Kategorie opowiadań


Strony


Forum erotyczne





Milosc sluzacych

-Jak myślisz, czym to się skończy?- Spytał znudzony Ciel, opierając głowę na ręku.

-Seksem- zachichotał Alois, obserwując dwóch kłócących się lokajów.-Wiesz, tak na zgodę- uśmiechnął się wesoło do brata, który skinął głową.

-Albo jeden urwie drugiemu głowę- stwierdził Ciel, przewracając oczami.-Sebastianie!

-Tak paniczu?- Spytał demon, natychmiast kłaniając się hrabiemu.

-Mam ochotę na coś słodkiego- zakomenderował Ciel, a Alois uśmiechnął się wesoło.

-Tak samo ja, Claude...

Obydwoje natychmiast popędzili schodami w dół, przy okazji posyłając sobie wrogie spojrzenia.

-To chyba najdziwniejsza para jaką kiedykolwiek widziałem- stwierdził nonszalancko Alois, zjeżdżając na dół po poręczy.-A przecież znam ciebie i Lizzy- zachichotał widząc mordercze spojrzenie brata, który preferował zejście schodami, więc blondyn musiał na niego trochę zaczekać.

Już z salonu, w którym usiedli słychać było obu służących, którzy zaczęli kolejną słowną batalię.

-Doprawdy nie rozumiem ich- mruknął Ciel, wygodnie rozkładając się w fotelu.

-Wściekłość można rozładowywać na różne sposoby braciszku- zachichotał blondyn, a Ciel przewrócił oczami.

Jego brat był starszy i jak stwierdził hrabia, testosteron rzucił mu się na mózg, przez co jego zachowanie oraz humor potrafiły doprowadzić młodszego do załamania.

Służący weszli do pokoju, racząc się takimi spojrzeniami, że Alois jawnie chichotał, a Ciel, który uważał, że ma na to zbyt wiele godności, patrzył na nich z pogardliwym uśmieszkiem, ale w jego oczach było widać czyste rozbawienie. Sebastian zamiast standardowego przedstawienia wypieku kopnął Claude'a w kostkę, a ukochany natychmiast posłał mu mordercze spojrzenie.

-Jak dzieci- skwitował Ciel, sięgając po swoją ulubioną czarną herbatę.

-Dzieci na zgodę podają sobie rączki, oni ze swoimi robią coś mniej przyzwoitego- zachichotał Alois, a Ciel zacisnął palce na nasadzie nosa.

