Kategorie opowiadań


Strony


Forum erotyczne





Markiz de Cypre (Czesc 2)



Odtąd Kasia została nową ulubioną kochanką Cypriana. Wraz z siostrą była osobą z którą najbardziej lubił się piepszyć. Wprowadził ją w świat najrozmaitszych fetyszy i perwersji. Zwykle przyjmował w stosunku do niej rolę dominującą, ale masochistyczne popędy chłopaka też wkrótce dały o sobie znać. Poczuła się nieco zaskoczona któregoś dnia w czasie, gdy Cyprian usiłował ją “trochę zgwałcić” (jak mawia pewien polski polityk), dobierając się do niej w trakcie gry wstępnej. Tym, co ją zdziwiło było to, że kiedy po otrzymaniu przez Cypriana mocnego klapsa w tyłek, kopnęła go, to on zamiast jeszcze agresywniej i energiczniej się do niej dobierać, upadł na podłogę i począł krzyczeć -  “Proszę moja pani, nie bij mnie!”. Kasia odebrała to słusznie jako zachętę do dalszego kopania Cypriana - czołgającego się i zaraz znów upadającego pod siłą kopnięć Kasi. W trakcie tychże niecnych zabaw, w pewnym momencie, Cyprian wsunął Kasi w dłoń pewną karteczkę. Wtedy na chwilę przestała kopać Cypriana i rzuciła na nią okiem. Zawierała ona ogólne wytyczne, co ma z nim teraz robić. Po króciutkiej przerwie, Kasia przyklękła nad swym “niewolnikiem” i zaczęła go mocno okładać pięściami po klacie. Robiła to tak mocno, że Cyprian zaczął mieć problemy ze złapaniem tchu. Zaraz też dziewczyna zniknęła i po chwili powróciła do pokoju w kompletnym stroju dominy w obcasach o długaśnych szpilkach. Ubrana była seksownie. Strój podkreślał jej piękne zgrabne nogi i uda. Jednocześnie ubiór ten zasłaniał tyłek, piersi (co nie oznacza, że nie miał dekoltu) i cipkę, gdyż “niewolnik” jako niewolnik nie zasługuje na aż takie widoki. Przyniosła ze sobą także różniste akcesoria, takie jak pejcze i kajdanki, których zaraz użyła, krępując za plecami ręce Cypriana, uprzednio zdzierając z niego bluzkę. Po chwili podniosła go za włosy do góry, by zaraz pchnąć go na ziemię. Ponieważ Cyprian ręce miał skute, to nie mogąc zamortyzować upadku, spadł prosto na twarz, uderzając nią mocno o ziemię i prawie wybijając sobie część zębów.

- Teraz na czworakach!

- W porządku śmieciu, a teraz powiedz o sobie, że jesteś nic nie wartą kupą cuchnącego gówna.

Cyprian posłusznie powtórzył. Zaraz potem Kasia z całej siły kopnęła go w tyłek. Zaczęła gwałtownie ściągać mu spodnie (skarpet nie musiała, gdyż ich zwyczajnie nie nosił; ona tak samo). Kiedy został już w samych obcisłych bokserkach opinających jego seksowny i idealnie wyrzeźbiony męski tyłek, zdzieliła go po nim pasem od jego własnych spodni. Następnie rąbnęła go owym pasem także po łbie, że aż chłopakowi porządnie zakręciło się w głowie.

- Trzymaj dupsko w górze! - Kasia coraz bardziej wcielała się w swoją rolę. Odczuwała też w związku z tym ogromną ekscytację. Nigdy wcześniej w trakcie trwania jej pikantnej relacji z Cyprianem, nie było jej dane odgrywać takiej roli. Zawsze to on klepał ją i lał pasem po tyłku, podduszał, wiązał, trzymał na smyczy w sensie dosłownym itp. Teraz to ona pierwszy raz całkowicie przejęła kontrolę i korzystając z okazji musiała się koniecznie przekonać, jak daleko może się posunąć w tym, co teraz robi.

