Kategorie opowiadań


Strony


Forum erotyczne





Szkola dla uleglych. Czesc druga. Trudne poczatki

Dziewczyny prowadziły wyrywającą się Natalię pustym dziedzińcem. Dookoła placu znajdowały się różne budynki, na które w tej chwili nastolatka nie zwracała uwagi. Wszystkie wysiłki skupiła na tym, żeby uwolnić się z mocnego uścisku prowadzących ją kobiet. Niestety, szarpanie, wierzganie nic nie dawało.-Puśćcie mnie, ratunku, na pomoc! Niech mi ktoś pomoże!!W pewnym momencie dziewczyny zatrzymały się niespodziewanie. Wyższa z nich złapała Natalię za jej gęste, rozpuszczone włosy i spojrzała prosto w oczy.-Zamknij się, głupia! Przez ciebie wszystkie oberwiemy. Twoje wrzaski i histeria na nic się nie zdadzą-wysyczała jej prosto w twarz-Lepiej jak się szybko z tym pogodzisz. W cenie tutaj jest opanowanie i posłuszeństwo, nie takie idiotyczne zachowanie jak twoje.-Ja nie chcę tu być, chcę do domu, do taty-szlochała Natalia-O tym akurat zadecydowali inni, że tutaj jesteś i nikt cię o zdanie nie pytał. Jak znam życie to przede wszystkim właśnie sprawka twojego ojca, że tu jesteś. Wiec przestań się mazać jak dziecko i pogódź się z faktami.Natalia z przerażeniem i niedowierzaniem patrzyła na swoją prześladowczynię rozcierając ręką szyję, która bolała ją po silnym uścisku tamtej.-To prawda-odezwała się dotąd milcząca druga dziewczyna- mój mnie przysłał tutaj rok temu, też byłam taka zbuntowana jak ty. Ale przywykłam i ty przywykniesz, zobaczysz. Jak ci na imię? Ja jestem Ola, a to Kaśka-powiedziała wskazując na koleżankę.Natalia nic nie odpowiedziała, skorzystała z tego, że dziewczyny poluźniły uścisk, wyrwała się i zaczęła uciekać przed siebie ile sił w bosych nogach. Dziewczyny puściły się pędem za nią. Po kilkudziesięciu metrach uciekinierka wpadła z impetem na przechodzącego obok mężczyznę i upadła z hukiem na ziemię. Facet chwycił ją za nadgarstek, wykręcił ręce na plecy w ten sposób ją unieruchamiając. Po chwili dobiegły do nich Ola i Kaśka. Stanęły niemal na baczność, spuściły głowy, wzrok wbiły w ziemię.-Co tu się dzieje do cholery?! Co to za wyścigi?-Puszczaj mnie, nie dotykaj mnie, puść, puść!-Natalia nie dawała za wygraną, jednak mężczyzna był dużo wyższy, większy i silniejszy.-Przepraszamy-wyjęczała Ola-To jest nowa, uciekła nam. Naprawdę przepraszamy.-Przestań się rzucać cipo!-rzucił facet za plecami Natalii i klepnął ją w nagi pośladek-Auu co robisz?!!-No, no harda sztuka się trafiła. Zapowiada się ciekawy rok-zaśmiał się niesympatycznie-A wy co głupie cipy pierwszy raz nowej pilnujecie, że wam spierdoliła?-Nie, proszę pana. My...to był przypadek. Przepraszamy naprawdę-powiedziała Kaśka.-Taa, przypadek. Gdzie ją prowadzicie?-Pan Adam kazał ją zaprowadzić do gabinetu.-No to już, spadajcie, zanim wszystkim trzem dupy przetrzepie za takie zachowanie-przekazał Natalię Kaśce-a ty mała spokorniej lepiej, bo inaczej twój pobyt w tym przybytku będzie bardzo, ale to bardzo bolesny.Mężczyzna jeszcze raz klepnął nagą dziewczynę w tyłek i spokojnie się oddalił.