Kategorie opowiadań


Strony


Forum erotyczne





Dom uciech

Dom Uciech.

Prolog

 Moja historia zaczyna się bardzo wcześnie, nie będę was zanudzać początkami mojej „kariery” . Może nadejdzie kiedyś taki czas i stworzę coś w rodzaju genezy i ze szczegółami opowiem jak wszystko się zaczęło.

 Poznajecie mnie w momencie rozpoczęcia mojej życiowej kariery. Na pomysł otworzenia agencji towarzyskiej wpadłem przypadkowo, podczas rozkręcania innego biznesu. Początkowo sceptycznie podszedłem do tematu nie licząc na zbyt duże zyski. Ale z biegiem czasu interes stawał się coraz bardziej intratny niż sądziłem. Wydaje się, że to prosta sprawa zatrudnić parę dziwek znaleźć kilku klientów i pieniążki same wlatują do portfela. Początkowo zysk który otrzymywałem zadowalał mnie w pełni niestety, tylko przez moment, wydatki rosły a z nimi również potrzeby. Zacząłem się zastanawiać jak to zmienić. Pierwszym pomysłem było to że moje kurewki są za mało wydajne. Początkowo miałem ich cztery ale pracowały za osiem, więc w tym problem na pewno nie leżał. Po zebraniu informacji od klientów stwierdziłem, że warto zainwestować coś większego, w coś co przyniesie mi sławę i pieniądze. No właśnie, domyślacie się już co to może być?

 Po kilku dniach zbierania planów i analizowania wydatków… dni spędzone przy butelce taniej whisky w moim obskurnym wynajmowanym pokoju na przedmieściach miasta jeszcze bardzie motywowały mnie do działania. Przez głowę przelatywały mi miliony koncepcji i pomysłów. A alkohol dodatkowo potęgował moją wyobraźnię. Nawet przestałem interesować się moimi dziwkami które rznięte i eksploatowane na potęgę zarabiały dla mnie pieniądze. Zastanawiam się czy robią to z dźwięczności czy po prostu to lubią… Hmm chyba za dużo alkoholu. W końcu… uderzyłem pięścią w stół, przewracając brudne talerze i szklanki. Podniosłem się energicznie, podszedłem do okna…. Rozsunąłem zasłony , moim oczom ukazał się przykry widok rzeczywistości, który jeszcze bardziej utwierdził mnie w przekonaniu, że zmiany są konieczne. Miałem wystarczająco dużo pomysłów  i mogłem w pełni przystąpić do działania… Plan był prosty a do jego realizacji potrzebowałem tylko czasu.

W końcu zacisnąłem pięści i wróciłem do pracy. Zebrałem wszystkie moje kurwy z ulic zabrałem zarobione pieniądze i wziąłem je na przegląd do swojego mieszkania. Pomimo ciężkiej pracy trzymały się nieźle… od zawsze inwestowałem w młode i zdrowe suki co teraz owocowało dobrymi zyskami. Jak co tydzień obejrzałem je dokładnie od stóp po czubek głowy zajrzałem w każda szparę, a one jak zwykle stały niczym tresowane zwierzątka czekając na moją opinie. Chodź zmęczone niemiałem zastrzeżeń, stan idealny… oczywiście nie mogłem oprzeć się pokusie i swoją ulubiona kurewkę zostawiłem na dłużej. Swietwana miała zaledwie 18 lat ale w zawodzie doświadczenia ponad 3 lata, później przybliżę wam dokładniej jej historię, która zresztą jest bardziej podniecająca niż nie jeden pornol. Jej nienaganna sylwetka, duże krągłe piersi i ta młodziutka niczym dziecięca twarzyczka podniecały mnie do granic możliwości. Niestety i tym razem nie mogłem się oprzeć, widziała o tym w jej oczach pokazała się iskierka nadziei i podniecenia… bez mojego rozkazu, uklękła wiedziała o co mi chodzi wyczytała to z mojego spojrzenia. Rozpiąłem rozporek zsunąłem spodnie i wsunąłem twardego już kutasa w jej ciepłe nabrzmiałe usteczka. Jej oczka spoglądały na mnie jakby z podziękowaniem… nie musiała nic robić mój instynkt zwierzęcia się obudził. Złapałem jej głowę dociskając ja mocno, usta i język pracowały sprawnie, nie musiałem nic robić. Zamknąłem oczy, odchyliłem głowę czułem ogarniające mnie ciepło. Słysząc tylko chlupot wyciekającej śliny z jej ust. Dopychałem kutasa do końca, jej dławienie było widoczne, ale zupełnie się tym nie przejmowałem chodziło tylko o moją przyjemność. Grzecznie klęczała z dłońmi na kolanach wyglądała niczym laleczka, kupiona tylko po to żeby dawać przyjemność. Oczywiście nie dałem rady, a mój spust był nieunikniony. Szybko zalałem jej usta….- Połknij maleńka i rozkoszuj się jej smakiem.

Strzepałem resztki spermy na jej wystający język po czym szybkim ruchem schowałem kutasa w spodnie, wzdychając głośno. Usłyszałem dźwięk przełykającej spermy… Pewnie głodna jesteś? Zapytałem ciepłym głosem… Nie uzyskując odpowiedzi sam się domyśliłem, przez te kilka dni gdy się nimi nie zajmowałem, klienci karmili je wyłącznie samą sperma. Z drugiej strony zaciekawiło mnie ile są w stanie tak wytrzymać. Na szczęście po chwili odezwał się do mnie głos, uświadamiając mi że to tylko przedmioty i nie mogę zawracać sobie tym głowy. Chwila zastanowienia i powrócił dawny ja…. Spojrzałem na klęcząca dziwkę, zamaszystym ruchem uderzyłem ja w twarz… wracaj do koleżanek kurwo. Tak jest, o to chodzi, zero uczuć, tylko tak osiągniesz sukces. 

 



loading...

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!





Informacje o Autorze

Markiz DeSade

Na chwilę obecną jest to tylko wstęp z biegiem czasu będzie akcja się rozwijać. Na pewno będzie to dłuższe opowiadanie z bardziej rozbudowaną fabuła. Proszę bardzo o komentarze i opinie. 


Komentarze


Brak komentarzy! Bądź pierwszy:

Twój komentarz






Najczęsciej czytane we wszystkich kategoriach


Opowiadania na e-mail

Wpisz swój adres e-mail:

Wprowadź swój adres email i potwierdź aby otrzymywać informacje o nowo opublikowanych opowiadaniach


sexforum.pl