- Dobrze, teraz masz je tak właśnie trzymać uniesione - zaraz spadło pierwsze uderzenie pejczem na wypiętą pupę chłopca, potem następne i następne. Kasia biła coraz mocniej. Zaraz chwyciła bokserki Cypriana i zwęziła mu ich materiał na tyłku, wciskając mu go między pośladki, tak że jego majtki teraz przypominały stringi. Widoczne było również coraz więcej czerwonych śladów uderzeń na jego tyłku. W następnej przerwie między uderzeniami, Kasia odsunęła materiał spomiędzy “bokserkowych stringów” na bok tyłka, ujawniając go w całej okazałości. Z całej siły uderzyła go w pupę otwartą dłonią. Zaraz też z powrotem rozłożyła mu materiał bokserek na całą powierzchnię tyłka, ale za to obsunęła je nieco w dół, odsłaniając mu kawałek rowka. Potem znowu go biła, jeszcze bardziej zsuwała bokserki, dalej biła. W ten sposób dozowała sobie przyjemność w stopniowo coraz większym upokarzaniu swego chłopaka. W pewnym momencie majtki miał już zsunięte z połowy tyłka:

- Teraz powiedz nędzny niewolniku, ilu facetów dymało cię w dupsko i penetrowało twój czekoladowy tunel.

Cyprian zgodnie z prawdą odpowiedział:

- Chyba dziewięciu albo dziesięciu pani.

- Nie wstyd ci?! - mówiąc to Kasia całkiem zsunęła mu z tyłka bokserki.

- Jesteś zwolennikiem wielofunkcyjnych odbytów?! To odrażające! Przez takich, jak ty nasza cywilizacja upada! Chyba zdajesz sobie sprawę z tego do czego przede wszystkim służy ten narząd?

Uderzenia ustały, a Kasia podeszła do chłopaka. Rozchyliła mu pośladki i przypatrując się jego kakaowemu oczku, rzekła (zresztą zgodnie z prawdą):

- Ta dziurka nie jest pierwszego użytku - jej palec począł się w niej zagłębiać, jednak uprzednio włożyła rękawiczki, bo przecież domina nie mogłaby sobie w tak haniebny sposób ubrudzić rąk.

- Wprawdzie nie jest na szczęście mocno rozepchana, ale że dziewicza też nie jest, to widać od razu - mówiąc to zdjęła mu majtki całkiem. Teraz był już całkowicie nagi. Rozchyliła mu nogi i chwyciła od tyłu za genitalia. Ciągnęła je mocno do dołu. Cyprian teraz wył z bólu.

- Ty obleśny zboczuchu. Za te wstrętne seksualne odchyły musi cię spotkać stosowna kara.

Wstała i zamaszyście kopnęła chłopaka, celując prosto między nogi. Cyprian zaś wrzeszcząc upadł na podłogę i mocno skulił się w sobie, starając się instynktownie ukryć swe klejnoty przed okrutną dominą - Kasią, która jeszcze niedawno była jego całkowicie uległą suczką.

- Twoje genitalia zasłużyły na taki los. Twój odrażający fiut zapewne jest nośnikiem bakterii “Enterococcus faecalis” od tych wszystkich sraczy, które posuwał jakby były ciasnymi cipkami.

-Teraz liż mój obcas. Pewnie w twojej gębie i tak roi się od bakterii przez trenowanie “z dupy do ryja”.