-Super akurat na tego dupka musieliśmy trafić. Teraz się będzie czepiał pół semestru i wyśmiewał z nas-Kaśka była wściekła i nie ukrywała tego-chodź głupia. Wszystko przez ciebie.Po kilku minutach znalazły się przed drzwiami wspomnianego gabinetu, na których widniała tabliczka z napisem „Gabinet lekarski” Dziewczyny wepchnęłyNatalię do środka i z rozkazem-Niczego nie ruszaj i czekaj-zostawiły ją samą zamykając drzwi na klucz.Nastolatka rozejrzała się ostrożnie po pomieszczeniu. Było dość spore i naprawdę wyglądało na gabinet lekarski. Były tu gabloty z lekami, strzykawkami i jakimiś tubkami. Kozetka jak u lekarza, waga, biurko i krzesła i co z przerażeniem odkryła Natalia, fotel ginekologiczny.O matko gdzie ja trafiłam, co ja tutaj robię? myślała zrozpaczona. W pewnym momencie usłyszała za drzwiami jakiś hałas i głosy. Spanikowana rozejrzała się, uklękła, podpełzła do kozetki i wcisnęła się w szparę między szafkami. W tym momencie drzwi się otworzyły i do środka weszło dwóch mężczyzn. Jeden ubrany jak wszyscy tutaj w płócienne spodnie i klapki, drugi miał na sobie fartuch lekarski. W lekarzu rozpoznała faceta, który przyjmował ją do szkoły. To chyba ten Adam.Mężczyźni usiedli przy biurku i zachowywali się jakby jej nie widzieli w ogóle.-Kogo my tu mamy, sprawdźmy -powiedział Adam-Natalia lat 16, pierwszy rok, nieuświadomiona, dziewica. Hmm ok. A ty zamierzasz przesiedzieć w tym kącie cały rok szkolny mała?-zwrócił się znienacka do dziewczyny-Pytam o coś.-Szefie mogę jej pomóc jakby co-odezwał się drugi facet, odpinając pas zwisający u jego boku.-Nie Szymon, chyba nie trzeba. Ufam, że nasza nowa uczennica to rozsądna dziewczynka i nie chce zaczynać pobytu u nas od kary.Adam uwielbiał te pierwsze chwile z uległymi. Wszystkie zachowywały się podobnie jak zatrzaśnięte w klatce, przerażone zwierzątka. Myślące, że są w stanie coś zmienić w swoim położeniu. Walczące, pyskujące, buntujące się niesamowicie. To go bardzo kręciło i podniecało do granic możliwości. złamać taką sucz to sama przyjemność. Pokazać gdzie jej miejsce i jakie jest je przeznaczenie. Słodycz, sama słodycz.-No jak tam cipko, jaka decyzja? Pogadasz z nami miło, pokażesz się po dobroci? Czy wolisz od razu poczuć pas na dupie?-Zostawcie mnie, ja nie chcę tu być, proszę, wstydzę się.-Wyjdź, wszystko ci wyjaśnię, wytłumaczę, że nie ma się czego wstydzić-podszedł do skulonej dziewczyny i wyciągnął do niej rękę-No chodź, bądź grzeczną dziewczynką.Natalia cofnęła się w głąb kąta, w którym siedziała-Czemu nie mam ubrań?-załkała-Naprawdę się wstydzę.-Mundurek to przywilej, nagroda za dobre zachowanie. A ty takim zachowaniem nie pomagasz sobie-Adam cały czas stał cierpliwie z wyciągniętą ręką-Wyjdź, porozmawiamy, zbadam cię i dostaniesz ubranie.-Szefie ja ją wyciągnę i postawię do pionu-Szymon poderwał się ze swojego miejsca.-No, chodź. Mój kolega nie żartuje, a to strasznie niecierpliwy człowiek z twardą ręką.Natalia ostrożnie wysunęła się ze swojej kryjówki i podała rękę nieznajomemu.-Bardzo dobrze-doktor pomógł wstać dziewczynie-Widzisz, nie bolało, śliczna jesteś.Natalia wyprostowała się i zasłoniła rękoma swoje najintymniejsze miejsca.-Słodka jest co?-zapytał Adam swojego kolegi-Taa, ale do posłuszeństwa pipie daleko. Nie ma szef pojęcia jak mnie takie dziwki wkurwiają.-Oj Szymon, spokojnie. Może zaczekasz na zewnątrz, zawołam cię jak będziesz potrzebny.-O nie, szefie. Już szef nie pamięta szmaty z zeszłego roku, która pana pogryzła? Wolę być na miejscu. Ja i mój pas zawsze gotowy do działania.-No już dobrze, dobrze. Ta tutaj nie wygląda mi na agresywną. Poza tym chce się ubrać prawda?Onieśmielona, zasłaniająca się cały czas Natalia pokiwała tylko główką tak intensywnie, że jej bujne czarne włosy zawirowały rytmicznie.-Musisz zatem grzecznie odpowiadać na moje pytania i dać się dokładnie zbadać. Ok?-Mhm-Zacznijmy od tego, że staniesz ładnie prosto i ręce opuścisz wzdłuż ciała-polecił Adam, siadając z powrotem za biurkiem-Podejdź do mnie. Co my tu mamy na twój temat w papierach. Powiedziałem nie zasłaniaj cipy. Załóż ręce z tyłu albo Szymon je zaraz zwiąże. O tak lepiej.Przeglądał teczkę z dokumentami dłuższą chwilę nie zwracając uwagi na dziewczynę.