Kategorie opowiadań


Strony


Forum erotyczne





Willa Rosa i pokoj bez lazienki...

- Kociak widzimy się już za 3 h, będę w Warszawie o 16.25
- Kocham Cię, już nie mogę się doczekać.

Droga pociągiem tym razem bardzo się dłużyła, jesienna pogoda i deszcz za oknem sprawiał, że nikomu w przedziale nie chciało się prowadzić rozmowy. Starsza pani z psem pod oknem patrzyła na mijające za oknem domy. Obserwowałem ją chwile słuchając muzyki w telefonie. Wtedy przypomniałem sobie, że niestety nie zrobiliśmy rezerwacji apartamentu. Hmmm muszę zadzwonić i to zrobić.
 Cholera znowu nie ma zasięgu, i Internet się zrywa..
- Cześć maleńka słuchaj mam prośbę.. Mam nadzieje ze sobie poradzisz.
- No mów co tam się stało.
- Nie mam Internetu a musze nam zarezerwować apartament..
- Ok. !!! Ty się o nic nie martw zaraz wszystko ogarnę.
- Jesteś cudowna mówiłem Ci to już dziś?
- Nie dziś jeszcze nie ;-)
- Kocham Cię
- Ja Ciebie też kocham..

Ona jest cudowna, pomyślałem widząc jak całą rozmowę słuchała starsza pani z psem. Agata była kimś wyjątkowym, była ode mnie młodsza o prawie 9 lat, ale znaliśmy się już ponad rok, i pewnie gdyby nie jej mąż i moja żona już dawno bylibyśmy razem..
Deszcz padał coraz mocniej, hmmm….
W tym momencie uśmiechnąłem się sam do siebie wiedząc, że pogoda sprawi, że z pewnością zostaniemy w apartamencie i nie będziemy chodzić po Warszawie.
-Pi-pi-
Sygnał SMS przerwał moje rozmyślanie co będziemy robić w apartamencie.
Przyszło potwierdzenie rezerwacji i numer telefonu do właściciela. Super pomyślałem ogarnęła ona jest boska. Zawsze to ja robię rezerwację, to był jej debiut, a sms przyszedł w ciągu 10 min od naszej rozmowy
Uwielbiam ją.
Starsza pani poprosiła abym ja przepuścił wyszła z psem na korytarz, coś było z nim nie za dobrze. Jak tylko opuścili przedział usłyszałem jak mały psiak to był chyba foksterier, nie znam się na rasach małych psów, zaczął wymiotować. No nieźle, pomyślałem dobrze, że zrobił to poza przedziałem w końcu do Warszawy jeszcze dobre 2h.
- Halo dzwoniłaś?
- Tak
- Przepraszam nie widziałem połączenia co tam?
- Kotku jest problem.
- Co się stało tylko nie mów, że nie możesz ja jestem już w połowie drogi.
- Nie nie, wszystko ok. ale ten apartament ma wspólną łazienkę na piętrze.
- No co ty??
- No teraz czytam i ma jedną łazienkę, ogólnie jest super zobaczysz spodoba Ci się ale, ta łazienka..
- A to apartament?
- Nie Willa Rosa,
- Aaaa kociak no to nic dziwnego, Wille tak mają.
- Przepraszam nie widziałam.
- Nic nie szkodzi maleńka mi to nie przeszkadza.
- Ja wiem, że tobie nie, bardziej mi.
- Ok. nic się nie martw poradzimy sobie, daleko masz?
- Wjeżdżam już do warszawy a Ty?
- będę za 25 min na dworcu..
- Tam gdzie zawsze?
- Tak czekaj tam gdzie zawsze.
Pani z psem wróciła do przedziału co raczej średnio mnie ucieszyło, pies nie wyglądał najlepiej, było widać że się meczy.
- Przepraszam pomoże mi Pan zdjąć walizkę? – spytała kobieta
- Naturalnie, niech pani uważa na psa.. – pies widząc, że sięgam po walizkę bardzo się ożywił.
Dziękujemy państwu za podróż PKP Intercity, przystanek Warszawa Centralna.. Głos z głośników oznajmił koniec trasy.. Wiedziałem, że za chwilę ją zobaczę nie widzieliśmy się już ponad 6 tygodni.
