Kategorie opowiadań


Strony


Forum erotyczne





W conversach na bierzmowanie

Kilka tygodni przed bierzmowaniem byłem zmuszony uczęszczać prawie codziennie na katechezy i próby. Nie chciało mi się tam chodzić, ale nie miałem wyjścia. Podczas którejś z katechez mój wzrok przykuł pewien piękny widok. Po drugiej stronie kościoła, w jednej z niedalekich ławek siedziała Paulina. Była ona wysoką i niezwykle piękną brunetką. Ubrana była w czarną kurtkę, biało-czarny szalik oraz jeansy rurki. Szczególnie jednak zainteresował mnie widok jej stóp. Miała na sobie krótkie, białe conversy oraz wystające z nich czarne skarpetki stopki.

Przez całą katechezę oraz całą mszę, łącznie dwie godziny, przyglądałem się temu intrygującemu widokowi. Nie wiem, czemu, ale widok ten zrobił na mnie duże wrażenie. Paulina, co chwilę wyjmowała swoją piętę z trampka, pomagając sobie przy tym palcami drugiej stopy. Widok ten prawie, że mnie podniecał. Pierwszy raz nie cieszyłem się z końca katechezy, gdyż oznaczał on zakończenie przepięknego seansu.

Następnego dnia również usiedliśmy w podobnych miejscach, znowu miałem świetny widok na Paulinę. Przyszła w tych samych trampkach oraz podobnych, czarnych skarpetkach. Ponownie bawiła się swoimi butami. Ten dzień okazał się dla mnie być szczęśliwszy, niż mógłbym się tego spodziewać. Pod koniec spotkania ksiądz kazał mi pójść do Pauliny i skserować od niej kartkę z modlitwami do nauczenia.

Po zakończeniu wyszedłem z kościoła i stanąłem przy furtce. Oczekiwałem na Paulinę, która wkrótce wyszła. Nie znaliśmy się zbyt dobrze, ponieważ mieszkała ona w sąsiedniej, niedużej wsi. Wybraliśmy się na kilkunastominutowy spacer do jej domu. Już na samym wejściu czekała mnie radość. Wchodząc do domu zdjęła swoje trampki i do pokoju weszła już w samych skarpetkach.

Warto tu zauważyć, że miała dość duże stopy na których dzięki temu było widać wszystkie kształty, kształty palców, kształt kostki. Pomimo tego, że miała czarne skarpetki widać było, że po ośmiu godzinach w szkole i dwóch w kościele jej stopy są spocone.

Ustawiła przed komputerem dwa krzesła. Na jednym usiadłem ja, a na drugim Paulina. Rozpoczęliśmy kserowanie modlitw. W trakcie tego moja piękna koleżanka wyprostowała nogi i położyła swoje stopy na moje kolana. Uzasadniła to tym, że bolą ją nogi i musi chwilę odpocząć. Bardzo mnie to ucieszyło, tym bardziej, że nie spodziewałem się tego ze względu na naszą krótką znajomość. Nagle nie mogłem się powstrzymać, pomimo usilnych starań. Złapałem ją za stopę i zdjąłem czarne, spocone skarpetki.

Ujrzałem jej dużą stopę w pełnej okazałości. Szczególna uwagę zwróciłem na jej duże, długie palce z paznokciami pomalowanymi na ciemnoniebieski kolor. Paulina spojrzała na mnie ze zdziwieniem. Nie odsuwała jednak swych stóp. Zacząłem uciskać i masować jej zmęczone stópki. Cały czas uważnie patrzałem na jej niebieskie paznokcie na kształtnych paluszkach. Złapałem ją za kostkę i podniosłem stopę do ust. Rozpocząłem całowanie jej palców, potem zacząłem je ssać. Drugą stopę Paulina podniosła sama, nie mogąc doczekać się, by i ona została wypieszczona.

Po chwili rzuciła mi się na ramiona, nogami oparła na biodrach i kazała zanieść się do łóżka. Delikatnie ją położyłem i usiadłem obok niej. Kontynuowałem ssanie, całowanie i lizanie jej pięknych stóp. Po chwili sięgnęła do swych czarnych skarpetek i przyłożyła mi je do nosa. Wiedziała co dobre, bowiem zapach był cudowny. Zacząłem wwąchiwać się w ich słonawy zapach potu, potem także lizałem je. Paulina przez ten czas usiadła na łóżku i wpatrywała się w przyjemność, którą mi daje.

Nagle mój szok stał się nie do opisania. Twarz Paulina znalazła się na moich białych, spoconych stopkach. Wzięła do ust moje duże palce, czując smak i zapach przepoconych po całym dniu skarpetek. Po chwili zdjęła mi skarpetki i zaczęła bawić się bosymi stopami. Nigdy wcześniej nie przeżyłem takiej przyjemności. Paulina ssała mi palce i całowała moją stopę w każdym miejscu.

Postanowiłem nie zakończyć na tym zabawy. Odsunąłem stopy od Jej ust i dotknąłem nimi stóp mojej wspaniałej koleżanki. Wspólnie bawiliśmy się swoimi stopami, nasze palce przeplatały się ze sobą, nasze podeszwy chwilami łączyły się ze sobą. Łaskotaliśmy się i głaskaliśmy. Było wspaniale.

Gdy już się zmęczyliśmy zobaczyliśmy, że kserowanie dobiegło końca. Wpadliśmy na pomysł, by wymienić się skarpetkami. W ten oto sposób ubrałem jej spocone, czarne skarpetki, lekko dla mnie ciasne, a Paulina ubrała moje sportowe, białe stópki. Gdy założyłem już kurtkę i buty oraz byłem gotowy do wyjścia, pocałowałem Paulinę namiętnie w usta. Czuliśmy smak swoich stóp i skarpetek. Był to jeden z najwspanialszych pocałunków w moim życiu.

 

loading...

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!





Informacje o Autorze

Dzień bez Skarpetek

JakubDBS


Komentarze

paweł29/07/2014 Odpowiedz

Rzadko czytam takie opowieści ale ta mnie tak zainteresowała i podnieciła że musiałem sobie zwalić. Zazdroszczę Ci kolego takiej słodkiej przygody. Sam chętnie bym niuchał pyszne conversy, słodkie stopki i piękne nóżki. Czy po za conversami i stópkami masz jeszcze jakieś fetysze? Mnie podniecaja kalosze Hunter. Do tego stopnia że kupiłem sobie je i mam na własność i mogę się nimi bawić kiedy chce. Napisz proszę do mnie na maslaks


Twój komentarz






Najczęsciej czytane we wszystkich kategoriach


Opowiadania na e-mail

Wpisz swój adres e-mail:

Wprowadź swój adres email i potwierdź aby otrzymywać informacje o nowo opublikowanych opowiadaniach


sexforum.pl