Kategorie opowiadań


Strony


Forum erotyczne





U trampek goracej Emilii

Emilia jest najgorętszą dziewczyną w mojej trzecio-gimnazjalnej klasie. Jest to średniego wzrostu brunetka o nieskazitelnej urodzie, czerwonych ustach i zielonych oczach. Ubiera się niezwykle modnie, szczególnie jak na warunki naszego niewielkiego miasta. Codziennie ma inną bluzkę, inne spodnie lub spódniczkę, lecz niezmienne pozostają czarne trampki na jej niewielkich stopach.

Dziewczyna ta podoba się wszystkich chłopakom, którymi często się zabawia i wykorzystuje do własnych interesów. Ja jednak, pomimo tego, że oczywiście bardzo mi się podoba, nigdy nie byłem z nią zbyt blisko. Często uważnie się jej przyglądałem, zwracając uwagę nie tylko na jej dużo piersi i kształtne pośladki, ale też na jej wysokie conversy.

Czasem, gdy przebierała się po lekcjach w szatni widziałem, że pod conversami ma różne skarpetki, najczęściej w kolorze białym lub różowym. Zauważyłem też, że ma wysokie podbicie oraz długie palce. Bardzo podobały mi się jej stopy, często o nich fantazjowałem, wyobrażając sobie zabawę nimi. Nigdy jednak nie wierzyłem w to, że może ona być rzeczywiście mną zainteresowana, ani też, że może ona być w ogóle zainteresowana takimi zabawami.

Był maj, gorące przedpołudnie, gdy mieliśmy WF. Kilka minut  po dzwonku na lekcje wróciliśmy ze stadionu do szkoły. Musiałem ustalić jeszcze coś z nauczycielem, więc gdy wszedłem do przebieralni było tam już pusto. Szybko przebrałem się i chciałem pójść pod klasę. Gdy przechodziłem obok szatni dziewczyn zajrzałem przez otwarte drzwi do środka. Zobaczyłem tam przebierającą się Emilię, nie myślałem jednak, że zauważyła mnie. Już chciałem iść, gdy kazała mi wejść.

Nie sprzeciwiłem się jej rozkazowi, myślałem, że chodzi o jakąś mało istotną sprawę, typu przepisanie pracy domowej. Gdy tylko wszedłem, ona zakluczyła drzwi od szatni i schowała klucz do kieszeni w dżinsach. Kopnęła mnie z całej siły w brzuch i nakazała klęczeć. Zdjęła trampek i wewnętrzną, spoconą stroną przyłożyła mi go do nosa. Wąchałem go z ogromną przyjemnością, gdy nagle ponownie mnie kopnęła.

- Czy pozwoliłam Ci go wąchać, psie?- zapytała

Odsunęła trampek od mojego nosa, po czym nakazała dokładnie wylizać jego brudną, po godzinie biegania po parku, podeszwę. Nie sprzeciwiałem się temu, dokładnie wylizałem podeszwę. Gdy skończyłem to robić, moja nowa Pani stwierdziła, że zasłużyłem na nagrodę. Stwierdziła, że mogę wylizać słonawe wnętrze trampka, co szybko uczyniłem. Smak i zapach były wręcz niesamowite, nigdy nie przeżyłem czegoś równie wspaniałego. Słonawy pot stóp mieszał się z typowym zapachem skarpetek i kosmetykami do stóp.

Gdy już dokładnie wylizałem wnętrze conversa, Emilia odsunęła go od mojej twarzy. Zdjęła przepocone jasnoróżowe skarpetki i wcisnęła je mi do ust. Równocześnie położyła swoje małe stópki mi na ramiona, lecz zabroniła mi na nie patrzeć. Była to dla mnie straszna tortura, ponieważ nie mogłem się powstrzymać przed ujrzeniem jej ślicznej stópki ze wspaniałymi, długimi paluszkami pomalowanymi czarnym lakierem.

Po kilku chwilach zadzwonił dzwonek, lecz nakazała mi dalej klęczeć i stwierdziła, że zabawa jeszcze się nie zakończyła. Na szczęście żadna klasach w tej godzinie nie miała WF-u i mogliśmy tam zostać. Wyjęła swoje słonawe skarpetki z moich ust i wytarła je w moją twarz. Było to dla mnie bardzo przyjemne, gdyż skarpetki te były stworzone z przyjemnego w dotyku materiału, a także mokre od potu Emilki i mojej ślini.

Następnie nakazała mi dokładnie wylizać swoje spocone stopy, co miało być dla mnie wielką nagrodą. I rzeczywiście było. Nie wiem co lepszego mogłoby mnie w życiu spotkać. Włożyła jedną stopę do moich ust. Na początku jeden palec, potem następny i tak po kolei wszystkie. Potem włożyła mi do buzi wszystkie palce naraz. Wciąż okrążałem je językiem, starając się je lizać i całować jednocześnie. Coraz wgłębiej wkładała swóją stópkę, tak, że w pewnej chwili jej palce były prawie w moim gardle. Prawie się dusiłem, jednak świadomość, że najpiękniejsze stopy w mieście są w moich ustach była bardzo przyjemna.

Całą zaślinioną stopę wytarła w moje włosy. Później powtórzyliśmy zabawę z drugą, lewą stopą. Gdy już dokładnie wylizałem jej stopy, a ona poczuła się moją właścicielką, która może robić ze mną wszystko, stwierdziła, że najwyższy  czas pójść na lekcję. Kazała mi założyć trampki na jej bose stopy i dokładnie wycałować jej czarne obuwie. Już mieliśmy wychodzić, gdy nagle ponownie mnie kopnęła i kazała mi rozpiąć rozporek oraz opuścić majtki. Usiadłem na ławce, a ona na podłodze. Położyła swe stopy w conversach na mym penisie i rozpoczęła poruszanie nimi w przód i w tył. Postanowiłem jej pomóc. Złapałem ją za stopy i robiłem sobie dobrze jej trampeczkami, które dopiero co wylizałem i wycałowałem.

Gdy wytrysnąłem, ona rozsmarowała sobie spermę na całej powierzchni trampek. Nakazała mi ponownie wylizać sobie trampki. Zapiąłem rozporek i podziękowałem swojej Pani za ogromną przyjemność, którą mi dała. Stwierdziła, że od tego momentu na stałe będę jej niewolnikiem i będę jej służył w każdej wolnej chwili. Kochałem moją Panią Emilię, jej małe stópki, długie paluszki oraz conversy ze wsmarowaną w nie spermą.

 

loading...

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!





Informacje o Autorze

Dzień bez Skarpetek

JakubDBS


Komentarze


Brak komentarzy! Bądź pierwszy:

Twój komentarz






Najczęsciej czytane we wszystkich kategoriach


Opowiadania na e-mail

Wpisz swój adres e-mail:

Wprowadź swój adres email i potwierdź aby otrzymywać informacje o nowo opublikowanych opowiadaniach


sexforum.pl