-Ok zaczynamy. Ja pytam, ty odpowiadasz. Za brak odpowiedzi albo niedokładną odpowiedź Szymon uderzy cię paskiem. Wszystko jasne? Podpowiem to było pierwsze pytanie-Tak-załkała dziewczyna-Jeszcze jedno. Musisz się wypowiadać ładnie „Tak proszę pana” To oznaka szacunku i bardzo tego pilnujemy. Do żadnego powtarzam do żadnego mężczyzny nie możesz zwracać się po imieniu. Zrozumiałaś?-Tak.Szymon już się poderwał z krzesła, na którym siedział. Jednak Adam powstrzymał go gestem ręki-Tak?-Tak proszę pana-wyszeptała-Grzeczna dziewczynka. Mam tu napisane, że jesteś dziewicą. Prawda to?-Nie lubię takich pytań. Nie powiemSzymon już był przy niej i wymierzył szybki mocny raz paskiem, zanim Adam zdążył zareagować. Pośladki zapiekły, dziewczyna skrzywiła się i zasłoniła tyłek rękoma.-Jeszcze raz. Mam tu napisane, że jesteś dziewicą. Czy to jest prawda?-Tak proszę pana-Natalia zerkała w stronę Szymona, który wymachiwał od niechcenia paskiem.-Miewałaś jakieś kontakty z mężczyznami? Z kolegami ze szkoły? Tylko nie kłam.Nastolatka nie odpowiadała. Jednak gdy Szymon zrobił tylko krok namyśliła się szybko.-Nie, proszę pana, nic.-Żadnych pocałunków, żadnego macania? Nic? Jak ty się uchowałaś dziecko?-Ja nie lubię chłopaków. Oni są głupi i beznadziejni.-Za takie słowa należy się kara. Posłuchaj, każdy nawet najgłupszy mężczyzna jest mądrzejszy od baby. Od suki z dziurą między nogami. Rozumiesz?-Tak proszę Pana - odpowiedziała nastolatka przewracając oczami.
-Widzę, że nie jesteś o tym przekonana? - uśmiechnął się do niej. - Z czasem zrozumiesz, że to najświętsza prawda. Hmmm Nowicka? Nie jest mi obce to nazwisko. Czy ktoś z twojej rodziny był już w naszej szkole?-Tak proszę Pana, moja mama, ale wtedy nazywała się inaczej-Tak? A jak?-Marta Janiak-Hmm Janiak, Janiak. To było z 20 lat temu, zgadza się. Zaczynałem wtedy dopiero pracę tutaj. Jako młody absolwent medycyny.- Adam zmierzył uważnie dziewczynę od stóp do głów aż ta się skuliła w sobie.-I co matka niczego cię nie nauczyła, nie opowiadała o szkole?-Nie, moja mama nie żyje.-Dziewczyna rozpłakała się na dobre-Takie życie, ale nie maż się, będzie dobrze nauczymy cię wszystkiego, co ci będzie potrzebne w życiu. No już wytrzyj buzie.-podał jej chusteczkę-Idźmy dalej... Data urodzenia?-14 marca 1998 rok.-Ok, czyli 16 lat ukończone, miło. Dlaczego masz cipkę zarośniętą? Mam tu zapisane w ankiecie, że ma być gładka.Natalia wzruszyła ramionami-Twoim zdaniem to była grzeczna odpowiedź?- Adam uniósł brew w pytającym geście.-Szymon, kiedy przyjeżdża Piotr fryzjer?-W przyszłą sobotę.-No tak, wtedy zajmie się tym zarostem.Mężczyzna rzucił teczkę na biurko, wstał i podszedł do Natalii.-Czas na badanie właściwe. Chodź-podał Natalii rękę i podprowadził do wagi.Nastolatka bez protestu stanęła na urządzeniu, wyprostowała się. Adam spojrzał w dół i przeczytał -48 kilogramów-następnie podprowadził swoją nową uczennice do miarki wiszącej przy drzwiach.-154 cm.Szymon zapisał dane, które schował do teczki personalnej dziewczyny.-Wiesz, że jesteś śliczna skarbie?-zapytał Adam ściskając lewy sutek nastolatki,Natalia syknęła i złapała odruchowo mężczyznę za dłoń. W tej samej chwili Szymon już był przy nich i wymierzył jej siarczystego klapsa w tyłek-Auu to boli-zaszlochała.-Nie ruszaj się-nakazał doktor a Szymon założył Natalii ręce na kark.-Spróbuj zmienić pozycję a zobaczysz co to ból-warknąłPrzestraszona dziewczyna stała nie ruszając się kiedy Adam dotykał ją po całym ciele.