem wydawał „gumowe” dźwięki. No i w dodatku był za krótki. Nie ma co ukrywać, że dosyć mocno wierciłem się szukając jakiegoś względnie wygodnego ułożenia, co powodowało istną symfonię dziwnych odgłosów..

-Co? Nie możesz spać? - spytała zakopana pod kołdrą koleżanka.

-Powiem Ci, że nie jest tu zbyt wygodnie.

-To choć do mnie. - powiedziała, a mnie muszę przyznać nieco mnie zamurowało. -Ale wiesz! Bez podtekstów! - dodała ostrym tonem. Wgramoliłem się na łóżko, przykryłem się kocem i obróciłem do niej plecami. Nie myślałem nawet o tym, by robić jakieś podchody. Chciałem iść spać. Było w końcu już późno, a my musieliśmy dosyć wcześnie wstać, by dojechać na uczelnie.

-Jak już tu jesteś możesz mnie przytulić.-powiedziała z nutą rozkazu w głosie. Objąłem ją w pasie i przytuliłem na łyżeczkę. Mózg znowu zaczął podsyłać wspomnienia. Przed oczami stanęła mi scena jak spuszczałem się na te jej dorodne piersi. Penis musiał od tego stwardnieć. Musiała to poczuć, gdyż parę razy otarła się o mnie wypiętym w moją stronę tyłeczkiem... Na pewno zrobiła to umyślnie.

-Nie za mało Ci potrzeba, żeby się podjarać – powiedziała siląc się na drwiący ton. Choć słyszałem jak jej głos delikatnie się łamał. Ją ta sytuacja też musiała trochę podniecić. Jest w końcu temperamentną dziewczyną, hormony na pewno w niej buzują, a mózg też pewnie jej podesłał kilka wspomnień.

-Wiesz... sama powiedziałaś, że ostatnio było zajebiście! Nie powiesz, że nie chciałabyś powtórki? - Spytałem, czując że zmęczenie ustępuje podnieceniu.

-No nie mogę przecież, nie powinnam! - powiedziała. Jednak jej słowa przeplatały westchnięcia. Pośladki zaś zdawały się ciaśniej przylegać do mojego wyprężonego penisa. Zaryzykowałem i wsunąłem dłoń pod koszulkę. Złapałem pierś, delikatnie muskając palcami sterczące z podniecenia sutki. Złapała moje przedramię, co chyba miało oznaczać protest. Delikatnie ścisnąłem sutek, a ona wciągnęła gwałtownie powietrze. Przestała stawiać opór i zamiast trzymać moje ramię położyła dłoń na moim penisie. Masowała go przez materiał bokserek, gdy ja bawiłem się biustem. Odgarnąłem włosy i pocałowałem w kark. Ona zaś wsunęła dłoń pod gumkę od mojej bielizny. Zaczęła gładzić żołądź, poruszała napletkiem w górę i w dół. Ja odpowiedziałem wsunięciem dłoni w jej majtki. Poczułem pod palcami jej gładkie łono. Poniosła delikatnie nogę, by ułatwić mi dostęp. Rozchyliłem wargi sromowe i rozprowadziłem palcami śluz po całej ich powierzchni. Gładziłem łechtaczkę okrężnymi ruchami. Ona zaś pojękiwała cicho ciągle ściskając trzon mojego penisa. Odchyliła głowę w moją stronę, by nasze języki mogły się spotkać. Pod kołdrą zaczęło robić się gorąco, więc odrzuciliśmy ją na bok. Ona zaś puściła mój członek, po czym jednym ruchem pozbyła się swoich majtek.

-Włóż! - Powiedziała błagalnym tonem, wypinając w moją stronę nagie pośladki. Nie trzeba było mnie przekonywać. Przylgnąłem naprężonym penisem do jej sromu, znalazłem wejście i delikatnie się wsunąłem w jej ciepłe wnętrze. Aż zapiszczała gdy wszedł prawie do końca. Wycofałem go tak, że w niej pozostał jedynie mój żołądź. Parę razy delikatnie ruszyłem nim w przód i tył. W końcu ponownie pchnąłem, tym razem ostrożniej, żeby nie sprawiać bólu mojej kochance. Całowałem jej szyję i kark, zaś dłonią podciągnąłem jej koszulkę do góry. Wziąłem w rękę jej pierś. Była cudowna, prawie że idealna. Rozmiar akurat nie za duży, nie za mały. Udekorowane ładnymi, sterczącymi sutkami. Mógłbym się nimi bawić godzinami...