Jak domina rozkazała, tak Cyprian zrobił. Do końca dnia był niewolnikiem Kasi. Pluła na niego, kopała, popychała go, wiązała. Ostatecznie chłopak spędził noc w budzie dla psa, uprzednio jedząc kolację złożoną z karmy dla niego w misce. Kasia z kolei wykończona po intensywnej zabawie, zdjęła strój dominy i naga położyła się do łóżka. Miała wyjątkowo błogi sen. Śniła, że posuwa Cypriana wielkim dildem w tyłek. On ma potem problemy z nietrzymaniem stolca i musi mu zmieniać pieluchy, jak małemu bachorowi. Dziewczyna wreszcie obudziła się z wilgotną myszką. Czuła na niej czyjąś dłoń. Gdy uświadomiła sobie, że owa dłoń do niej nie należy, natychmiast całkiem wyrwała się ze snu. Otóż w jej łóżku nagi Cyprian pakował jej do cipki paluchy i to w takiej liczbie, jak nigdy wcześniej. Poczuła ból i jęknęła. Wtedy chłopak wpił jej się w usta i począł grzebać jej w nich swoim językiem. Kasia próbowała go odepchnąć zwłaszcza, że zapach z jego ust delikatnie mówiąc nie był przyjemny. Pomyślała, że musiał nie umyć z rana zębów, a wczoraj przecież na kolację zjadł sporą porcję karmy dla pieska.

- Cuchniesz! Odsuń się ode mnie!

On jednak nie zamierzał. Pragnął się zrewanżować za wczorajszy dzień. Odzyskać swą męską godność i poczucie dominacji. W końcu Kasia zmuszona była poddać się jego namiętnym śmierdzącym pocałunkom. Wręcz zaczęła z tego czerpać swego rodzaju przyjemność. Kiedy skończył się z nią lizać, brutalnie zrzucił ją z łóżka. Gdy Kasia podniosła głowę z podłogi, to powtórzył z nią to, co kiedyś zrobił z siostrą na oczach matki. Kilkukrotnie spoliczkował dziewczynę, a następnie przyciągnął ją z całej siły za włosy do swego przyrodzenia, wpakowując je w jej usta. Ono także nie było myte od wczoraj rana. Odór fiuta składał się ze smrodu moczu i potu. Pod napletkiem miał ponadto nieco sera zmieszanego ze srajtaśmą. Kasia musiała wszystko zlizać. Zanim jednak skończyła Cyprian się odwrócił i kazał jej wyczyścić także swój brudny tyłek. Jej język buszował po niewielkiej, acz obecnej skorupce zaschniętej kupki Cyprka. W początkowej fazie ich romansu pewnie jako niedoświadczona, puściłaby pawia. Teraz już nawet nie miała odruchu wymiotnego. Na koniec znowu jaja i kutas znalazły się w jej ustach, wytryskając dużą ilością bielutkiego ejakulatu, który oczywiście połknęła, a resztę zlizała. Teraz chwilę leżeli sapiąc obok siebie, aż Cyprian zaproponował wspólny prysznic. Po chwili byli razem w łazience i wzajemnie się namydlali, z uczuciem pieszcząc się i całując.

- Kocham cię!

- Ja ciebie też! Fajnie czasem zachowywać się tak trywialnie - skwitował Cyprian

- Wiesz kochanie, musiałem ci zrobić, to dzisiaj z rana. Zauważyłaś pewnie, że zanim w ogóle pozwoliłem ci na taką zabawę w dominę, to minęło trochę czasu. Musiałem poczuć, że to ja mam kontrolę nad wszystkim i że pomimo tego na co ci wczoraj pozwoliłem, pozostaniesz moją kobietą, a nie ja twoim facetem. Dodatkowo o poranku musiałem się odkuć, by odzyskać wiarę w siebie i pełne poczucie własnej wartości.

- Mój seksowny brutal - Kasia mówiąc to lizała i podgryzała mu sutki.

- Chciałbym też zrobić imprezę. Pamiętasz, jak mówiłem ci o moim zboczonym wujku?

- No

- Tak więc chciałbym zrobić imprezę z moim, jego, twoim i mojej siory udziałem. Moim marzeniem jest, by udało mi się zszokować takiego starego perwerta i jebakę. Poza tym nie jest znowu taki stary. Jak na swój wiek, to wygląda przyzwoicie. Wiem, że zawsze chciał wydymać moją siostrę. Nie powiedział tego wprawdzie wprost, ale wiele razy zauważyłem, jak ślinił się na jej widok. Parę razy, gdy se podpił, to nawet klepnął ją w tyłek. On nie wie, jednak jaki ze mnie naprawdę gość. A już na pewno nie zdaje sobie sprawy, że ze mnie taki zbok, który posuwa swoją siostrę, masę innych dziewczyn, a nawet facetów.

