Kategorie opowiadań


Strony


Forum erotyczne





Schwytana przez elfa... cz. 2

Obudziłam się, gdy do pokoju wpadały czerwonawe promienie zachodzącego słońca. Ból głowy w miarę ustał. Lekko dotknęłam obolałej skroni - wyczułam pod palcami opuchliznę. Podniosłam nieco głowę i rozejrzałam się nerwowo po pomieszczeniu. Na szczęście nie było tutaj tego przebrzydłego elfa. Z powrotem padłam na poduszkę, a łzy same napłynęły mi do oczu. Nawet nie myślałam o swojej beznadziejnej sytuacji, ale o zamordowanej z zimną krwią rodzinie. Już nigdy więcej nie zobaczę mamy, taty, braci… Na dodatek schwytał mnie jakiś elf, który chce mnie wykorzystać. Otarłam jednak łzy. Nie czas na płacz. Może da się coś na to zaradzić. Jeszcze raz rozejrzałam się po pokoju i cicho wstałam z łóżka. Podeszłam do jednego z dwóch małych okien. Jedyne co zobaczyłam to drzewa. Las? Do tego pomieszczenie znajdowało się na piętrze. Westchnęłam cicho. Okna co prawda i tak były za małe, żeby móc przez nie przejść, ale fakt, że nikt inny nie mieszka w pobliżu… Odeszłam od okna i skierowałam się w stronę drzwi. W pokoju były ich dwoje, jednak zapamiętałam, przez które przeszedł elf, gdy stąd wychodził. I do tych samych podeszłam. Ostrożnie chwyciłam za klamkę i spróbowałam je otworzyć. Oczywiście na próżno, były zamknięte. Czego ja się w ogóle spodziewałam. Łzy bezradności po raz kolejny wypełniły moje oczy. Odwróciłam się, by sprawdzić, czy może te drugie drzwi nie są otwarte. I w tym momencie zamarłam w bezruchu. Usłyszałam szczęk rygla i dźwięk otwieranych drzwi. Niepewnie obejrzałam się przez ramię i zobaczyłam go. W jednej chwili strach ścisnął mi żołądek. On wszedł, zamknął za sobą drzwi. Spojrzał na mnie, jednak nic nie powiedział. Niespiesznie przeszedł obok mnie. Dopiero teraz zdałam sobie sprawę z tego, jak wysoki jest. Ponad głowę wyższy ode mnie. Usiadł na łóżku. Ja nadal stałam w miejscu ze spuszczonym wzrokiem. Bałam się nawet na niego popatrzeć.

- Chodź tu - powiedział beznamiętnym tonem. Zawahałam się przez moment, lecz wykonałam polecenie. Zachowałam jednak bezpieczną odległość dzielącą mnie od niego.

- Usiądź obok mnie - dodał po chwili. Ciągle na niego nie patrząc, podeszłam niepewnie i usiadłam na łóżku. Jako, że kawałek od niego, przysunął się nieco do mnie. Chwycił mnie za brodę, podniósł mi głowę i nakierował tak, by móc patrzeć na moją twarz. Ja ciągle uciekałam wzrokiem, ale chyba go to nie zraziło. Ze strachu oddychałam szybko, starałam się jednak uspokoić oddech. Gdy z moich oczu wypłynęły łzy, otarł je i puścił moją brodę. Od razu zwiesiłam głowę i odwróciłam ją. Przez jakiś czas tylko mi się przyglądał. Po dłuższej chwili dotknął delikatnie mojego ramienia. Drgnęłam nieznacznie, jednak nic więcej nie uczyniłam.

