Kategorie opowiadań


Strony


Forum erotyczne





Nie-zwykla Rodzina cz 98. - Zdolna uczennica

- Ohh...mmmm... - jęczałam liżąc cipkę Natalie.


Wpadłam do niej aby świętować zdanie egzaminu. Udało mi się oficjalnie skończyć szkołę. Cieszyłam się że na na świadectwie niemalże wszystkie oceny były bardzo dobre. Teraz nie będe miała problemu z pójściem na studia. Już wybrałam uczelnię, jednak jak się okazało Natalie już dostała się na inną, którą wybrała. Nie będziemy się już tak często widywać, co mnie smuciło. Ten czas chciałam więc spędzić z nią. Miałyśmy się upić i powspominać nasze momenty w szkole. Jednak nasze spotkanie jak zwykle przerodziło się we wzajemne lizanie cipek. Już teraz byliśmy nagie. Wtulałyśmy się w siebie w pozycji 69. Natalie była na dole i pieściła językiem moją cipkę. Ja ochoczo lizałam ją po jej wargach sromowych, zachaczając o łechtaczkę.


- Ohhh...Cassie...będe tak tęsknić.


- No...ooo...ja też...


Pieściłam ustami i językiem jej łechtaczkę, masowałam obie dziurki ze skupieniem, chcąc dać jej największą możliwą rozkosz.

Po kilku minutach Natalie wstrząsnął orgazm. Z jej ust wydostał się tylko jeden, głośny krzyk. Doprowadziłam ją do upragnionego orgazmu, takiego jakiego ona teraz też mi dawała. Dostałam konwulsji i doszłam, a moje soki spijała ochoczo moja przyjaciółka.

Pieściłam ją jeszcze trochę, po czym wstałam i położyłam się obok niej na łóżku i z satysfakcją patrzyłam na jej spełnioną twarz. Ja i Natalie ledwo oddychałyśmy. Po chwili spojrzałyśmy sobie w oczy. Po chwili jeszcze się namiętnie pocałowałyśmy.


- O rany Cassie...to było boskie. Jak zwykle zresztą.


- Mhm...będe za tym tęsknić.


- Ja też. Szkoda że nie studiujemy razem. - Natalie była bliska płaczu. Przytuliłam ją wtedy do swoich piersi.


- Oj już Nat. Będziemy się przecież widywać. - chciałam ją pocieszać, lecz samej mi było smutno.


- Obiecasz?


- Obiecuje, kochana. I za każdym razem nasz czas będzie niezapomniany.


Rudowłosa wtedy znów mnie pocałowała namiętnie. Będe za nią tęsknić.


Następnie w domu gdy już wiedziałam że dostałam się na studia byłam szczęśliwa. Skakałam z radości. Szybko zeszłam na dół pochwalić się tacie. On bardzo jest ciekaw tego czy się dostałam.


- Tato! Tato! - wbiegłam szybko do sypialni rodziców. Tata szybko wstał z łóżka, gdy weszłam do pokoju.


- Co się...


- Dostałam się! Dostałam! - ten uśmiechnął się słysząc to.


- Brawo córuś. - wtedy rozłożył ręce, a ja się w niego wtuliłam.


Przytulałam się do niego a potem pod wpływem emocji namiętnie go pocałowałam. Tata odwzajemnił to i ścisnął mi pośladek. Spojrzałam na niego.


- Nie mogę w to uwierzyć.


- Ja zawsze w ciebie wierzyłem. Moja dziewczynka. - wtedy pocałował mnie w głowę.


Jednak potem zszedł niżej składając mi pocałunki na policzku, szyji i schodził tak aż do piersi. Zdjął szybko ze mnie biały biustonosz. Zaczął mnie namiętnie całować po jędrnych piersiach.


- Ohh...tato... - odczuwałam przyjemność przez jego dotyk. Zaczęłam robić się mokra.


- Należy ci się nagroda, moja zdolna uczennico. - powiedział na co się uśmiechnęłam.


Tata wtedy zszedł nisko. Powoli zdjął moje legginsy. Stałam przed nim teraz całkiem goła. Zaraz poczułam jego język w mojej szparce. Wwiercał się nim głęboko powodując dużą przyjemność. Nagle wtedy złapał mnie za biodra. Pisnęłam cicho i owinęłam nogi wokół jego bioder. Przez materiał jego spodenek czułam fiuta napierającego na moje krocze. Tata przeszedł ze mną kawałek i położył mnie na łóżku.

Usiadł na łóżku i zaczął mnie całować po całym ciele. Zaczynał od ust, potem przeszedł przez obojczyk i na cycki. Przyssał się do jednego, w tym czasie masując drugi. Lekko przegryzł mi sutka na co jęknęłam przeciągle. Potem tak samo ssał drugi sutek.

Moje piersi idealnie pasowały do jego rąk. Tata potem przesunął mnie i sam położył się przede mną na brzuchu, biorąc moje nogi tak by miał przed twarzą moją cipkę. Teraz byłam przed nim całkiem naga. Nie czekając zaczął mnie lizać po niej. Po chwili wyciągnął język i zaczął jeździć nim delikatnie po sklejonych, wargach sromowych. Zaczęły z niej lecieć moje soczki. Czułam dużą przyjemność.