- Myślisz, że jak on by to przyjął?

- Oczy mu pewnie wyjdą z orbit ze zdumienia, ale mimo to myślę, że zaakceptuje sytuację. Ba, będzie w siódmym niebie!!!

- Wiem, że polubiłaś moją siostrunię. Ładnych parę czy paręnaście razy lizałyście się i strzelałyście sobie minetkę.

- To fakt. Twoja siostra jest bardzo ponętna. Bardzo sexy. Nie dziwię się w sumie, że ją posuwasz kazirodco ty jeden zasrany!

- Więc wasze ciągotki do siebie będą miały kluczowe znaczenie w czwartkowym ujawnieniu i podjudzeniu libertyństwa mojego drogiego wuja.

- A więc masz jakiś niecny sekretny plan? Powiedz mi jeszcze, ile on ma lat?

- Właściwie to już pięć dych na karku, ale wygląda gdzieś na 35.

- Dogadałeś już wszystko z siostrą?

- Jasna sprawa. Tylko z tobą muszę jeszcze obmówić pewne szczegóły.

==

Był czwartkowy wieczór. Dorotka (siostra Cypriana) i Kaśka wymalowały się i ubrały w krótkie bluzeczki odsłaniające brzuszek, obcisłe leginsy (pod spodem ubrały skąpe koronkowe majteczki) uwydatniające ich smakowite tylne kształty oraz szpilki. Zbliżała się godzina 20 i wujek wkrótce miał się pojawić. W pewnym momencie zadzwonił dzwonek. Kasia z Dorotką natychmiast podbiegły do drzwi, by je otworzyć. Wtedy ujrzały Antka - zbereźnego wujaszka Cyprka i Kaśki. Był wysokim i jak na swój wiek atrakcyjnym facetem. Włosy miał jeszcze ciemniejsze od Cypriana. Ubrany był w elegancką koszulę.

- Witam panie! - powiedział, zgrywając gentlemana i wszedł do środka. Zaraz po domu rozszedł się intensywny zapach jego perfum.

- Przejdźmy tam - powiedziała Dorota i razem z Kaśką poszła w stronę salonu, gdzie czekał na nich Cyprian i gdzie grała już  głośna muzyka. Antoni podążał za nimi, wgapiając się w ich tyłeczki, które w wyniku seksownego chodu dziewcząt niezwykle apetycznie się poruszały. Stary libertyn zaczął stopniowo się napalać na dwie laseczki, zwłaszcza że był absolutnym fetyszystą damskich pupeczek i uwielbiał wszelkie analne igraszki. Nastrój mu jednak nie dopisywał za bardzo, gdyż przekonany był, iż nie będzie mu dane przelecieć tych cudnych okazów rodzaju żeńskiego, a zwłaszcza swej siostrzenicy. Pocieszał się myślą, że może przynajmniej uda mu się uwieść Kaśkę, choć zaraz i te myśli od siebie odganiał, bo przecież Kasia była dziewczyną Cyprka. Miał do niego pewien żal, że naraził go na takie pokusy z którymi możliwe, że nic nie będzie mógł zrobić.

- Witam wujku! - przywitał się Cyprian, szczerząc się do swojego ulubionego wujcia. Koszulę miał częściowo rozpiętą, ukazywała więc część jego nagiego apetycznego torsu. Na brzuchu widoczny miał kaloryfer, aczkolwiek nie nadmiernie wyrzeźbiony, dzięki czemu wyglądał wręcz idealnie.

