Kategorie opowiadań


Strony


Forum erotyczne





Z moją słodką Anią

na potencje

Ania była rok młodszą ode mnie prześliczną dziewczyną. Miała czternaście lat, a oprócz tego brązowe włosy, hipnotyzujące zielone oczka i piegowaty nosek. Była bardzo szczupła i nieśmiała. Można powiedzieć, że była uosobieniem słodkiej nieśmiałości i dziewczęcości. Od czasów poprzedniego biwaku, o którym pisałem w "W pokoju z Anią", była moją dziewczyną. Związek ten charakteryzował się jednak nieśmiałością i był raczej niewinną znajomością dwóch nieśmiałych nastolatków.

Gdy spotkaliśmy się, to głównie rozmawialiśmy ze sobą na różne tematy i wpatrywaliśmy się sobie w oczy. W to pięknie wiosenne, piątkowe popołudnie nie było inaczej. Zaraz po skończeniu lekcji złapałem małą dłoń Ani i zaprowadziłem ją do lasu, w którym często się spotykaliśmy. W głębi lasu usiedliśmy koło siebie i przytuliliśmy. Ania skryła swoją śliczną główkę w moich ramionach. Gdy kładłem się na ziemię, głowę kładąc na swoim plecaku, Ania mocno się mnie złapała i przechyliła ze mną. Leżeliśmy tak w środku niewielkiego, uroczego lasu i czuliśmy się ze sobą jak w raju. Rozmawiając na błahe tematy, ja bawiłem się długimi, brązowymi włoskami mojej księżniczki, a Ona wsłuchiwała się w bicie mojego serca.

W pewnej chwili Anka podniosła się i usiadła mi na brzuchu. Wyciągnęła swoje szczupłe nogi tak, że stopy znajdowały się blisko mojej twarzy. Miała na nich białe nike wmns court majestic oraz dość długie, ładne biały skarpetki. Od razu obróciłem głowę i pocałowałem ją w czubek buta, mówiąc:

- Składam hołd mojej najukochańszej księżniczce. Jestem uniżonym sługą Waszej Piękności i Słodkości.

- Kocham mojego sługę- odpowiedziała słodkim głosem- Dlatego niech wie, że nigdy nie wydostanie się z niewoli i na zawsze będzie służył swojej Ani.

Po wypowiedzeniu tych, jakże wspaniałych słów, Ania położyła się na mnie i delikatnie pocałowała mnie w usta. Złapałem ją za tył głowy i przytrzymałem, by móc namiętnie odwzajemnić Jej muśnięcie. Całowanie z Anią było wyjątkowo, ponieważ Jej mały, dziewczęcy języczek był wręcz niesamowity. Wręcz zdziwiłyby się osoby znające Anię, jako nieśmiałą i wstydliwą dziewczynkę, gdyby zobaczyły to, jak namiętnie potrafi się całować. Całowaliśmy się dobre kilkanaście minut, a gdy Ania już wręcz nie mogła złapać oddechu, położyliśmy się na trawie obok siebie, trzymają się mocno za ręce.

Czułem mocny oddech mojej ukochanej księżniczki. Po kilku minutach leżenia postanowiłem się ruszyć. Pocałowałem Ankę w czoło, a następnie usiadłem przed nią po turecku. Położyłem na swoje kolana Jej stopy w białych najkach. Postanowiłem pobawić się trochę Jej stópkami. Delikatnie rozwiązałem sznurowadła w obu butach. Następnie lekko je ściągnąłem, kładąc sobie Jej stópki w samym, białych skarpetkach ponownie na kolana. Delikatnie masowałem te niewielkie, lekko spocone stópki w białych, sportowych skarpetkach.

Anka słodko poruszała paluszkami i pięknie się do mnie uśmiechała. Było widać, że mojemu nieśmiałemu aniołkowi podoba się ta zabawa. Kontynuowałem więc masaż, uciskając delikatnie opuszki małych paluszków, śródstopie i podeszwy stópek, a także kręcąc palcami kółka wokół delikatnych kosteczek. Po jakimś czasie masażu, zsunąłem Ance skarpetki. Pocałowałem Ją w obie stópki.

- Mmmm, mój kochany, słodki niewolnik- powiedziała z wyraźnie słyszalnym uczuciem przyjemności.

- Wspaniałe masz stópki, aniołku. Od skakania po chmurach zrobiły się takie delikatne?- zapytałem, uśmiechając się do mojej Ani.

- Tak, mój ukochany niewolniku, dokładnie tak- powiedziała, przyciągając się do mnie i dotykając swoim języczkiem moich ust.