-Otwórz usta, szerzej. Ooo tak...śliczne ząbki- przesunął dłonie niżej trącając oba sutki. Tym razem nie zareagowała. Pogłaskał ją po płaskim brzuchu i klepnął w wewnętrzną stronę lewego uda.-Rozsuń nogi- nie posłuchała. Jeszcze raz uderzył ją w udo, prawie po przyjacielsku- no już,wiem, że to niezbyt przyjemne ale tam też muszę zajrzeć.Natalia stała jak zaklęta, jedyną reakcją na słowa macającego ją mężczyzny był rumieniec który wypełzł na jej policzki.-Ok skoro nie chcesz tak to przeprowadzimy badanie inaczej. Moja cierpliwość też ma granice.Chwycił dziewczynę brutalnie za rękę, szarpnął tak, że prawie straciła równowagę i pchnął na stojący w rogu pokoju fotel ginekologiczny, który od początku wzbudzał w niej strach.Szymon stanął z tyłu i posadził wierzgającą Natalię na fotelu przyciskając ją do oparcia.-Opanuj się dziewczyno w tej chwili! Badanie odbędzie się tak czy inaczej! Dasz się obejrzeć doktorowi czy mam cię przywiązać?!-napierając swoim ciałem na ciągle rzucającą się uczennice wymierzył jej policzek. Tak ją to zszokowało, że znieruchomiała.-Tak lepiej-wysapał Szymon-To jak szefie wiązać?-Nie, poradzę sobie ale po oględzinach wymierzysz gadzinie 10 solidnych pasów. Tak żeby zapamiętała na dłużej tę lekcję.-położył nogi Natalii na wystających podpórkach odsłaniając najintymniejsze zakamarki jej ciała.Leżała pokonana, poniżona, upokorzona kiedy lekarz wkładał jej termometr najpierw w cipkę, potem w tyłek. Jęknęła i zacisnęła pośladki. Adam nie przejął się tym zupełnie,poczekał spokojnie aż termometry zapiszczały i zapisał wyniki pomiaru na karcie zdrowia swojej młodziutkiej pacjentki. -Miesiączki regularne masz?-Tak proszę Pana-Kiedy była ostatnia?-12 sierpnia-To następna około 10 września. Musisz pamiętać zgłaszać opiekunowi pokoju to, że pojawiło się krwawienie.-Ale ja nie chce. Wstydzę się.-Ech, zrozum dziecko, masz wykonywać polecenia, odnosić zadowalające postępy i być grzeczną, posłuszną dziewczynką. Przestań myśleć czego chcesz a czego nie. Zapewniam, że będzie ci łatwiej. Od myślenia tutaj są inni.Mówiąc to Adam dokładnie oglądał jej rozwartą cipkę, miętosił wargi sromowe, drażnił łechtaczkę i zaglądał do środka pochwy. Po chwili tych pieszczot Natalia mimowolnie zwilgotniała chociaż bardzo ale to bardzo tego nie chciała.-Ha, ha, ha pozwól na moment Szymon. Spójrz, wszystkie takie same są. Niby nie, nie, nie  chcę, wstydzę się. A wystarczy odpowiednio się zająć taką adeptką i proszę-Adam pokazał wilgotne palce koledze-od razu reakcja jak u rasowej suni.-Tak szefie, zawsze to samo. Natura to dobrze urządziła. Cipa ma służyć do sprawiania przyjemności mężczyźnie. Tak ten świat działa-facet zaśmiał się rubasznie i pożądliwie-mogę też sprawdzić?-Jasne, siadaj-Adam zwolnił miejsce między nogami dziewczyny. Natalia czuła się jak rzecz, jak przedmiot oglądany, dotykany i oceniany. Było jej z tym bardzo źle ale nie miała wyboru, musiała poddawać się tym poniżającym praktykom.Szymon był zdecydowanie bardziej brutalny niż lekarz. Od razu wbił palca w mokrą cipkę. Mimo wilgoci Natalię przeszył potworny ból. Krzyknęła głośno i odruchowo złączyła nogi. -Ostrożnie, w papierach mamy klauzulę, że ma zostać dziewicą, niestety. Tym razem nie poużywamy. -Co jest?! Jedna z ważniejszych zasad w naszej szkole to zakaz, całkowity zakaz łączenia nóg- Szymon podkreślił swoje słowa mocnym uderzeniem w cipkę-zrozumiałaś?!-Tak-załkała-Tak co cipo?!!