- Zapraszamy do tańca - powiedziały Kasia z Dorotką, po czym zaciągnęły facetów na parkiet. Na cały dom rozlegała się muzyka w stylu lat 80-tych, czyli ulubiona wuja Antka. Bawiące się towarzystwo popijało wino i miodowe piwo. Nie zamierzali jednak całkiem się upijać, a przynajmniej Cyprian z dziewczynami, by alkohol nie stępił im wrażliwości na bodźce, co owego dnia byłoby wyjątkowo nieporządane. W miarę rozkręcania się domówki, tematy rozmów stawały się coraz bardziej lubieżne. Rozmawiali teraz o seksie, różnych fetyszach i perwersjach.

- Jak miałem 12 lat… - Cyprian zaczął nawijać - ...to odkryłem u siebie skłonności sado-maso, przy czym bardziej sado niż maso. Najbardziej fantazjowałem na temat wymierzania kar seksownym, nagim i wypiętym dziewczynom o ponętnych pośladkach. Marzyłem o tym, by zrobić im z nich kotlecik. W ogóle tyłek to jedna z najbardziej podniecających części ludzkiego ciała. Nieprawdaż wujku?

- No, nie zaprzeczę, nie zaprzeczę - Antek mówiąc to, aż się zaślinił.

- Pupa jest czymś piekielnie podniecającym po pierwsze z powodu kształtów. Gdyby nie one, to na pewno straciłaby sporą część swego uroku. Lecz jednak, to nie wszystko. Przecież, gdy rozchyli się pośladki, to… - Cyprian na moment przerwał i począł się się oblizywać, przymykając oczy. Jego dłoń zaś powędrowała ku pupie Kasi, co nie umknęło uwadze Antoniego. Po chwili ciągnął dalej swe sprośne rozważania:

- ...to ukaże się nam urocza dziurka. Wejście do wymarzonego cieplutkiego czekoladowego tunelu. Powinien też być ciaśniutki. Takie rozepchane dupska zarówno wizualnie są obleśne, jak i nie sprawiają mężczyźnie odpowiedniej satysfakcji podczas ich penetrowania. Trzecim elementem za który uwielbiam dupeczki, a za wspomnienie którego przez wielu zostałbym uznany za obleśnego zboka jest świadomość ich podstawowego celu biologicznego. Świadomość, że spomiędzy ślicznych pośladeczków od czasu do czasu wydobywają się substancje w formie stałej, ciekłej i gazowej o przykrym zapachu, dla wielu jest pewnie odstręczająca i woleliby, żeby pupeczki nie robiły takich rzeczy. Większość ludzi chyba jednak zwyczajnie ignoruje ten fakt i rozdziela całkowicie od siebie kwestię wypróżniania i puszczania bączków od kwestii seksualnej. Ja tego nie robię. Dla mnie one obie wzajemnie we wspaniały sposób się uzupełniają. Natomiast ten kontrast o którym wspomniałem (śliczny tyłeczek vs. srająco-pierdzący tyłeczek) sprawia, że ta część ciała jest dla mnie absolutnie niesamowita. Uwielbiam widok pięknych kobiecych i męskich pośladków i odbytów. Pragnę je macać, palcować, wąchać, rżnąć, klepać, lizać i wwiercać się językiem w kakaową dziurkę. Uwielbiam także, jak mi ktoś robi podobnie.

Cyprian miał już pokaźny wzwód. Podobnie Antek - wydawało się, że zaraz wyjdzie z siebie. Wtedy Cyprian dał dziewczynom znak i w tym momencie Kasia z Dorotką zaczęły się pieścić. Robiły to coraz namiętniej. Wsadzały sobie rączki między nogi. Po chwili usta obu dziewcząt zbliżyły się do siebie, a następnie połączyły w bardzo “mokrym” pocałunku. Spijały nawzajem swoją ślinkę, a ich języki rozkosznie się miętosiły. Antoniemu szczęka opadła, oczy się mocno wybałuszyły. Miał już taką erekcję, że musiał sobie poprawić penisa w majtkach. W wyniku tego część jego główki zaczęła wystawać ze spodni, co oczywiście wszyscy zaraz zauważyli. Po kilku minutach lizania i pieszczenienia się nawzajem, dziewczyny przestały.