- Musisz coś zrozumieć… - zaczął. Jego subtelny dotyk przeniósł się na mój obojczyk. - Mężczyźni mają pewne potrzeby, które muszą zaspokajać… Ta jedna w szczególności daje się we znaki - mówił cicho i zaskakująco łagodnie. Jego dłoń zjechała niżej, dotykając przez ubranie mojej piersi. - Co prawda jest wojna, mógłbym gwałcić kilka różnych kobiet dziennie. Ale nie przepadam za takim podejściem. Wtedy trzeba się spieszyć, a ja spieszyć się nie lubię… - poczułam dotyk na swoim brzuchu, Szybkim ruchem wsunął mi dłoń pod bluzkę, dotknął opuszkami palców mojej nagiej skóry. Nie protestowałam w żaden sposób, bo zwyczajnie się bałam. Tylko łzy jedna po drugiej spływały po moich policzkach. - Nie bój się… Jeśli będziesz grzeczna, czeka cię tutaj sporo przyjemności… - wyszeptał do mojego ucha. Na te słowa aż ciarki przeszły mi po plecach. Bo jakoś wątpiłam w to, co mówił. Wysunął dłoń spod mojej bluzki i chwycił za materiał, podciągając ją do góry. Kazał mi podnieść ręce. Zawahałam się na moment, ale miałam wrażenie, że lepiej nie oponować. Pokonałam wstyd i uniosłam ręce, a on zdjął mi bluzkę. Rzucił ją na łóżko, by w następnej chwili pozbyć się ze mnie stanika. Obnażył w ten sposób moje niewielkie, nastoletnie piersi. Ścisnął niezbyt mocno jedną z nich, podrażnił przez chwilę sutka, z lekkim uśmieszkiem przyglądając się temu, jak nieco twardnieje. Nikt nigdy nawet nie dotykał moich piersi, było to dla mnie nowe uczucie. Jednak nie mogłam skupić się na bodźcach, jakich dostarczał mi dotyk tego elfa. Nie mogłam powstrzymać łez wypływających z moich oczu. Wmawiałam sobie, że nikt tego nie widzi, nie ma się czego wstydzić. On widzi tylko moje piersi. Zapewne widział już takich wiele w życiu. Pewnie nie robi to na nim żadnego wrażenia. Pobawił się przez chwilę moimi cyckami, po czym wstał.

- Uklęknij - polecił krótko, rozpinając pasek u spodni. Pobladłam, słysząc to, co powiedział. Jednak zsunęłam się z łóżka i czy tak, czy tak od razu padłam na kolana. Moje nogi chyba nie były w tym momencie zdolne do tego, by utrzymać na sobie mój ciężar. Stanął przede mną. Rozpiął pasek, jednym ruchem zsunął spodnie i majtki. Wzrok trzymałam spuszczony, ale teraz jakoś sam powędrował trochę wyżej. Tuż przed swoją twarzą ujrzałam penisa. Odruchowo odsunęłam nieco głowę, a elf zaśmiał się cicho, widząc to.

- Domyślam się, że wiesz, co robić -  powiedział. Znowu chwycił mnie za brodę i pociągnął moją głowę ku górze. - Popatrz na mnie - wykonałam polecenie. Napotkałam spojrzenie jego dużych, szmaragdowych oczu. - Nie płacz. To nie boli. Daj rękę… - dodał. Puścił moją brodę, a ja niepewnie uniosłam drżącą dłoń. Ujął ją w swoją i położył na swoim penisie. Docisnął moją dłoń do swojego przyrodzenia, tak, że je obejmowałam. Jednocześnie pilnował, bym nie puściła. Zaczął powoli poruszać swoją dłonią po penisie, prowadząc w ten sposób moją dłoń. Stopniowo przyspieszał ruchy, a ja podążałam za nim, bo nie miałam innego wyjścia. Trochę mnie to brzydziło, ale lepsze to, niż co innego. Przestałam nawet płakać. Elf zabrał swoją dłoń, a ja nie przerywałam sprawiania mu przyjemności. Czułam, że jego penis twardnieje w mojej dłoni, powiększa się. Przyglądałam się temu procesowi z pewnego rodzaju zafascynowaniem. Mocniej zacisnęłam palce na jego kutasie i patrzyłam, jak z każdą chwilą staje się coraz większy. Przestałam dopiero, gdy elf chwycił mnie za nadgarstek. Spojrzałam na niego zaskoczona. Czyżby mu się nie podobało?

- Mhm… - mruknął jednak, wyrażając chyba w ten sposób swoje zadowolenie. Uśmiechnął się lubieżnie, dotknął mojego policzka, pogłaskał mnie po nim kciukiem. - A teraz weź go do buzi - powiedział, nie rezygnując z dziwnego uśmiechu. Popatrzyłam na stojącego już penisa przed swoją twarzą. Łzy znowu napłynęły mi do oczu. Nie wiedziałam, czy to zrobię. Zwyczajnie się brzydziłam. Elf zobaczył, że się krzywię. I w ten sposób poznałam jeden z wymiarów kary. Uderzył mnie otwartą dłonią w policzek. Może niezbyt mocno, ale doskonale poczułam uderzenie. Zapiekło, skóra z pewnością się zaczerwieniła. Popatrzyłam na niego ze łzami w oczach.