-padło kolejne uderzenie-Tak proszę Pana-Dobrze, wystarczy tych przyjemności, wstań- Adam pomógł zejść dziewczynie z fotela.Nastolatka stała smutna z załzawioną twarzą i spuszczoną głową. -Jak myślisz zasłużyłaś na mundurek czy nie bardzo i będziesz dziś paradować z gołym dupskiem co? No słucham. -Nie wiem-Hmm nie wiesz...A kto ma wiedzieć? Jesteśmy w gabinecie około godziny. Czy w tym czasie zachowywałaś się jak na grzeczną panienkę przystało? A wcześniej przy przyjęciu? Pamiętasz jeszcze co wyprawiałaś? Pomyślałaś jak czuł się wtedy twój ojciec? Jak musiał się wstydzić za ciebie?Na wspomnienie ojca, który zapewne siedział już w samolocie dziewczynie znowu zaszkliły się oczy.-Spójrz na mnie-Adam chwycił Natalię za podbródek i uniósł jej głowę-płacz tutaj nic nie pomoże, uwierz mi. Pogódź się z nową rzeczywistością a całkiem miło spędzisz czas w naszej szkole. -Szymon do którego pokoju przydzielona została nasza nowa uczennica?-Szóstka szefie, razem z Anką z drugiego roku i Wiolką z trzeciego. Wiolka ogarnięta już całkiem, wie po co żyje to da radę z tym wyjcem na pewno. -Ok-Adam usiadł przy biurku- podejdź skarbie.Natalia przestraszona wizją pozostania na dłużej nago nie protestowała już. Podeszła i stanęła przed doktorem.-O tak lepiej, widzisz nie jest tak trudno-Adam wyjął z szuflady biurka obrożę, prawdziwą, czerwoną, skórzaną obrożę. Jak dla psa. Założył ją na szyję zdziwionej dziewczynie. -Twoim bezpośrednim opiekunem będzie Pan Janusz, którego poznasz później. Ze wszystkim będziesz się zwracała do niego. Zapamiętałaś? Pan Janusz-TakTeraz Adam wyjął z szuflady czarny marker. Chwycił lewą pierś uczennicy i namalował na niej 6 Po co to?- zapytała Natalia-Oj , żeby wszyscy wiedzieli do którego pokoju przynależysz i do kogo kierować ewentualne skargi na ciebie. Odwróć się i uklęknij.Natalia patrzyła na faceta zdziwiona-No już-Adam ją odwrócił i klepnął w pośladek. A że zza biurka już się poderwał Szymon na równe nogi nastolatka szybko uklękła. Adam pogłaskał ją po prawym pośladku i namalował taką samą 6 jak na piersi. Nie omieszkał też chwilę pomacać cipki i zgnieść łechtaczki.-Widzisz nadal jesteś mokra,natury nie oszukasz. Z czasem na samą myśl o dotyku, o swoim mężczyźnie będzie ci ciekło po nogach. A on będzie dumny, że ma zawsze chętną suczkę.Adam podniósł komórkę z biurka nacisnął guzik i powiedział-Przyślijcie dyżurną z mundurkiem. Hmm myślę eska będzie ok. Zmierzył dziewczynę, która zdążyła już wstać z kolan.Po chwili do gabinetu weszła uczennica z równiutko poskładanym mundurkiem.-Dzień dobry Panom. Przyniosłam mundurek-Witaj Paulinko, miło Cię widzieć po wakacjach. Połóż rzeczy na kozetce i podejdź do mnie skarbie.Natalia obserwowała jak dziewczyna wykonuje pośpiesznie polecenie. Podeszła do Adama, stanęła w lekkim rozkroku, ręce założyła na plecach i spuściła pokornie głowę.Adam bez ceregieli wsunął rękę pod jej spódniczkę i zaczął intensywnie pieścić cipkę. Dziewczyna jęknęła-Jak tam dziewczynko wakacje? Dostąpiłaś zaszczytu obcowania ze swoim przyszłym mężem?-Taaak proszę Pana, oooch.-Oo widzę podoba się cipie zabawa. Mam nadzieję,że twój Pan był z ciebie zadowolony? Nie przyniosłaś wstydu szkole?-Nieee proszę PanaNawet Natalia wyczuła w głosie koleżanki zawahanie.-O co chodzi? Co było nie tak?-Boo proszę Pana jaa ja nie chciałam żeby mnie pokazywał kolegom. Nie chciałam się kiedyś rozebrać przy nich.-Co takiego?-Adam przerwał pieszczotę- Zwariowałaś?? Przecież to podstawy. Jakim cudem zaliczyłaś pierwszy rok? Nie rozumiem. Kurwa, takie fochy może mieć ta tutaj- gestem głowy wskazał Natalię- jest zupełnie zielona. Ale absolwentka pierwszego roku?? Wyrażenia "wstyd" nie ma w twoim, waszym słowniku. Po prostu nie ma!!Chyba nie tak ciężko to zapamiętać. Kto jest twoim opiekunem suko?