- Postanowiłyśmy, że spełnimy twoją fantazję Cypruś - powiedziała Kasia.

- A ty wujku? Ciebie też kręcą takie rzeczy? - mówiąc to Dorotka zwilżyła sobie w ustach paluszek i delikatnie musnęła nim główkę penisa Antka, wystającego ze spodni, a następnie wypięła tyłeczek podstawiając mu go niemal pod samą twarz i klepnęła się po nim parę razy. Wujek totalnie zaskoczony skinął lekko głową na potwierdzenie.

- No to bierzcie się do roboty chłopcy - powiedziały chórem dziewczęta, opierając się o biurko i wypinając się w ich kierunku.

- No dalej - potrząsnęły seksownie tyłeczkami.

Cyprian z wujkiem jednak nie ruszyli się z miejsca. Antoni wyraźnie czekał na pierwszy ruch ze strony siostrzeńca.

- Aha! O to wam chodzi! Jeszcze wam mało!? - mówiąc to Dorotka opuściła leginsy, a następnie majteczki. Zaraz poszła w jej ślady Kasia.

- No wujku. To bierzemy się do roboty.

Cyprian wstał, a po nim Antek. Chłopak wyjął pas za szlufek spodni. Podobnie zaraz postąpił wujek. Cyprian podszedł do Kasi i zamachnął się, lecz nie uderzył.

- Chwileczkę - powiedział.

- Po co tak od razu z grubej rury. Najpierw trzeba w ten sposób - mówiąc to, odłożył pas na biurko i począł okładać pupę Kasi mocnymi siarczystymi klapsami. To samo zaczął robić wujek z tyłkiem swej siostrzenicy. Po chwili pupy obu dziewcząt pulsowały na czerwono. Wtedy Cyprian z Antonim przejechali swoim dziewczynom dłonią po pośladkach i pomiędzy nimi, jakby chcieli zebrać z nich esencję. Powąchali swe dłonie, upajając się zapachem dziewczęcych pup. Zaraz też dali sobie je poniuchać nawzajem - Antek zaciągał się zapachem pupy Kasi z dłoni Cypriana, a Cyprian wonią siostrzanej pupy z dłoni wujaszka. Dali również powąchać swe dłonie obu dziewczynom. Każda z nich ją polizała, po czym Kasia z Dorotką pocałowały się z języczkiem i z dużą ilością śliny, mając w ustach smak esencji swych tyłków. Potem nastąpiła dalsza bardziej drastyczna część “kary”. Tym razem już z udziałem pasa. Pas Cypriana uderzał o pupę Kaśki, a pas Antka o pupę Doroty. Pośladki ślicznie falowały pod wpływem tych uderzeń. Zadki dziewcząt stawały się coraz bardziej zmasakrowane. W pewnym momencie powiedziały:

- Przepraszamy! Już będziemy grzeczne.

Uderzenia ustały, a Cyprian rzekł:

- No to wujku, czas na dalszą część zabawy. Po wypowiedzeniu tych słów, chłopak kucnął i przyssał twarz do tyłka swojej drogiej Kasi. Lizał go, wąchał, nie mogąc się od niego oderwać. Podobne sprośności wyczyniał wujek z pupą Dorotki. Gdy wreszcie Cyprianowi udało się oderwać od wyśmienitego tyłka, to począł majstrować przy rozporku. Wyjął penisa i zaczął jedną ręką się onanizować. Drugą zaś robił palcówkę czekoladowej dziurce Kasi, która była mokra od jego śliny. Co chwilę też znowu lizał zarówno jej słodziutką dziurkę, jak i pośladeczki. Zaraz też zszedł niżej, rozchylając kasine zgrabne nóżki i jego język począł szusować po milutkiej brzoskwince Kasi, która uwalniała coraz więcej soczków. Jednak cipeczka Dorotki była jeszcze bardziej mokra. Wujek wręcz ją pożerał, nie pozwalając skapnąć ani odrobinie nektaru na podłogę. Cyprian z Antkiem grzebali oczywiście również co pewien czas w piczkach swych dziewczynek, następnie dokładnie wylizując paluszki. Dawali je sobie również oblizywać wzajemnie, by skosztować także soków drugiej z lasencji.