Widzę już jej auto, podchodzę otwieram drzwi tylnie pasażera aby wrzucić walizkę
- Hej kociaku!!!!!!
- No hej ;-)
Po chwili siedzę koło niej, masakra jak ona cudownie wygląda, czarne rajstopy z delikatnymi przebarwieniami wyglądały jakby były pohaczone, wysokie szpilki, czarna sukienka i znów mega zrobione pazurki, ona wie że uwielbiam jej pazurki szczególnie że mają one jedną bardzo ważną funkcję do wykonania, ale to dopiero jak będziemy w pokoju. Uśmiecham się i całuję ją na przywitanie, od razu mi się robi ciasno w spodniach, ona tego nie widzi, uśmiecha się i całuje mnie jeszcze mocniej, mój malinowy król ciśnie się w spodniach, ale dziś spotka się ze swoją malinką… Tak ;-)
Jedziemy do apartamentu ja opowiadam jak minęła podróż ze starszą panią i jej psem, ona opowiada mi ile udało się jej dziś sprzedać w swojej firmie. Była mistrzem i kozakiem co jarało mnie jeszcze bardziej..
Dojechaliśmy na miejsce..
Faktycznie Willa Rosa był to duży dom, nie powiem całkiem ładny. Agata bardzo się obawiała, w końcu rezerwacja tylko na mnie na jedną osobę a wchodzę z osobą towarzyszącą, ja się świetnie bawiłem tą sytuacją chociaż może nie powinienem bo widziałem u niej skrępowanie a wierzcie mi że raczej nie miewa ona zahamowań i rzadko ją coś krępuje, no chyba że ja ;-)
Wzięliśmy klucz od pokoju jakby nigdy nic i po chwili byliśmy już w naszym „apartamencie”, miałem tu spędzić 2 dni. Pokój mały ale duże łóżko na środku powodowało, że nic więcej nie potrzebowałem do szczęścia.
Chociaż tak naprawdę potrzebowałem moją Agatę nagą na tym łóżku, jak sobie pomyślałem o jej boskim tyłku, który uwielbiałem miętolić to znów zrobiłem się twardy.
Wtedy uznałem, że to jest ten moment w którym już nie wytrzymam podszedłem do niej i zacząłem ją całować.
- Wyłączyłaś telefon?
- Tak
- To dobrze nie chce aby Twój mąż nam przeszkadzał,
- Przestań gadać tylko pieprz mnie w końcu..
Te słowa były krótkim lontem przy dynamicie, nie wiem co się ze mną stało, ściągałem z niej ubranie szybko i nie udolnie a przez co ściąganie było dosyć na siłę, ale nie interesowało mnie to, chciałem w nią wejść najszybciej jak to było możliwe.
Kiedy była już naga, wziąłem ją na ręce i powoli podszedłem do łóżka położyłem ją ściągnąłem koszulkę zostawiając jeansy na sobie…
- Hmmm może ten pokój mały ale taki mi się udało zarezerwować mam nadzieję, że on nie jest na mnie zły, ale nie wygląda na złego. Ale on jest przystojny, on naprawdę jest mój. Dziwnie się tutaj czuję trochę jakbym byłą wynajęta na godzinę, hmm trochę mnie to kręci, a może to jego zapach na mnie tak działa. Nawet nie wiem kiedy podszedł do mnie i zaczął całować mnie po szyi. Jest cudowny uwielbiam jego, a ten jego język, ściąga ze mnie sukienkę nie udolnie ale widzę, że cały się trzęsie, sama zaczynam też drżeć daj mi swojego malinowego króla chce go poczuć.. Pomyślałam a mogłam powiedzieć, byłoby zdecydowanie szybciej.
Czuję jak zaczynam się robić mokra, a on mnie bierze na ręce jest taki silny uwielbiam jego zbudowane ramiona, wiem że dużo ćwiczy często o tym mówi, w ogóle bardzo dba o siebie, czasem się zastanawiam czy nie za bardzo, ale są takie chwile jak właśnie ta gdzie nie mam wątpliwości że jest zajebisty. Jednym ruchem kładzie mnie na łóżku.. Sam wstaje i ściąga koszulkę, krągłe mięsnie obszernie wypełniały t-shirt, a teraz stoi nade mną zupełnie nago, zbliża się do mnie ale nadal zostaje w dżinsach.. Kładzie się tak jakby miał o takkkkk, jednym szybkim ruchem poczułam jak polizał moją malinkę całą od dołu do góry, gęsia skórka obiegła moje ciało,