- Adam był naprawdę zły. Żyły na skroniach mocno mu pulsowały.-Pan Michał proszę Pana-dziewczyna cała drżała-Pokój numer 3 Ale chyba jeszcze nie przyjechał. -Dobrze, w takim razie sam zadecyduję. Do 15 września zdajesz mundurek...-Ale...proszę-Do 20 zdajesz mundurek. Rozbieraj się, natychmiast!! A także zaraz Pan Szymon wymierzy ci 20 pasów i wybije ci wstyd z tej głupiej głowyPaulina pośpiesznie zdjęła spódniczkę i bluzeczkę. Stanęła obok Natalii naprawdę wystraszona. Na lewej piersi i prawym pośladku miała podobnie jak Natalia wypisane cyfry 3/2Była nieco większa od Natalii, miała ładne jędrne małe piersi i całkiem wygoloną cipkę. Stała wyprostowana, nie zasłaniała żadnej części ciała. -Zostawiam je w twoich rękach Szymon, mam dość na razie. Człowiek się stara, chce jak najlepiej. Jak najwięcej cipom przekazać i ciągle się zawodzi.-Adam wyszedł trzaskając drzwiami.-No tak pizdy to zostaliśmy sami. Nadszedł czas kary. Która pierwsza na ochotnika? Ha, ha. Może nowa co??Natalia zrobiła dwa kroki w tył i złapała rękoma pośladki. -Trójka pochyl się i oprzyj o biurko, pokażemy nowej jak tu załatwiamy sprawy z brakiem posłuszeństwa.-Panie Szymonie, proszę, nie. Nie chcę zaczynać roku z obolałym tyłkiem. Proszę...Już dość głupio będzie mi chodzić tyle dni nago-Kładź się suko powiedziałem!!Paulina zrezygnowana oparła się o biurko wypinając pośladki. -Szóstka podejdź tu i ucz się. Jaką pozycję należy przyjąć do kary. Wypinasz dupsko, nogi szeroko, chwytasz się biurka i nie zmieniasz pozycji do zakończenia kary. Rozumiesz cipo?Natalii strach odebrał głos.-Odpowiadaj jak pytam suko!!-Szymon podszedł do niej i boleśnie ścisnął sutek.-Auuć. Tak proszę Pana-Każdy raz liczysz i dziękujesz. Na koniec kary całujesz karzącego w dłoń i obiecujesz poprawę.-Tak proszę Pana- głos pierwszoklasistki drżał.Szymon podszedł do biurka na którym cały czas leżała Paulina. Pogłaskał gładziutki tyłek dziewczyny i wymierzył pierwszy raz. Świst pasa brzmiał przerażająco i syk karanej również. Mimom bólu głośno powiedziała-Raz, dziękujęPoczym nastąpił grad naprawdę mocnych i szybkich uderzeń a z każdym razem pośladki Pauliny robiły się bardziej czerwone, spuchnięte i pokryte pręgami.-20, dziękuję-zaszlochała ale i można było wyczuć ulgę w jej głosie. Wstała odwróciła się przodem do Szymona i ucałowała jego wyciągniętą rękę.-Przepraszam i obiecuję, że nie będę się już wstydziła swojej nagości- powiedziała skruszona Paulina.-Mam nadzieję cipo. Zmęczyłaś mnie suko. --Przepraszam Pana--Musisz mnie odstresować, mam nadzieję że wiesz jak to się robi?Natalia z niemałym zdziwieniem zobaczyła jak jej koleżanka pada na kolana, rozwiązuje facetowi płócienne spodnie i wyjmuje nabrzmiałego kutasa. Zniesmaczona odwróciła wzrok i zamknęła oczy.-Tyy nowa się przyzwyczajaj też będziesz tak pracować za niedługo. Jak ci się podobało ukaranie tej tu?- z pogardą wskazał na Paulinę która właśnie ssała mu kutasa. Natalia nigdy tego nie robiła a nawet nie widziała jak ktoś inny tak się bawi-Ja nie chcę być zbita-zaszlochała jak małe dziecko które coś przeskrobało.-Taa wiem, że nie chcesz ale w tym rzecz, że kara nie jest do chcenia. Ooo tak suczko, oooch tak, głębiej. Postaraj się. Ooooch.Paulina lizała,ssała,pieściła penisa.Po kilku minutach pieszczenia facet wstrząsnął się a dziewczyna zaczęła kaszleć. Natalia nie wiedziała co się dzieje Obserwowała wszystko i chciała stać się niewidzialna.Szymon odsunął się od Pauliny wstał, ubrał spodnie i zachowywał się jakby nic się nie stało.