- Mmmmm....ohhh...tato....


Cicho jęczałam jak mój tata zagłębiał się w sprawianiu mi dobrze. Jego język wszedł głęboko. Po czasie wstał, jednak ja też wstałam chcąc dobrać się do jego pały.


 - To dopiero nagroda, tatusiu.


- Dalej Cassie, teraz ty rządzisz.



Po chwili zdjęłam jego spodenki, razem z bokserkami. Od razu ukazał mi się jego duży kutas który to był już w pełni gotowy. Nie czekając zaczęłam mu obciągać. Na usta oplatające jego fiuta, tata zareagował z aprobatą.



- O tak...córeczko...moja zdolna... - mówił jęcząc. Widać sprawiałam mu dużo przyjemności.


Po czasie tata przytrzymał moją głowę i docisnął do kutasa. Miałam go w całym gardle, krztusząc się przy tym. Nie mogłam złapać oddechu. Mimo że to było brutalne, bardzo mi się spodobało. Po chwili puścił mnie, a ja wyciągnęłam jego chuja z ust. Cała ślina z fiuta lepiła mi się na brodzie.


- Jesteś świetna, malutka.


- Dziękuje. Chodź...zasłużyłam na wszystko co najlepsze. - wtedy położyłam się na łóżku, rozkładając nogi ukazując cipę.


 - Oj tak Cassie...


Tata potarł nim o moje wejście, po czym włożył fiuta do środka. Wszedł do połowy, przez co jęknęłam czując przyjemność. Tata nie czekał i zaczął mnie ostro pieprzyć w pozycji na misjonarza. Nogami oplotłam go w pasie, podobnie jak wcześniej. Dociskałam mu biodra by wchodził we mnie głębiej. Zaczął mnie wtedy porządnie walić. Rżnął mnie jak jakaś maszyna.


- Ooooogggh....aaaahhh...


Nie mogłam przestać jęczeć. Czułam jego kutasa wypełniającego mnie do końca. Nie chcąc jeszcze kończyć, po czasie zmieniliśmy pozycję.


Położyłam się na brzuchu. Tata znów wsadził chuja do środka i ostro zaczął mnie pierdolić. Swoimi mocnymi ruchami dociskał mnie do łóżka. Jebiąc ostrzej sprawiał że bardziej się podniecałam. Po jakimś czasie przestał a ja i znowu wróciłam na plecy i podniosłam nogi do góry, wypinając w górę swoją dupę. Tata złapał mnie za nogi i włożył znów kutasa do mojej pochwy. Znowu mnie pieprzył. Jego ruchy wcale nie zwalniały. Posuwał mnie szybko i zawzięcie.


- Cass skarbie...


- Jeszcze chwilla... jeszcze... ooohhh... trochę... - mówiłam jęcząc. Przeżywałam właśnie swój orgazm.

Peąd rozszedł się po całym moim ciele. Doznałam skurczów i czułam jak z mojej cipki wypływają soczki. Tata wyjął kutasa, a ja rozchyliłam wargi sromowe dając im wypłynąć. Tata wykorzystał to. Schylił się do cipki i zaczął zliwywać soki.


- Ohhh...tato...oooohhhh...


Nie mógł się powstrzymać. Wylizał tam wszystko z radością.


- Mmm...Cassie, ale jesteś dobra. - powiedział oblizując usta.


Ja podniosłam się do niego i pocałowałam go w usta. Smakowały mną. Był to słodki smak. Po chwili oderwaliśmy się od siebie.


- A co z tobą tatusiu?


- Cass...dziś to ty byłaś ważniejsza.


- Daj spokój...tobie też się należy. - szybko wyciągnęłam ręke w stronę fiuta. Gdy się schyliłam, wsadziłam go do ust. Poruszałam szybko głową, chcąc doprowadzić ojca do orgazmu.


- Ohhh Cassie...ja zaraz...


Ani myślałam wyjmować go z ust. Po czasie czułam jak tata wystrzela całą swoją spermę prosto do mojego gardła. Sporo tego było, ale ja nie uroniłam kropli. Połknęłam wszystko.

Oblizałam usta, uśmiechając się do taty. Ten przysunął się bliżej posadzając sobie na kolanach. Wtuliłam się w jego tors. Uspokajaliśmy nasz oddech.


- O raju Cassie...jesteś naprawdę zdolna.


- To fakt. Zdolna ze mnie uczennica.


- Jestem z ciebie naprawdę dumny. Mama i Alan zapewne też będą.


- Nie mogę się doczekać by im powiedzieć.


Wtedy wtuliłam się do taty. Gdy odpoczęliśmy znowu to zrobiliśmy. Będzie mi tego brakować. Będe tęsknić za tatą.

Za wszystkimi zresztą.




C.D.N




Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!





Mr. Morris

Komentarze


Brak komentarzy! Bądź pierwszy:

Twój komentarz






Najczęsciej czytane we wszystkich kategoriach