Teraz jednak wsuwałem się w jej ciasną cipkę, za każdym razem ciut dalej, coraz mniej delikatnie. Dominika coraz głośniej pojękiwała. Jej dłonie zaś wędrowały między łechtaczką, która masowała, a moją dłonią, którą przyciskała do swoich piersi. Czasem tylko przekładałem ją na jej sympatycznie zaokrąglone bioderko. Wykonałem jeszcze kilka ruchów, kiedy odsunęła się ode mnie, a mój penis wypadł z jej wnętrza. Obróciła się w moją stronę i pchnęła tak, bym wylądował na plecach. Sama usiadła na łóżku, w ciemnościach pokoju niewiele widziałem, ale wystarczająco, by wiedzieć, że ściągnęła koszulkę. Sam też pozbyłem się ciuchów. Usiadła na mnie i przybliżyła swoją twarz do mojej i pocałowała, a raczej lizała mnie twarzy i okolicach.
-A teraz zobaczysz ostrą jazdę – szepnęła mi do ucha. Wtedy też poczułem jak łapie mojego penisa, całego śliskiego od jej soków, w dłoń, i przybliża do warg sromowych. Od razu usiadała na mnie tak, by wprowadzić go do swojego wnętrza. Przez trzy, może cztery sekundy siedziała tak i tylko wzdychała. Oparła się o moją klatkę piersiową, wbijając paznokcie w moją skórę. Nagle poczułem jak gwałtownie rusza pośladkami, tak bym jak najgłębiej w nią wchodził. Wręcz skakała na moim penisie. Cudowne uczucie, być tak ujeżdżanym. Jęczała coraz głośniej, odchylając całe tułowie do tyłu. Łapałem wtedy jej podskakujące piersi. Po chwili jednak wręcz kładła się na mnie i wtedy wciskała mi język w usta, zaś ja kładłem dłonie na jej krągłych pośladkach. , raz na piersiach, a ona ujeżdżała mnie. Była w tym naprawdę dobra. W końcu złapała mnie za nadgarstki, i skrzyżowała mi ręce nad głową. Wtedy dopiero narzuciła mocne tempo. Byłą strasznie mokra. Tak, że aż czułem jak soki z jej cipki ściekają po moim penisie na jądra. Jęczała głośniej i głośniej, wbijając paznokcie w moje nadgarstki. Po chwili puściła, by przyciągnąć mnie do siebie i wsunąć mi język w usta, zaś moje dłonie zacisnąć na swoich piersiach. Palcami zaczęła pieścić swoją łechtaczkę. Jęki niosły się po pokoju. Na prawdę mało brakowało, a strzeliłbym prosto do jej cipki. Ona zaś nagle zamilkła kompletnie, by po krótkiej chwili, trwającej najwyżej oddech, wydać przeciągły, głośny jęk.. Docisnęła do mnie swoje pośladki, bym wbił się tak daleko jak się da. Żałuję do tej pory, że przez brak światła nie mogłem zobaczyć jaki miała wtedy wyraz twarzy. Musiała mieć zajebisty orgazm. Opadła na moją klatkę piersiową, dysząc ciężko. Nie zastanawiając się długo przewróciłem ją na plecy. Rozłożyłem jej nogi i wprawnym ruchem znów w nią wszedłem. Leżałem na niej oparty na łokciach i zacząłem raz po raz wbijać się w jej cipkę. Ona zaś obejmowała mnie zarówno rękoma i nogami. Jej paznokcie orały moje plecy, zostawiając ślady, które nie opuściły mojej skóry przez kilka następnych dni. Była tak mokra, że bez trudu mogłem go całego wyciągać z jej wnętrza, by potem bez oporu wbić go z powrotem. Całkowicie skupiłem się na swojej przyjemności, jednak słyszałem, że jej również jest dobrze. Zbliżałem się do końca. Mój penis prężył się napęczniały gdy ocierał się o jej gorące i wilgotne wnętrze. Oddychałem coraz ciężej i szybciej. Czułem jak wzbiera we mnie fala orgazmu. Jedną ręka sięgnąłem po penisa, by skończyć na jej brzuch i piersi. Kiedy już miałem go wyciągnąć poczułem jak nogi Dominiki zaciskają się na mnie. Po moim ciele rozpływała się ekstaza. Strzelałem prosto w jej cipkę, wypełniając ją kolejnymi salwami.