-No młoda, kolej na ciebie. Powiedz koleżance czym sobie zasłużyłaś.Paulina spojrzała na dziewczynę współczująco. Natalia odwzajemniła się tym samym,obserwując jak ukarana masuje opuchnięte pośladki.-Co, zaniemówiłaś czy co jest?- zapytał Szymon-Nie, niee. Nie chciałam poddać się badaniu - wyszeptała zasłaniając pośladki.-Paulina słyszałaś co nowa tam mruczy pod nosem?-Tak proszę Pana, słyszałam. Nie chciała pokazać cipy.-Taaa. Dlatego teraz ładnie położy się na biurku i wypnie dupsko.-Zrób to-powiedziała Paulina popychając koleżankę w stronę biurka-Bo będzie gorzejNatalia była naprawdę przerażona ale usłuchała drugiej uczennicy i położyła się na meblu.-O bardzo ładnie mała. Pamiętaj liczysz i dziękujesz. Zapomnisz, pomylisz się, zaczynam od nowa. I musisz wiedzieć, że bardzo ale to bardzo to lubię.Szymon podszedł do Pauliny i włożył jej rękę między nogi.-Widzę, że tobie też się podoba, przynajmniej twojej cipie. Haha. Jak to Adam mówi natury nie oszukasz. Haha. Nie zesikaj się tylko pipo.-A ty gotowa do przyjęcia pierwszej kary suko?Natalia cała drżała i nic nie odpowiedziała.Znienacka spadł pierwszy raz na jej pupę zaróżowioną po poprzednich klapsach-Ałaa razKolejne mocne uderzenie-Ała dwa-Trójka popraw tę tępą szmatę bo pierwszego dnia zatłukę i tyle będzie.-Raz, dziękuję i nic więcej nie możesz mówić. Drugi raz był powtórką.-To od nowa-warknął mężczyzna i i większą siłą uderzył w lewy pośladek-Raz, dziękuję-krzyknęła karana.Świst-Dwa, dziękujęŚwist-Trzy!! Dziękuję-Nie drzyj się tak. Aż tak nie boli.Świst-Cztery!!-Natalia zasłoniła pośladki ale za ułamek sekundy zabrała dłonie.-Ech, znaj moje dobre serce, uznajmy, że tego nie widziałem.Świst-Pięć, dziękuję. Nie wytrzymam, strasznie mnie boli. -Dasz radę, a następnym razem nie będziesz się sprzeciwiać Panu doktorowi. Tak?Świst-Sześć, dziękujęŚwist.-Tak?-Siedem, dziękuję. Taaak.-zaskomlała Natalia.Świst-Osiem, dziękujęŚwist-DziewięćDziewczyna była jednym wielkim bólem-Dziewięć, dziękuję-jej strach był prawie namacalny.Świst-Dziesięć, dziękuję. Po naprawdę mocnym uderzeniu Natalię aż podrzuciło.Po czym opadła bez sił na biurko.-Wstań ucałuj Pana i obiecaj poprawę- powiedziała szybko Paulina, która obserwowała cały czas rozgrywane się sceny.-Prosił cię ktoś o pomoc dziwko?-wrzasnął Szymon-Przepraszam, przepraszamNatalia z trudem zwlekła się z biurka, bardzo cierpiała, czuła się poniżona i przestraszona. Mimo przeszywającego bólu pocałowała wyciągniętą dłoń-Przepraszam, obiecuję poprawę.-wyszlochała i zaniosła się płaczem-Haha żeby to była prawda, że tak od razu się poprawisz. Ok na dziś wystarczy. Trójka, niech się młoda ubierze i odprowadź do pokoju a swój mundurek odnieś do magazynu. Poparadujesz z gołym cipskiem przez pewien czas. Szymon wyszedł nie patrząc nawet na zbite dziewczyny.Patrycja podprowadziła cały czas płaczącą Natalię do kozetki ale nastolatka z przerażeniem pomyślała o siedzeniu na tak obolałym tyłku. -Ubierz się pójdziemy do mnie, mam z domu maść na obolałe pośladki. Nie skonfiskowali mi. Tylko nikomu nie wygadaj.Natalia skinęła głową nakładając koszulę i zapinając guziki. Następnie ostrożnie wsunęła na siebie spódniczkę uważając żeby się nie urazić-Naprawdę tu się chodzi bez majtek?- zapytała.-Niestety tak,chyba nawet nie ma żadnych na stanie hihihi. Nie przejmuj się przywykniesz. Pomyśl o mnie jak teraz będę paradować.Natalia uśmiechnęła się przez łzy i mimo okoliczności pomyślała,że w tym dziwnym miejscu znalazła bratnią duszę.