Przybliżyłem głowę do Ani i namiętnie Ją pocałowałem. Następnie wróciłem do masażu tych anielskich stópek. Naprawdę miałem wrażenie, że Ania zeskoczyła do mnie prosto z chmur. Czułem, że delikatny pot na stópkach jest w rzeczywistości pozostałością po chmurach, z których zeskoczyła do lasu Ania. W trakcie masażu Ania podniosła swoją stópkę i położyła ją na moje twarzy. Od razu pocałowałem przyciskającą się do mnie podeszwę, chcąc się w niej jak najbardziej zatopić. Po chwili na mojej twarzy znalazła się także druga stópka Aniołka.

Czułem się jak w niebie, gdy te miękkie, delikatne podeszwy ruszały się delikatnie po mojej twarzy; gdy mogłem językiem dotykać coraz to nowych, innych kawałków stópki Ani. W pewnej chwili złapałem prawą stópkę Ani za kostkę i nakierowałem Ją tak, by słodkie, niepomalowane paluszki znalazły się w moich ustach. Dokładnie je wylizałem, chcąc sprawić Ani i sobie jak największą przyjemność. Mój maleńki Aniołek wydawał delikatnie języki i coraz bardziej zagłębiał swoją stopę w moje usta. Po chwili do moich ust próbowała dostać się także lewa stopa Ani, którą oczywiście także z przyjemnością wylizałem.

Po jakimś czasie zabawy, gdy każde miejsce na obu stópkach nastolatki było już wielokrotnie dokładnie wylizane, położyłem anielskie stópki na swoje kolana. Ania skorzystała z okazji i wstała, dotykając swoimi bosymi stópkami trawy. Od razu padłem do Jej stóp, tak jak niewolnik pada do stóp swojej właścicielki. Gdy patrzałem na moją dziewczynę widziałem w Niej prawdziwego anioła, który zamiast chodzić w niebie po chmurach, chodzi w lesie po trawie. I zamiast przebywać z innymi aniołami, przebywa ze mną- szczęśliwym człowiekiem, który ze wszystkich swoich sił chce służyć Aniołkowi.

Po ponownym wycałowaniu stópek, wyprostowałem się, wciąż klęcząc na kolanach. Objąłem mocno Anię, a Ona zaczęła bawić się moimi włosami. Cieszyłem się, że mogę klęczeć przed moją nieziemską księżniczką i jeszcze Ją obejmować. Jednakże okazało się, że moje szczęście może być jeszcze większe. Ania odpięła guzik w swoich jeansach i rozpięła zamek. Opuściła je w dół, podobnie jak i białe majtki, które miała na sobie. Moim oczom ukazała się maleńka, różowiutka cipka. Delikatne paluszki Ani zaczęły bawić się tym lekko owłosionym, niewidocznym dla nikogo wcześniej, tajemnym miejscem.

- Kochanie, wiedz, że bardzo Cię kocham. Twój Aniołek postawił, że odda Ci się na zawsze. Możesz pobawić się moją dziurką. Nikt nigdy nie mógł i nikt poza Tobą nigdy nie będzie mógł tego robić- powiedziała cicho, delikatnym, słodki głosikiem.

Od razu pocałowałem pochwę mojego aniołka. Najpierw robiłem kółka wokół niej, chcąc jak najbardziej rozluźnić i zrelaksować słodką nastolatkę. Po jakimś czasie, gdy cipka jeszcze bardziej się zarumieniła, wsunąłem swój język głębiej, by wkrótce całym znalazł się wewnątrz mojego Aniołka. Całowałem się z cipką Anki. Jęczała dość głośno, całe szczęście, że praktycznie nikt nie chodził do tego lasu. Robiłem kółka we wnętrzu mojej niebiańskiej dziewczynki i delikatnie muskałem swoimi wargami Jej dolnych warg.

W pewnej chwili poczułem, jak Ania łapie mnie za głowę i zaczyna mocno szarpać moje włosy. Przybliżyła mnie jeszcze bardziej do siebie. Nagle Jej cipką, a przez to i moją twarzą, zawładnęły dzikie ruchy orgazmu. Ania głośno pisnęła, szarpiąc mnie jeszcze mocniej za włosy. Następnie, zmęczona pierwszym w życiu orgazmem, podciągnąwszy majtki i spodnie, usiadła na trawie, ciągnąć mnie za sobą. Wyznała mi swoją ogromną miłość i podziękowała za tą przyjemność. Następnie ubrała swoje skarpetki i najki oraz poprosiła o odprowadzenie do domu.

 

loading...

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!





Informacje o Autorze

Dzień bez Skarpetek

JakubDBS


Komentarze

Lilia1/05/2014 Odpowiedz

To powinno byc w kategorii \"Fetysz\" o BDSM w tym opowiadaniu nic nie ma.


Twój komentarz






Najczęsciej czytane we wszystkich kategoriach


Opowiadania na e-mail

Wpisz swój adres e-mail:

Wprowadź swój adres email i potwierdź aby otrzymywać informacje o nowo opublikowanych opowiadaniach


sexforum.pl