- To teraz czas na mistrzowski finał - Cyprian udał się do kuchni i przyniósł na palcach obu rąk nieco masełka. Wpakował dwa palce prawej ręki w pupę Kasi, a palce lewej w tyłek siostry. Poruszył kilka razy palcami w dwóch kakaowych tunelach. Ściągnął całkiem spodnie, bokserki i koszulę, a następnie włożył fiuta między pośladki Kaśki, wchodząc jej do odbytu. Razem z wujkiem teraz posuwali w tyłek dwie prześliczne i zgrabniutkie nastolatki. Po chwili nastąpiła zmiana i posuwali swe dziewczęta w cipeczki. W międzyczasie one wciąż wkładały sobie języczki do ust, liżąc się. Zaraz zamienili się dziewczynami. Teraz Cyprian posuwał swą siostrę w dupkę, a Antoni jego dziewczynę. Ich pały spenetrowały również cipki dziewcząt “z zamiany”. Na koniec powrócili do pierwotnych konfiguracji tj. Cyprian piepszył tyłek Kasi, a Antek Dorotki. Teraz oprócz lizania dziewczynki dodatkowo pieściły swoje kwiatuszki. Po chwili kolejne osoby z towarzystwa zaczęły dochodzić. Najpierw doszedł Cyprian, wytryskując w pupę Kasi, następnie Kasia, potem Dorotka, a na końcu wujek wpakował swój pokaźny ładunek spermy w dorociną dupkę. Po chwili sapania, leżąc na swych dziewczynach, Cyprian z Antonim wyjęli swe penisy z kakaowych dziewczęcych dziurek. Przy ich wyjmowaniu, zwłaszcza pomiędzy kutasem Antka, a pupą Dorotki, pociągnął się spory “sznureczek” nasienia. Sperma wyciekała powoli dziewczynom z tyłków. By szybciej się jej pozbyć Cyprian powiedział im, by wypychały ją swoimi odbytami. Dziewczęta zaczęły to robić. Jednak przez uprzednie zjedzenie gołąbków przygotowanych przez Cypriana na obiad (zrobienie właśnie takiego dania dla dziewczyn przez flatufila Cypriana oczywiście nie było przypadkiem) Kasia i Dorotka wypychając odbytami nasienie, zaczęły puszczać urocze głośne bączki. Sperma zaś (zwłaszcza z tyłka Dorotki) zdawała się wylewać z nich bez końca. Cyprian i Antek na ten widok ponownie się podniecili. Zanim jednak dziewczyny wzięły im do ust, to wzajemnie zlizały sobie z pup niemałą resztę nasienia. Całowały się, międląc i przekładając sobie ejakulat z buzi do buzi. Na koniec zlizały z fiutów swych facetów, które uprzednio penetrowały ich tyłki, resztę nasienia przy okazji stawiając je im znów na baczność. Długo musiały im ssać. Jednak w końcu Cyprianowi i wujkowi udało się znowu dojść. Dziewczęta nabrały spermy w usta i ponownie się lizały mieszając ejakulaty obu facetów. Na koniec zabulgotały spermą w swych gardłach, jak wodą przy myciu zębów i wszyściutko połknęły. Cdn.




Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!





Informacje o Autorze

Maurycy Pawliński

Komentarze


Brak komentarzy! Bądź pierwszy:

Twój komentarz






Najczęsciej czytane we wszystkich kategoriach


Opowiadania na e-mail

Wpisz swój adres e-mail:

Wprowadź swój adres email i potwierdź aby otrzymywać informacje o nowo opublikowanych opowiadaniach


sexforum.pl