 



loading...

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!





Informacje o Autorze

olka fasolka

Przepraszam za tak długą przerwę :)


Komentarze

3telnick23/06/2017 Odpowiedz

Długie i dobrze napisane, ale ściany tekstu czytać się nie da. Ludzie, dzielcie tekst na akapity, zwłaszcza jak w opowiadaniu są dialogi! Czy jest szansa na trzecią część już niedługo?

Wiem, że taki tekst się tragicznie czyta. Ale chyba nie umiem poprawnie dodać opowiadania.
W pliku mam elegancko akapity dialogi przerwy a jak dodałam na stronę to tak wyszło. Nie znam się
A trzecia część się robi. W przyszłym tygodniu dodam.

aiko1/07/2017 Odpowiedz

genialne opowiadanie czekam na nastepna czesc

3telnick8/07/2017 Odpowiedz

Wiem, że wszystko miało być poprawnie podzielone (tak jak w części pierwszej) - po prostu szkoda, że tak wyszło, bo opowiadanie jest bardzo dobre. Nie wiem jak się wstawia opowiadania, ale możliwe, że należy oddzielać w edytorze na stronie akapity pustymi wierszami (jednym albo nawet dwoma)? Czy nie ma możliwości wykonania podglądu przed wysłaniem do moderacji? Jak już będziesz wiedzieć jaki jest właściwy sposób, to pamiętaj, aby tu wrócić i dokonać korekty. A teraz prosimy o część trzecią - oby była tak samo długa.

Pingwinek19/07/2017 Odpowiedz

Już nie mogę się doczekać kolejnej części! Kiedy można się spodziewać?


Twój komentarz






Najczęsciej czytane we wszystkich kategoriach


Opowiadania na e-mail

Wpisz swój adres e-mail:

Wprowadź swój adres email i potwierdź aby otrzymywać informacje o nowo opublikowanych opowiadaniach


sexforum.pl