-Uwielbiam jak facet we mnie kończy! - powiedziała błogim tonem. Mnie zaś nerwowy dreszcz przeszedł po plecach. Zszedłem z niej, musiałem mieć przerażoną minę.

-Spokojnie, biorę tabletki. - dodała, najwyraźniej czując moje zdenerwowanie, które wręcz musiało wisieć w powietrzu.

-Przepraszam, ale strasznie mi tego brakowało! Mogłam Ci powiedzieć, że możesz spuścić się we mnie bez oporu.

-Zdecydowanie! Nie odmówił bym Ci przecież.- odpowiedziałem z delikatnym wyrzutem.

Ona zaś wstała z łóżka i zapaliła światło, dzięki czemu pierwszy raz dzisiejszego wieczora miałem okazję zobaczyć ją w pełni nago. Była kształtną dziewczyną z obfitymi udami i pośladkami i małą fałdką na brzuchu. Trochę nieśmiało zakryła swe gładkie łono. Duże piersi z dużymi sterczącymi brodawkami kołysały się z każdym jej ruchem. Na dosyć urodziwej buzi widać było szeroki uśmiech. Jej ciemnoblond włosy sięgały szyi. Gdzieś z biurka sięgnęła paczkę chusteczek i wytarła się z moich wydzielin. Następnie znalazła swoją koszulkę i majtki przy okazji rzucając mi moje. Położyła się obok mnie. Usatysfakcjonowani i zmęczeni zasnęliśmy dosyć szybko w swoich objęciach.

Rano było dosyć niezręcznie... W sumie tylko jej, bo ja nie miał bym nic przeciwko by przed egzaminem jeszcze na szybko wziąć ją od tyłu. Zamiast tego było trochę skrępowania, szczególnie kiedy dotarło do niej, że jej współlokatorzy musieli słyszeć co się działo w nocy. Po egzaminie jakby unikała rozmów sam na sam ze mną. Nigdy więcej nie padła też propozycja wspólnej nauki... Przynajmniej do czasu. Wkrótce potem zerwała ze swoim facetem. Planował dalej siedzieć za granicą i generalnie chyba mu się odwidziało. Dominika chyba też za nim już tak nie tęskniła. Tydzień, może dwa po tym jak rozstali, kiedy w piątek wracaliśmy z uczelni i właśnie mieliśmy wsiąść każde w swój tramwaj odciągnęła mnie trochę na bok

-Masz jakieś plany na weekend?

-Wstępnie miałem iść z kumplem na piwo, a co?

-No bo moi współlokatorzy wyjechali i sama jestem... Może byś wpadł na... no wiesz po co.

-Serio?

-Z Tobą już byłam w łóżku dwa razy i było super. Teraz jestem sama, a potrzeby mam duże...

Jeszcze tego samego wieczora kolejny raz uprawialiśmy seks.



loading...

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!





Informacje o Autorze

Student007

Poprawiłem trochę to opowiadanie, bo niestety kilka błędów przeciekło przez korektę, teraz powinno być lepiej.


Komentarze


Brak komentarzy! Bądź pierwszy:

Twój komentarz






Najczęsciej czytane we wszystkich kategoriach


Opowiadania na e-mail

Wpisz swój adres e-mail:

Wprowadź swój adres email i potwierdź aby otrzymywać informacje o nowo opublikowanych opowiadaniach


sexforum.pl