Kategorie opowiadań


Strony


Forum erotyczne





Stopki Oli

Cześć wszystkim, z tej strony znowu Kacper :). Widzę że moje opowiadanie z udziałem Emilki i Nikoli (pozdrawiam was jeżeli to czytacie <3 ) spodobało wam się bardziej, niż myślałem. Dzisiaj opowiem wam historię z Olą, która przydarzyła mi się na tym samym obozie. Zapraszam do lektury i proszę o wasze opinie w komentarzach :)

 

 

Budzę się. Patrzę na zegarek – 6:29. Pierwsze co pomyślałem: „Ja pierdolę, już za minutę pobudka”. Nie myliłem się – po chwili usłyszałem, jak nasz oboźny, druh Marcel trąbi w swoją trąbkę i krzyczy: „Uwaga obóz, pobudkaaa!”. Mój zastęp nie słyszał chyba, jak oboźny trąbi, albo udawali, że nie słyszą. Krzyczę do nich „Wstawać, bo Maciek nam złoży namiot, a nie mam zamiaru marnować czasu na ponowne rozkładanie namiotu tylko dlatego, że wam się wstać nie chciało!”. Od razu zareagowali, minuta i byli gotowi do porannej toalety. Po 10 minutach cały obóz był już ogarnięty i wróciliśmy do namiotów, aby ubrać się w mundury na apel. Dwie minuty i byliśmy gotowi. Posiedzieliśmy chwilę do 6.50 i zaprowadziłem zastęp na plac apelowy. Po apelu przebraliśmy się i poszliśmy na śniadanie. W przerwie obiadowej dh Paweł, który był odpowiedzialny za warty, chodził po namiotach i szukał chętnych do warty. Gdy ja i Piotrek dowiedzieliśmy się, że nasza „ulubiona” warta (którą Piotrek nawiasem mówiąc przespał) jest wolna, zgłosiliśmy się. Jak się dowiedzieliśmy potem, mieliśmy wartę z Olą i Kasią – harcerkami z innej drużyny. Ola to bardzo ładna, wysoka brunetka z jasną cerą w wieku 15 lat. Już pierwszego dnia zauważyłem, że Ola nosi na zmianę czarne superstary, glany i czarne conversy – wszystkie te buty nosi bez skarpetek, co mnie bardzo dziwi. Trampki i Superstary jeszcze rozumiem, ale że glany? Dziwię się, że jej stópki nie są całe poocierane. Ja sam miałem okazję widzieć jej stópki parę razy, mamy dobre relacje, często po apelu, gdy odprowadzę swój zastęp do namiotu, to idę z nią pogadać i jestem świadkiem, jak ściąga glany ze swoich stópek i nakłada na nie trampeczki lub superstary. Paznokcie ma zazwyczaj pomalowane na czarny kolor, lub wcale. A Kasia z kolei to zwykła, 10letnia dziewczynka. Dobra, nadszedł czas tej warty, Piotrek znowu poszedł spać, Kasia tak samo. Wysłaliśmy ich do łóżek, bo nie byłoby z nich na warcie żadnego pożytku. Zostaliśmy sami. Zaczęliśmy rozmawiać i potem robiliśmy obchód dookoła obozu, tak jak z Nikolą i Emilką. Oli było zimno, więc złapała mnie za rękę i wtuliła się we mnie. Na sobie miała tylko glany (na bosych stópkach). Gdy zacząłem sobie wyobrażać siebie zabawiającego się stópeczkami Oli, momentalnie mi stanął. Po 10 kółkach Ola wyjęczała:

- Bolą mnie stopy od tego chodzenia
- Jak chcesz, mogę Ci je wymasować – odparłem
- Jakbyś mógł…

Poszliśmy na polankę, o której wspomniałem w poprzednim opowiadaniu, tam Ola usiadła, wystawiła nogi obute w glany do mnie i powiedziała:

- No, zaczynamy masaż

Zdjąłem jej glany ze stópek i moim oczom ukazały się dwie małe stópki [38] pomalowane czarnym lakierem. Zacząłem masować śródstopie Oli, gdy zobaczyłem, że przymrużyła oczy, podjąłem nagłą decyzję, która mogła zniszczyć mnie w oczach całego obozu: powąchałem wnętrza glanów Oli, a także szybko polizałem kawałek stópki. Od razu zapytała mnie, co to było. Udałem, że nie wiem, o co chodzi. Po masażu, gdy zakładałem buciki Oli, nagle kichnąłem. Spora część poleciała na jej glany. Gdy ona to zobaczyła, podniosła swoje obuwie i rozkazała:

- Zliż to!
- Co? – odpowiedziałem
- To, co słyszałeś. Liż! – gdy wrzasnęła, od razu zlizałem i pocałowałem czubki butów dodatkowo.
- Dobrze. – pochwaliła mnie moja „królowa”

 

Gdy wróciliśmy na ławkę, wpadłem na pomysł, aby wślizgnąć się do namiotu Oli i nie obwąchać jej superstarów i trampek. Postanowiłem, że to zrobię. Powiedziałem Oli, że idę do latryn, a ona odparła, że poczeka. Więc wszedłem od tyłu do namiotu Oli i wziąłem z pionierki jej buty – conversy. Powąchałem – boskie – pomyślałem. Wziąłem superstary – jeszcze lepiej. Straciłem panowanie nad sobą – rozpiąłem rozporek, wyjąłem sterczącego penisa i zacząłem dotykać nim wnętrz bucików. Po chwili takiej zabawy trysnąłem spermą, jednak dalej mi stał. Po chwili weszła Ola i ujrzała mnie w tej niecodziennej dla niej sytuacji.

- No proszę – wyszeptała – mamy tu fetyszystę
- Nie, to nie tak, jak myślisz – zacząłem się tłumaczyć zażenowany sytuacją
- Zamknij się – szepnęła, łapiąc mnie za sterczącego penisa

Ciąg Dalszy Nastąpi

Chcecie więcej przygód? Piszcie w komentarzach!




Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!





Informacje o Autorze

Fetyszysta

Komentarze

ds19/05/2017 Odpowiedz

Nie chcemy! ;D

SEX_HUNTER23/05/2017 Odpowiedz

Bardzo fajne czekam na ciąg dalszy nie mogę się doczekać pisz jeszcze takie opowieści proszę

oboźny28/05/2017 Odpowiedz

bardzo fajnie sie bawicie na obozie pod nieobecnosc oboznego w pionierce. nasteonym razem bede mial na was obozne oko. ps mamy tutaj fetyszyste chyba


Twój komentarz






Najczęsciej czytane we wszystkich kategoriach


Opowiadania na e-mail

Wpisz swój adres e-mail:

Wprowadź swój adres email i potwierdź aby otrzymywać informacje o nowo opublikowanych opowiadaniach


sexforum.pl