Mam na sobie nadal majtki ale jemu to nie przeszkadza odchyla je na bok i wkłada cały język, zaczynam drzeć i się wyginać, oddech szaleje nie potrafię tak długo, podnoszę się i przyciągam go do siebie, wtedy on wstaje i zaczyna wolno ściągać jeansy, a  może robi to szybko, nie wiem dla mnie to trwa za długo, leże i się trzęsę a go nie ma.. I w tej chwili czuje jego tors na moich piersiach otwieram oczy on jest nade mną wisi, i czuje jego malinowego króla, który delikatnie dotyka moją malinkę, oszaleje zaraz człowieku wejdź we mnie myślę, a na ucho szepcze jemu :”pieprz mnie mocno” nie musiałam nic więcej mówić wszedł we mnie cały poczułam go tak głęboko, że aż zabolał mnie brzuch, kilka razy cały wszedł i wyszedł ze mnie.. Było bosko... Jego rytm zaczął być coraz szybszy i mocniejszy wbiłam mu paznokcie w plecy mocno, chyba za mocno bo poczułam krew.. Jego to tylko zachęciło do mocniejszych pchnięć, miałam to co chciałam pieprzył mnie jak opętany, a ja czułam ze zaraz eksploduje..
- Ona jest taka cudowna, szybko ściągam jeansy, i kładę się w jej kroczu, jednym szybkim liźnięciem biorę całą malinkę od dołu do góry, odsuwam majteczki na bok i wkładam język głęboko uwielbiam jej to robić, smakuje rajem, cała się trzęsie i sprawia że wkładam język najgłębiej jak tylko potrafię. Ona mnie łapie za głowę i ciągnie do swoich ust, wiem że już nie wytrzyma zawisam nad nią czuje po dłoniach że się trzęsie, delikatnie dotykam jej malinki swoim królem.. Wtedy szepcze do mnie znowu ;”pieprz mnie mocno” nie potrafiłem już tego kontrolować wszedłem w nią cały kilka razy czułem, że jestem głęboko, cały wychodziłem, uwielbiam widzieć jak wije się pode mną. Nie potrafię już wytrzymać zaczynam mocno wchodzić, dźwięk uderzania naszych bioder przypomina jakby ktoś klaskał w naszym pokoju.. Łapie ją mocno za nadgarstki i wchodzę w nią robiąc okrężne ruchy miednicą, ona zamyka oczy jęcząc, a ja wiem, że moja Agata zbliża się do końca. Jedną ręką puszczam nadgarstek i łapie ją za szyje mocno ściskam, widzę, że ma problem z oddychaniem, niestety mnie to podnieca jeszcze bardziej, wtedy dociskam ją do łóżka..
I zaczynam jęczeć z rozkoszy, ona się wije pode mną i wbija pazury w moje plecy..
Znowu mocno..
Kończymy trzęsąc się na sobie..
Opadam na bok koło niej.. Ona widzi ze ma krew na palcach.. To z moich pleców, wtedy się podnoszę i oblizuje jej palce patrząc na nią..
I oboje wiemy ze nasz wieczór dopiero się zaczyna, ale to już zupełnie inna historia...



loading...

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!





Informacje o Autorze

Antonio Banderas

Antonio - Porn Production (PP)


Komentarze


Brak komentarzy! Bądź pierwszy:

Twój komentarz






Najczęsciej czytane we wszystkich kategoriach


Opowiadania na e-mail

Wpisz swój adres e-mail:

Wprowadź swój adres email i potwierdź aby otrzymywać informacje o nowo opublikowanych opowiadaniach


sexforum.pl