Kategorie opowiadań


Forum erotyczne


Strony





Sex z nauczycielka angielskiego

Śnieg i zbliżające się święta to dla 17-latka w gimnazjum świetna mieszanka, umożliwiająca zerwanie się ze szkoły bez większego przypału. Kajtek nie zdał już dwa razy, kiedyś może mu zależało, ale na pewno nie teraz.  Ostatni tydzień przez świątecznymi feriami przychodził do szkoły w celach wyłącznie towarzyskich, często nie wchodził nawet do klasy. Jednak w czwartek, przedostatniego dnia przed feriami, już pod wieczór, dostał maila. Bożena. Wiedziała jak zachęcić go do pójścia do szkoły.

Otworzył link u siebie w pokoju, upewnił się wcześniej, że jest sam. Bożena doskonale wiedziała, co go podnieca, znalazła i podesłała mu link do świetnego filmu porno, seksowna, długowłosa blondynka, w czarnych szpilkach i pończochach w „świątecznym” biustonoszu gruntownie zajmuje się facetem. Musiał być grzeczny, ze dostał taki prezent.

Kładł się spać pewny, że nie może opuścić ostatniego dnia w szkole przed świętami, musi zobaczyć się z Bożeną – młodą, zamężną, niesamowicie seksowną nauczycielką angielskiego

Ona położyła się z poczuciem dobrze wykonanego zadania. Lekki dreszczyk emocji zapowiadał coś wielkiego – wszystko już przygotowane, to będzie świetny prezent – wierciła się na łóżku nie mogąc zasnąć.

Leżak! Do mnie! – usłyszał Kajtek zaraz po wejściu do szkoły. Posłusznie zbliżył się do wicedyrektora

- Dzień dobry panie dyrektorze.

- Dzień dobry. Jesteś tu potrzebny, będziesz pomagał...

-ale…

-…będziesz pomagał pani Bożenie – dokończył wicedyrektor. – Idź do pracowni językowej, pani ci wszystko wyjaśni.

Kajtek, czy też Leży jak mówiła na niego Bożena, poczuł jak zaciska się na nim pętla. Zaplanowała to – pomyślał i poczuł falę podniecenia. Wszedł do pracowni i go zamurowało. Bożena była przebrana… za mikołaja… ale…. Leży znał to przebranie. Widział je wczoraj na filmie. Bożena była niską szatynką, o ciemnej karnacji i krótkich włosach, jednak wszystko inne się zgadzało. Czerwony płaszcz Mikołaja skrywający nogi do kolan, spięty czarnym nabitym ćwiekami pasem w tali. Pod płaszczem czarne pończochy, niewyglądające tak grzesznie jak na filmie, jednak tylko dopóki płaszcz był zapięty i nie odsłaniały pięknych nóg Bożeny w całej okazałości. Na stopach takie same jak na filmie czarne szpilki na wysokim obcasie. I te czerwone rękawiczki bez palców…Leży poczuł jak krew na siłę pcha się do jego majtek zmieniając jego męskość w skałę. Zawstydził się, co było dla niego charakterystyczne.

- Przestań się gapić i zakładaj to – rzuciła mu pod nogi przebranie Mikołaja w stylu męskim, czerwone luźne spodnie, płaszcz brodę i czapkę – będziemy roznosić prezenty dzieciakom.

Kajtek nie znalazł odpowiednich słów by skomentować zaistniałą sytuację, więc zabrał się za wykonywanie polecenia. Ostatnie założył spodnie, wywołało to uśmiech Bożeny, która dostrzegła potężny namiot w jego bokserkach – niemą zapowiedź przyszłych rozkoszy. Gdy byli gotowi i wyglądali jak para gorących mieszkańców, wyszli z workiem z podarunkami do klas. Kajtek zgrywał Mikołaja nieznającego polskiego, jego jedynym zadaniem było nieść worek z prezentami. Bożena zaś wczuła się w rolę asystentki Mikołaja, pod przykrywką świątecznej zabawy, spojrzeniami i kocimi ruchami kusiła Leżego. Ten z kolei miał coraz trudniejsze zadanie ukrywać rosnący namiot w luźnych czerwonych spodniach. Szczerze żałował, że założył bokserki, zamiast slipek.  Do 12: 00 obeszli wszystkie klasy, dzieciaki i kadra nauczycielska zbierała się już do domów.