- Dobrze ci radzę, bądź grzeczna… - powiedział, a ja z powrotem spojrzałam na jego penisa. Elf trzymał dłoń na moim policzku, przysunął delikatnym ruchem moją głowę do swojego przyrodzenia. Dotknęłam go ustami. Zacisnęłam mocno powieki, chcąc pokonać obrzydzenie. Po chwili otworzyłam usta i wpuściłam do nich główkę. Z początku nic nie robiłam, ale w końcu odważyłam się i zacisnęłam na penisie wargi. Zaczęłam pieścić główkę językiem. Usłyszałam, że elfowi nieco przyspieszył oddech.

- Wsadź go głębiej - polecił. - I patrz na mnie, gdy to robisz - dodał. Z najwyższym trudem otworzyłam mocno zaciśnięte powieki i popatrzyłam do góry. Przyglądał mi się z tym dziwnym uśmieszkiem. Tak, jak kazał, powoli ruszyłam głową do przodu. Poczułam twardego penisa, zagłębiającego się w moich ustach. Elf patrzył z satysfakcją. W żaden sposób mnie do tego nie zmuszał, nawet mnie nie dotykał. Spoglądałam na niego i ssałam jego dużą, elfią pałę. W ustach udało mi się zmieścić mniej niż jej połowę. Dalej nie mogłam wepchnąć, gdy tylko dotykała mojego gardła, chciało mi się wymiotować. Cofnęłam głowę, popieściłam przez chwilę językiem żołędzia, po czym znowu zagłębiłam penisa w swoich ustach. Zaczynałam robić to coraz szybciej i szybciej, cały czas mocno ściskając fiuta ustami. Moje piersi falowały w przód i w tył, w tym samym rytmie. Po jakimś czasie wpadłam na pomysł, by tę część penisa, która nie mieści się w moim gardle, popieścić dłonią. Więc teraz jednocześnie waliłam mu przy nasadzie i ssałam jego kutasa. Elf zamruczał z aprobatą. Widocznie spodobał mu się ten pomysł. Ani na moment nie przestawałam poruszać głową i dłonią. Już nie myślałam o obrzydzeniu czy wstydzie. Byłam wręcz zadowolona z siebie. Elfowi chyba się podobało, skoro już więcej mnie nie pouczał. Patrzyłam na niego wzrokiem niewiniątka i nie przerywałam ssania jego pały. Od czasu do czasu bardziej skupiałam się na główce, pieszczotliwie ją oblizując. Czułam, jak penis pulsuje w moich ustach. Był już naprawdę twardy. Po chwili elf wyjął go z moich ust. Zabrałam dłoń, bo on sam zaczął sobie walić. Zrozumiałam, o co chodzi. I w tym momencie z jego fiuta wystrzeliła spora porcja białej, lepkiej cieczy. Zamknęłam oczy i poczułam ciepłą spermę na swojej twarzy. Elf jęknął cichutko, a trochę nasienia skapnęło na moje piersi. Gdy poczułam, że salwa się skończyła, otworzyłam oczy. Elf popatrzył na mnie z satysfakcją, po czym podstawił mi pod usta ciągle twardego penisa. Obawiałam się nieco smaku spermy, ale wsadziłam główkę do ust i starannie wyssałam resztki. Nie było się czego bać. Nasienie okazało się wręcz przyjemne w smaku, nawet trochę słodkawe. Wysunęłam penisa z ust i popatrzyłam wyczekująco na elfa. On uśmiechnął się, starł palcami nieco spermy z mojej twarzy. Posłusznie oblizałam jego palce, ze smakiem połykając kolejne porcje białego płynu.

- Grzeczna dziewczynka… - powiedział cicho. A mnie w dziwny sposób zadowoliły te słowa. Elf podciągnął spodnie, zasłaniając w ten sposób powoli opadającego już penisa. - Dobrze się spisałaś - dodał, lekko głaszcząc mnie po głowie. - Możesz iść się umyć - wskazał drzwi, za którymi do tej pory nie wiedziałam, co się znajduje. Jeszcze przez chwilę gładził moje włosy, po czym wolnym krokiem wyszedł z pokoju, zamykając drzwi na rygiel. A ja zostałam sama, klęcząc na podłodze, zupełnie naga od pasa w górę.




Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!





Informacje o Autorze

Easnadh

Komentarze


Brak komentarzy! Bądź pierwszy:

Twój komentarz






Najczęsciej czytane we wszystkich kategoriach


Opowiadania na e-mail

Wpisz swój adres e-mail:

Wprowadź swój adres email i potwierdź aby otrzymywać informacje o nowo opublikowanych opowiadaniach


sexforum.pl