***

Jak się okazało blondyn miał rację. Kiedy tylko oba demony weszły do pokoju dla służby drzwi trzasnęły pod naporem ciała Sebastiana, które zostało pchnięte na drewno. Kolana ugięły się pod szatynem, bo był zbyt zaskoczony zachowaniem ukochanego żeby mieć jak zareagować. Claude pocałował go w namiętny sposób, któremu było niezwykle daleko do słodyczy. Miał w sobie niezwykłą wręcz zwierzęcą dzikość i ogniste pożądanie, które targało ich ciałami. Claude jedną z dłoni zaciskał na biodrze demona, wczepiając w nie paznokcie i czasami przesuwając ją na udo, a druga sunęła wzdłuż karku. Sebastian w ramach zemsty mocno zacisnął zęby na wardze ukochanego, przez co ten otworzył usta ze zdziwienia i lekkiego bólu. Język demona natychmiast zajął się ugryzieniem. Claude wręcz przyciskał go do drzwi tak mocno, że jeszcze chwila, a wypadły by one z zawiasów. Sebastian jednakże niezbyt chciał być bierny, więc wykonał obrót, dzięki któremu to on dominował nad kochankiem. Niecierpliwe zdjął z niego marynarkę, rzucając ją gdzieś daleko byleby tylko mu nie przeszkadzała. Najchętniej od razu rozdarłby koszulę ukochanego, która była barierą oddzielającą go od zimnej skóry, postanowił jednak chwilę po poczekać, po prostu całując ukochanego i w dość bolesny sposób chwytając go za biodra, w które mocno wbił paznokcie, kiedy przyciągał Claude'a do siebie. Ścisnął dłoń na jego pośladku, co wywołało u kochanka jęk, ale nim Sebastian zdążył się zorientować Claude wydostał się z jego objęć i złapał go jak pannę młodą by zaraz rzucić na łóżko. Zacisnął dłonie na jego nadgarstkach nie pozwalając mu uciec, przegryzając przy tym skórę na jego szyi. Zapach Sebastiana był najlepszym afrodyzjakiem dla Claude'a, subtelny, a przy tym tak zmysłowy. Przesunął nosem po wgłębieniu jego szyi, a potem usiadł na nim okrakiem, rozrywając koszulę szatyna, której guziki opadły na łóżko. Nie był to pierwszy raz kiedy ich ubrania tak cierpiały. Byli zbyt niecierpliwi na powolne zdejmowanie kolejnych części garderoby, a zresztą niszczenie ich dawało większą satysfakcję. Claude uśmiechnął się triumfalnie nareszcie widząc klatkę piersiową demona i przyjemnie zarysowane mięśnie napinające się pod bladą skórą. Perfidnie zacisnął zęby na sutku kochanka, który wydał z siebie syk. Dla nich seks był mieszanką przyjemności i bólu, nie mogło być inaczej. Odsunął się, ale w tym momencie został przewrócony na plecy i wręcz wbity materac. Sebastian zaatakował jego usta przegryzając je zębami. Całował z zapałem, ssąc jego górną wargę, a zimnymi palcami prawej ręki drażniąc okolice pępka, aby potem delikatnie opuścić spodnie. Sugestywnie ruszył biodrami, doskonale wyczuwając erekcję kochanka, który syknął. Sebastian uwielbiał go drażnić, więc przesunął się do przodu i tyłu jeszcze kilka razy, aż nie poczuł jak Claude sięga do zapięcia jego spodni. Rozpiął je, zsuwając tak nisko jak tylko mógł, palcami muskając wybrzuszenie w bokserkach kochanka, który wydał z siebie niezwykle erotyczny, przyjemnie niski pomruk. Claude jeszcze boleśniej odczuł pulsowanie męskości, schowanej pod niezwykle ciasnym materiałem bokserek. Zrzucił go z siebie, siadając na biodrach kochanka, by móc znowu przegryźć jego sutek, jedną dłonią opierając się o łóżko, a drugą sunąc paznokciami po mięśniach brzucha. Sebastian ani Claude nigdy nie mieli masochistycznych skłonności, aż do czasu kiedy zostali parą. Oboje mieli w sobie nieco sadystycznej natury, więc drapanie, uderzania, wbijanie paznokci w skórę, gryzienie: to stanowiło stały element ich seksu. Demon ruszył koliście biodrami, a kochanek mocniej zacisnął palce na jego biodrach, ale zaraz potem rozpiął jego spodnie. Claude na chwilę podniósł się z Sebastiana, żeby móc zrzucić spodnie do końca. Czując silną dłoń o długich palcach przesuwając się po wybrzuszeniu w jego bokserkach nie mógł powstrzymać niskiego stęknięcia jakie wydobyło się z jego gardło. Sebastian uśmiechnął się z satysfakcją, bo jego kochanek naprawdę umiał się kontrolować jeśli chodzi o wydawanie dźwięków podczas ich seksu, ale to ona najbardziej nakręcały Sebastiana. Uwielbiał jego niskie stęknięcia, ciche mruczenie czy niezwykle erotyczne jęki, nie ważny nawet był fakt kto dominował. Claude zszedł z bioder ukochanego, kilkakrotnie przegryzając skórę na jego brzuchu, aż nie doszedł do linii bokserek. Przesunął językiem po całej długości wybrzuszenia, obserwując reakcję ukochanego, który wydał z siebie niski jęk. Claude miał rozkosznie gorący język, a męskość Sebastiana pulsowała. Bokserki zniknęły, rzucone na lampę, która zabujała się jak wahadło. Uśmiech, który pojawił się na ustach Faustusa uświadomił jego kochanka w tym, że ten ma zamiar chwilę się z nim podroczyć. I rzeczywiście tak było, bo palce demona przesuwały się po wewnętrznej części jego ud, a zęby przegryzały skórę w dolnej części brzucha, czasami muskając ją ustami. Sebastian był cholernie niecierpliwy, więc przewrócił kochanka na plecy. Zastanawiał się czy podroczyć się z partnerem tak jak zrobił to on czy może zabawić się w nieco inny sposób. Egoistyczna strona jednak wygrała i pociągnął kochanka za włosy, tym samym wkładając mu do ust swoją męskość. Jęknął przeciągle, zastanawiając się jakim cudem Claude potrafi wydobyć z jego gardła tak erotyczne dźwięki. Był to jednakże dopiero początek, bo demon miał niezwykle wprawny język. Oplatał jego przyrodzenie w tak przyjemny sposób, czasami delikatnie przesuwając po nim zębami, co było tak cholernie przyjemne, że ledwie powstrzymywał stęknięcia i pomruki, które cisnęły się na jego usta. Claude w przeciwieństwie do ludzi nie potrzebował powietrza i praktycznie cały czas mógł trzymać męskość Sebastiana w gardle, jednakże nie chciał dać mu dojść tak szybko, więc wyjął jego przyrodzenie z ust. Przesuwał dłonią po penisie kochanka, czasami przesuwając po niej językiem. Uwielbiał droczenie się z partnerem, doprowadzał go do rozkoszy by zaraz potem dawać jedynie namiastkę przyjemności, szczególnie kiedy miał już przechodzić orgazm. Jakże ubóstwiał doprowadzać jego ciało prawie na skraj, aby potem przerwać. Kochał słuchać błagań, ale Sebastian prędzej kopnąłby Cerbera w tyłek niż o cokolwiek prosił partnera w łóżku, więc musiało mu wystarczyć drażnienie ukochanego w taki sposób. Wiedział, że Michaelis jest bliski końca, więc wziął jego męskość do ust, oplatając ją językiem, i delikatnie przesuwając zębami. Niski jęk oraz słony smak spermy na języku uświadomił Claude'a, że doprowadził kochanka to orgazmu. Jego męskość pulsowała tak boleśnie, wręcz swędząc i jedyne czego pragnął demon to wejście w Sebastiana. Przewrócił kochanka, na brzuch, mocno przyciskając głowę szatyna do poduszek, a wolna dłonią, unosząc jego biodra. Wszedł bez żadnego przygotowania, mocnym zdecydowanym pchnięciem przez co Sebastian wydał z siebie syk. Demon nie przyśpieszał stopniowo dając ukochanemu czas na przygotowanie. Czując jak wnętrze kochanka mocno zaciska się na jego męskości nie mógł powstrzymać szybkich, mocnych pchnięć. Ramieniem objął szyję partnera, przyciągając go do siebie. Boleśnie wbił się zębami w jego ramię, wywołując jęknięcie ze strony demona. Złagodził zaczerwienienie językiem, przy okazji uderzając Sebastiana w pośladek. Wyszedł z niego, a partner od razu wykorzystał okazję. Obrócił się na plecy i razem z ukochanym przeturlał na bok. Jedną z jego nóg oparł na swoim ramieniu, a potem jednym, mocnym pchnięciem wszedł w niego. Claude wydał z siebie niskie stęknięcie, od którego Sebastiana przeszły dreszcze. Zdawało się, że ma fetysz na dźwięki jakie wydawał jego ukochany. Ruszał się szybko. Uderzenia dwóch ciał, skrzypnięcia łóżka i niezwykle erotyczne dźwięki wydobywające się z ich gardeł, tworzyły dziwną miłosną muzykę. Claude odsunął się, żeby móc przewrócić ukochanego na plecy. Wszedł w niego, szybko ruszając biodrami. Pchnięcia były gwałtowne i bolesne, ale to było nieodłączną częścią ich seksu, a zresztą Sebastian zemścił się, mocno drapiąc plecy ukochanego. Claude zniżył się, atakując usta szatyna. Ssał wargi, przegryzał, przesuwał po nich językiem, a dłonie mocno naciskał na nadgarstkach kochanka, żeby tym razem nie dać mu uciec. Odsunął się, nadal ruszając się w nim gwałtownymi pchnięciami, ale oprócz tego jego dłoń zaciskała się na męskości Sebastiana i przesuwała po niej w niezwykle przyjemny sposób. Michaelis wydał z siebie gardłowe stęknięcie. Jakim cudem będąc demonem potrafił znaleźć się w takim stanie? Odpowiedź była niezwykle prosta, bo zajmował się nim wysłannik piekieł, taki jak on. Mocne pchnięcie doprowadziło go do ekstazy. Ciało zastygło jakby ktoś na chwilę wyłączył wszystkie jego nerwy, przy okazji zalewając ciało gorącem. Fala słodkiej rozkoszy, która przedłużała się z każdy ruchem Claude'a. Kilka sekund później poczuł w sobie ciepłą spermę demona i z jego gardła wydobył się jęk.