- Co teraz? – Wyszeptał wyczerpany pożądaniem Leży do ucha Bożeny.

- Jedziemy do mnie.

-Muszę się przebrać.

- Nie musisz.

- Ale…

-Nie musisz! Twoje ubrania są już w moim bagażniku, chodź szybko zanim ktoś nas zobaczy.

Wsiedli do samochodu w swoich świąteczny przebraniach.

Nim minęło półgodziny byli już pod jej domem. Bożena zaparkowała auto na podjeździe, chwyciła Leżego za ręce i pocałowała. Jej język wypełnił jego usta, przez chwile oboje zanurzyli się w cieple chwili. Ten pocałunek był dłuższy niż zazwyczaj i pełen namiętności: gorący. Poprowadziła go za ręce do domu, prowadziła go za sobą, co chwila patrząc mu w oczy. Posadziła gościa na kanapie – muszę na chwilkę iść, ty w tym czasie… rozgość się. Odeszła kręcąc zgrabnym tyłkiem w stronę łazienki. Leży rozejrzał się po pokoju, nad kominkiem wisiało jej zdjęcie z mężem, pod zdjęciem stały woskowe aniołki i inne zbieracze kurzu. Leżemu zrobiło się gorąco, ściągnął z siebie brodę, czapkę i płaszcz Mikołaja, gdy został już w samych spodniach do pokoju wróciła Bożena. Czarny pas z jej tali gdzieś się zapodział i odsłonięty płaszcz odsłaniał dwa znane Leżemu widoki, w nieznanym dotąd połączeniu. Jej ciało i przebranie aktorki porno z wczorajszego filmu. Czarne szpilki, pończochy i stringi wyglądały niewiarygodnie seksownie. Piersi osłaniał utrzymany w świątecznym klimacie biało czerwony puchaty biustonosz. Bożena przyniosła dwa drinki, wręczając Leżemu kieliszek szepnęła do ucha:

- mam dla ciebie prawdziwy prezent.

Pociągnęła łyk ze swojego kieliszka, odstawiła go i powoli zdjęła płaszcz. Patrząc w oczy Kajtkowi poprawiła włosy, po czym kilka razy obróciła się, by mógł podziwiać wszystkie jej wdzięki. Szczupły brzuch świetnie prezentował się w tym erotycznej bieliźnie, wzrok Leżego błądził jednak po nogach Bożeny, które pragnął jak najszybciej złapać i pieścić. Instynkt pchnął go, próbował wstać i rzucić się od jej stóp, przez chwile poczuł jej perfumy i podniecenie, kiedy w połowie drogi zatrzymał go but Bożeny. Przycisnęła go do oparcia sofy

-Nie mój drogi, dziś ja ciebie będę pieściła.

Przylgnęła do niego całym ciałem i zaczęła go całować, na początku usta, szyja, klatka piersiowa. W końcu doszła do krocza, które od dawna było już rozgrzane. Pocałowała penisa przez materiał spodni i powoli zaczęła je ściągać z Leżego, przy jego nieporadnej pomocy. Jej ręce w czerwonych rękawiczkach chwyciły penisa, ścisnęła go i powoli ściągnęła skórkę, ciągle patrząc w oczy partnerowi. Polizała  i objęła ustami żołądź. Delikatnie wessała go i wypuściła, przy okazji rozkosznie cmokając. Wzięła do ust jądro Leżego, po czym przejechała językiem po całej długości penisa. Chwile później wzięła całego do ust, najgłębiej jak potrafiła.

-aahhhh- warknął i wplótł palce w jej włosy. Po chwili zaczął tak nadawać tempo rytmicznej penetracji jej ust. Po jego jądrach i kroczu spływała jej ślina, gdy on ruchał ją w twarz, przy okazji wydając zwierzęce pokrząkiwania. Ona nie pozostawała w tyle, krztusząc się i jęcząc. Całość sprawiała jej perwersyjna przyjemność, kochała smak tego penisa, kochała jego lekko zakrzywiony kształt i wielkość. W tej chwili cała ta miłość zmieniła się w intensywne pieszczoty.

Po dłuższym czasie podniosła głowę.

-następna runda, zerżnij mnie kochany – powiedziała – bez litości.

Wyciągnęła z biustonosza prezerwatywę, przy okazji odsłaniając swoje piersi. Znowu przyległa do niego i całując go namiętnie w usta jedną ręką założyła mu prezerwatywę.

-trening czyni mistrza – powiedziała patrząc się w jego w oczy, po czym oboje parsknęli śmiechem.

Wiedział, że teraz musi przejąć inicjatywę.  Podniósł się i zmusił ją by oprała się o łóżko wypinając się w jego stronę. Jego palce odnalazły łechtaczkę, zaraz rozpoczęły krótką rozgrzewkę. Bożena była od dawna mokra, więc nie czekał długo. Odchylił pasek czarnych stringów i zanurzył w niej penisa, jednocześnie pieszcząc ją od przodu palcami.

-Taaaaaaaak- niemal krzyknęła, skręcając się pod jego naporem – jestem twoim prezentem, pobaw się mną.

Wyjmował penisa z jej pochwy by znów go włożyć w całości, dopychając go do oporu. Przyspieszył. Jego ręce błądziły po jej ciele, zerwał jej stanik, lewą ręką przedostał się do pończoch, macał je i wsadzał dłoń pod cienki czarny materiał. Jej skóra była więcej niż aksamitna, nasączona olejkami i potem sprawiała wrażenie boskiej. Rżnął ją, a ona wykrzykiwała błagalne świństwa, błagała go by nie przestawał.

Postanowił urozmaicić zabawę. Wyjął z niej członka.

-klęknij i ssij. – To nie byłą już prośba. Bożena z zadowoleniem wykonała rozkaz i zabrała się do ambitnego loda. Penis był twardy i drażni podniebienie Bożeny. Czuła jego żyły i pulsowanie. Nie chciała, by już kończył, on też jeszcze nie zamierzał. Podniósł ją i położył na sofie. Była wyczerpana i patrzyła się na niego, jej oczy żądały spełnienia. Pocałował ja, a jego penis znów znalazł w jej pochwie. Tym razem jednak bez prezerwatywy, Bożena wyraziła na to cichą aprobatę. Posuwał ją szybko i głęboko. Chciał doprowadzić ją do orgazmu nim sam dojdzie, wzbił się, więc na wyżyny sowich możliwości, dobijał członka z nieludzką regularnością, wyjąc ciężko. Dreszcz przeszył jej ciało, wszystkie mięśnie wybuchły rozkoszą wstrzykując do jej mózgu wielką ilość narkotyku szczęścia. Mięśnie pochwy oplotły szczelnie swojego gościa i skurczami doprowadziły do wielkiego wytrysku. wbił się w nią jak najgłębiej, a twarz wtulił w jej szyję.

-Wszystkiego najlepszego - szepnęła

-Wszystkiego najlepszego – odpowiedział…




Informacje o Autorze

Kajetan Kurzewski

Comments

questJanuary 1, 2013 Reply

ciekawość ilu 17 latków chodzi do gimnazjum. Spalone na wejściu

karolJanuary 14, 2013 Reply

pisze, że 2 razy oblał gamoniu.

a tak po za tym to w mojej starej gim. miałem 3 co skonczylo 18 ..

palhioFebruary 4, 2013 Reply

poczytaj uważne, jest napisane, że nie zdał 2 razy wiec jest to jak najbardziej możliwe.


Your Response



Najczęsciej czytane we wszystkich kategoriach