-I co, były ci potrzebne te kocie uszka?- Spytał ironicznie Sebastiana ukochany, a Michaelis ze złośliwym uśmieszkiem stwierdził:

-Zobaczysz, że kiedyś jeszcze zmuszę cię żebyś je nosił.

-Jeśli znajdziesz jakiś przekonujący argument- Claude kusząco oblizał usta, a Sebastian uśmiechnął się złośliwie.

-Uwierz mi, jeszcze mi się uda

 

 




Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!





Informacje o Autorze

Shelly

Jest to fanfic napisany na podstawie anime (Kuroshitsuji). Jeśli sknociłam to bardzo przepraszam, ale postanowiłam wstawić, bo miał ogólnie pozytywne komentarze.


Komentarze

Annabella12/04/2019 Odpowiedz

Wow, nie wierzę... Porno z Claudem i Sebastianem. XD Ktos tutaj sie do Kurosa dobral. XD
Ale wydaje mi się, że Michaelis gardzil Claudem, wiec watpie by to moglo miec miejsce faktycznie. Juz szybciej Ciel by sie zgodzil na zaspokojenie przez Sebastiana, niz Sebastian na Claude.


Twój komentarz






Najczęsciej czytane we wszystkich kategoriach


Opowiadania na e-mail

Wpisz swój adres e-mail:

Wprowadź swój adres email i potwierdź aby otrzymywać informacje o nowo opublikowanych opowiadaniach


sexforum.pl